Wydarzenia 19 maj 2017 | Wojciech Bielawa
Knebel na ustach prałata. Jest list w obronie księdza

Ksiądz Roman Kneblewski / fot. Anna Kopeć

Biskup Jan Tyrawa zabronił ks. Romanowi Kneblewskiemu wypowiadania się w mediach na tematy polityczne. – Zastosuję się do tego polecenia, ale w przyszłości poproszę biskupa, aby zdjął ten zakaz – komentuje prałat. W obronę księdza Kneblewskiego wzięli bydgoscy politycy, dziennikarze, lekarze i społecznicy. Wystosowali do biskupa list.

Golfiści walczyli w Myślęcinku

Wydarzenia Dzisiaj 14:38

Rowerowa niedziela w Myślęcinku

Wydarzenia Dzisiaj 11:23

„Dzisiaj ONR w Wawie. Serce rośnie!” – wpis o takiej treści, wraz ze zdjęciem stołecznego marszu Obozu Narodowo-Radykalnego ks. Roman Kneblewski zamieścił na swoim Twitterze w sobotę 29 kwietnia. Lakoniczny wpis kapłana oburzył dziennikarzy mediów głównego nurtu, którzy z miejsca zaczęli rozpowszechniać twitt. Bydgoski kapłan kolejny raz stanął w ogniu krytyki. Duchownego potępili m.in. Tomasz Lis i Radosław Sikorski. Oliwy do ognia dolał fakt, że dzień wcześniej, w piątek 28 kwietnia, Konferencja Episkopatu Polski opublikowała przygotowany przez Radę ds. Społecznych dokument pt.: „Chrześcijański kształt patriotyzmu”, w którym odcięła się od postaw nacjonalistycznych. – Ożywienie postaw patriotycznych i poczucia świadomości narodowej, które obserwujemy w Polsce w ostatnich latach, jest zjawiskiem bardzo pozytywnym. (…) Równocześnie możemy jednak dostrzec w naszym kraju pojawianie się postaw przeciwstawiających się patriotyzmowi. Ich wspólnym podłożem jest egoizm. (...) Jest nią także egoizm narodowy, nacjonalizm, kultywujący poczucie własnej wyższości, zamykający się na inne wspólnoty narodowe oraz na wspólnotę ogólnoludzką. Patriotyzm bowiem zawsze musi być postawą otwartą – napisali biskupi.

 

Biskup mówi „stop”

Po medialnych doniesieniach, ksiądz Kneblewski usunął wpis dotyczący marszu ONR w Warszawie. Na Facebooku przypomniał słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego: „Działajcie w duchu zdrowego nacjonalizmu! Nie szowinizmu, ale właśnie zdrowego nacjonalizmu, to jest umiłowania Narodu i służby jemu”. 4 maja na Twitterze zamieścił kolejny wpis: „Przed ONR czapki z głów, a ignoranci niech się wreszcie dowiedzą prawdy o wspaniałych polskich nacjonalistach!”.

Pięć dni po drugim wpisie dotyczącym ONR-u proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa trafił na dywanik przełożonych. Kuria jest oszczędna w słowach.

– Nie chcę komentować słów księdza Kneblewskiego. Potwierdzam, że w ubiegły wtorek ksiądz prałat został wezwany do księdza biskupa Jana Tyrawy. Mogę tylko powiedzieć, że ksiądz Kneblewski został upomniany przez biskupa – mówi ks. Sylwester Warzyński, rzecznik Diecezji Bydgoskiej.

Ks. Kneblewski jest bardziej rozmowny. – Podczas spotkania ksiądz biskup poprosił mnie, abym nie wypowiadał się w mediach, w tym mediach społecznościowych, na tematy polityczne. Zamierzam się do tego zastosować. Jestem bowiem zobowiązany do posłuszeństwa – tłumaczy ksiądz. Nie ukrywa, że wypełnienie woli biskupa przyjdzie mu z trudem. – Setki osób za pomocą poczty elektronicznej, czy sms-ów dziękowały mi za to, co robię w Internecie. Pewnego razu otrzymałem nawet wiadomość od kleryka, który napisał, że odkrył w sobie powołanie po tym, jak oglądał filmy na Tuba Cordis. Dlatego nie chcę rezygnować z tej działalności. Będę ją kontynuował, ale o polityce nie będzie ani słowa. W przyszłości poproszę jednak księdza biskupa, aby zdjął ten zakaz – mówi prałat Kneblewski.

 

Donosy i obelgi

Ksiądz Roman Kneblewski znany jest z publicznego manifestowania swoich poglądów w Internecie. Od pięciu lat prowadzi w serwisie YouTube kanał Tuba Cordis. Ten oficjalny kanał wideo parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy śledzi 5 tysięcy osób. Do tej pory 376 filmów z kazaniami, naukami, a także medialnymi wystąpieniami księdza (m.in. w TV Republika) obejrzało 1,3 mln widzów. Ponadto ksiądz prowadzi fanpage, który ma niecałe 4,5 tysiąca polubień. W styczniu ubiegłego roku – z uwagi na powtarzające się blokady nakładane przez Facebooka – założył także konto na Twitterze. Tam obserwuje go 2 tysiące internautów.

Liczby nie powalają na kolana. Bydgoski ksiądz dociera na co dzień do niewielkiej grupy wiernych. Jednak dzięki nieprzychylnym mediom, a także tzw. Ośrodkowi Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, słowa księdza niosą się do setek tysięcy polskich domów. W ubiegłym roku ośrodek urządził nawet w Internecie zbiórkę pieniędzy, aby przetłumaczyć kazanie księdza i przesłać je do Watykanu. Donos do papieża Franciszka dotyczył słów księdza o uchodźcach: „Będą nam podrzynać gardła, gwałcić kobiety i zmuszać do przechodzenia na islam” – ostrzegał ksiądz Kneblewski. To nie spodobało się zwolennikom przyjmowania muzułmańskich imigrantów.

Założycielem OMZRiK jest Rafał Gaweł, dyrektor białostockiego teatru „TrzyRzecze”. W zeszłym roku został skazany na cztery lata więzienia i dziesięcioletni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej za oszustwa i machlojki finansowe. Gaweł twierdzi, że jest niewinny, odwołuje się od wyroków i tłumaczy, że cała sprawa to zemsta wymiaru sprawiedliwości za to, że walczy z rasizmem i faszyzmem. Fakty zdają się jednak temu przeczyć.

Ksiądz Kneblewski może także liczyć na bydgoską „Gazetę Wyborczą”. Według dziennika ksiądz jest „nieoficjalnym kapelanem neofaszystów” a także „ulubieńcem neofaszystów, kiboli i skrajnych narodowców”. – Ten artykuł jest kłamliwy, to paszkwil – komentuje ksiądz. Nie zamierza jednak – w przeciwieństwie do członków ONR – wytaczać procesu mediom i dziennikarzom, którzy nazywają go faszystą. – Nie wiem, czy skórka jest warta wyprawki. Przecież nikt rozumny nie daje wiary tym słowom. Szkoda nerwów. Poza tym sprawa nie jest taka łatwa. Gdybym miał bowiem wejść na drogę sądową, musiałbym skonsultować się z biskupem – mówi „Tygodnikowi” ks. Kneblewski.

 

List w obronie księdza Kneblewskiego

,,Taka właśnie jest misja Kościoła: On nie głosi tego, co chcą usłyszeć możni. Kieruje się kryterium prawdy i sprawiedliwości, nawet jeśli to nie spotyka się z poklaskiem i przeciwstawia się ludzkiej władzy.” - papież Benedykt XVI w homilii wygłoszonej we Frascati 15 VII 2012 roku.

Ekscelencjo, najdostojniejszy Księże Biskupie!

Pragniemy wyrazić zaniepokojenie kolejną nagonką na osobę znanego w Bydgoszczy duszpasterza ks. Romana Kneblewskiego. W nagonkę tę zaangażowani są sympatyzujący z lewicą publicyści oraz politycy.

Odbieramy ten atak na księdza prałata oraz innych odważnych kapłanów, którzy cytowane słowa papieża Benedykta XVI wzięli sobie do serca, jako próbę wepchnięcia nauczania Kościoła w ramy poprawności politycznej. Świadkami podobnego działania jesteśmy obecnie wobec Księdza Biskupa, który w trakcie uroczystości 3 majowych upomniał się o prawa najsłabszych – o prawo dzieci poczętych do życia i rozwoju.

Ksiądz prałat Kneblewski – owszem – kocha Polskę i naród polski. Rozumiemy, że to się może nie podobać siłom i osobom, które chciałyby patriotyzm zniszczyć lub zredukować do minimum. Jednak – będąc słuchaczami jego kazań i wypowiedzi publicznych czy to wygłaszanych w kościele czy za pośrednictwem internetu – możemy zaświadczyć, że zawsze kierowała nim czysta miłość swojego narodu bez cienia nienawiści do innych, czy jakiegokolwiek egoizmu narodowego słusznie potępionego przez Episkopat Polski.

Donoszenie na kapłanów, którzy ,,przeciwstawiali się ludzkiej władzy” wpisało się już niechlubnie w historię Bydgoszczy. W ten sposób niemieccy zaborcy, kierując donosy do Watykanu na ks. Jana Filipiaka, chcieli stłumić opór polskich patriotów wobec germanizacji. Pamiętamy, że i w stosunku do ks. Kneblewskiego podjęto podobne działania.

Pragniemy też wyrazić naszą solidarność z Księdzem Biskupem, zaatakowanym w tym samym artykule prasowym. Liczymy na to, że Ordynariusz Bydgoski nie ugnie się przed presją lewicującego dziennikarza, który koniecznie chce zaszkodzić znienawidzonemu przez siebie kaznodziei.

Dołączamy wyrazy czci i synowskiego oddania

 

List podpisali:

1. Bartosz Kownacki – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej

2. Kosma Złotowski – Poseł do Parlamentu Europejskiego

3. Łukasz Schreiber – Poseł na Sejm RP

4. Andrzej Walkowiak – Radny Województwa Kujawsko-Pomorskiego

5. Grażyna Szabelska – Radna Rady Miasta Bydgoszczy

6. Jarosław Wenderlich – Radny Rady Miasta Bydgoszczy

7. Paweł Bokiej – Radny Rady Miasta Bydgoszczy

8. Szymon Róg – Radny Rady Miasta Bydgoszczy

9. Krystian Frelichowski – Radny Rady Miasta Bydgoszczy

10. Adam Ryfa – Radny Powiatu Bydgoskiego

11. prof. Władysław Sinkiewicz – lekarz

12. prof. Roman Kotzbach – lekarz

13. Andrzej Mazurowicz – Stowarzyszenie Osób Represjonowanych i Internowanych

14. Sławomir Młodzikowski

15. red. Michał Jędryka – naczelny „Tygodnika Bydgoskiego”

16. red. Łukasz Religa

17. Jerzy Mickuś

18.Łukasz Rybski

Wojciech Bielawa

Wojciech Bielawa Autor

Redaktor prowadzący