Sport Dzisiaj 15:51 | Redaktor

Niebiesko-czarni wygrali w sobotę (22 sierpnia) na wyjeździe z Avią Świdnik aż 4:1 w meczu piątej kolejki Betclic 2. ligi. Podopieczni trenera Adriana Stawskiego byli bardzo skuteczni i meldują się w czubie ligowej tabeli.

Avia Świdnik rozpoczęła sezon od trzech zwycięstw i okrzyknięta została rewelacyjnym beniaminkiem Betclic 2. ligi. W czwartej rundzie przyszedł jednak zimny prysznic i przegrana aż 0:4 ze Stalą Stalowa Wola. Zawisza Bydgoszcz z kolei wchodził w sezon skromnym remisem na inaugurację z Sokołem Kleczew i wyjazdową porażką z Rekordem w Bielsku Białej. Potem bydgoszczanie dwa razy grali na swoim stadionie w pojedynkach z Resovią i Lechią Zielona Góra skasowali sześć punktów.

Dla podopiecznych trenera Adriana Stawskiego mecz piątej kolejki miał być zatem prawdziwym sprawdzianem możliwości. W sobotę (22 sierpnia) w Świdniku bydgoszczanie rozpoczęli ostrożnie, ale już w szóstej minucie Mateusz Stępień po błyskotliwym kontrataku miał szansę na zdobycie gola. Po jego strzale z dystansu piłka jednak trafiła w słupek.

W odpowiedzi gospodarze przycisnęli i w 17. minucie Andrij Remeniuk strzałem głową z bliska pokonała Michała Oczkowskiego.

Zawisza grał jednak swoje i kilka minut później po uderzeniu Kacpra Bogusiewicza piłka trafiła w rękę Kacpra Orzechowskiego i sędzia podyktował rzut karny dla gości, który na gola w 24. minucie zamienił Maciej Kona. Do końca pierwszej połowy przyjezdni stworzyli sobie jeszcze dwie okazje do zdobycia bramki, ale na wysokości zadania stawał bramkarz miejscowych Mateusz Białka.

Po zmianie stron Avia zaatakowała i w 54. minucie mogła objąć prowadzenie, ale po strzale Marcina Pigiela piłka wylądowała na poprzeczce bramki Oczkowskiego.

Prawda futbolu mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. I tak się stało trzy minuty później w Świdniku. Po dośrodkowaniu Wojciecha Szumilasa świetnie w polu karnym zachował się Sebastian Golak, który głową strzelił drugą bramkę dla niebiesko-czarnych.

W 78. minucie lewą skrzydłem urwał się obrońcom gospodarzy Mateusz Stępień, wbiegł w pole karne i z ostrego kąta wpakował piłkę do siatki Avii. Kropkę nad i postawił w 85. minucie Sebastian Rak, który świetnie przyjął długie podanie Golaka i w sytuacji sam na sam z Białką nie dał mu żadnych szans na skuteczną interwencję.

Ostatecznie mecz zakończył się efektowną wygraną Zawiszy Bydgoszcz 4:1. Niebiesko-czarni z dorobkiem 10 punktów zameldowali się w czołówce tabeli Betclic 2. ligi.

W następnej kolejce bydgoszczanie podejmą rezerwy Legii Warszawa. Mecz zaplanowano w sobotę (29 sierpnia), a pierwszy gwizdek na godzinę 20.15.

Źródło: tvpsport.pl, 90minut.pl (oprac. własne)

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->