Nowa „piątka” Koalicji Obywatelskiej? Piotr Król ostrzega przed rosnącym długiem
fot. własne
Podwyżki podatków, presja na programy społeczne, zamrożenie płac w budżetówce, ograniczenie waloryzacji emerytur i mniej pieniędzy na inwestycje – taki scenariusz przedstawił poseł Piotr Król podczas konferencji prasowej poświęconej sytuacji finansów państwa. Polityk PiS nazwał go „Nową 5 Koalicji Obywatelskiej”. Punktem wyjścia są prognozy wzrostu długu publicznego oraz procedury zapisane w ustawie o finansach publicznych.
Inne z kategorii
Czołgi, HIMARS-y i wojskowa grochówka. W sobotę wielki festyn w Bydgoszczy
Sportowiec, działacz „Solidarności”, człowiek wolności. Andrzej Mazurowicz świętował 90. urodziny
Państwo wydaje znacznie więcej, niż zbiera
Znamy już „nowy program” Koalicji Obywatelskiej. Nie trzeba było czekać na konwencję ani na kolejne sto konkretów – mówił podczas konferencji prasowej bydgoski poseł PiS Piotr Król.
Polityk przekonywał, że jeśli zadłużenie państwa będzie rosło zgodnie z prognozami Ministerstwa Finansów, w kolejnych latach Polska zbliży się do momentu uruchomienia procedur ostrożnościowych przewidzianych w art. 86 ustawy o finansach publicznych.
Król przywołał liczby z wcześniejszej wersji projektu budżetu: 695 mld zł dochodów, 977,6 mld zł wydatków i 282,6 mld zł deficytu.
Jak wyliczał, oznacza to około 141 zł wydatków na każde 100 zł wpływające do budżetu.
Po ostatecznym przyjęciu projektu przez rząd liczby nieco się zmieniły: dochody mają wynieść 696,4 mld zł, wydatki nadal 977,6 mld zł, a maksymalny deficyt 281,2 mld zł. Skala problemu pozostaje jednak podobna.
Ministerstwo Finansów samo przewiduje również szybki wzrost długu. Państwowy dług publiczny ma wynieść 55,3 proc. PKB w 2026 roku i 55,9 proc. w 2027 roku, a w 2029 roku dojść do 59,2 proc. PKB. Jeszcze wyższe wartości pokazuje unijna metodologia liczenia długu sektora instytucji rządowych i samorządowych. Według najnowszej strategii ma on wynieść 67,6 proc. PKB w 2026 r., 69,3 proc. w 2027 r., a w 2030 r. dojść do 76,6 proc. PKB.
Jeśli prognoza się sprawdzi, procedury ostrożnościowe wynikające z ustawy zostałyby uruchomione w 2030 r.
To właśnie połączenie wysokiego deficytu i wzrostu długu stało się dla Piotra Króla punktem wyjścia do przedstawienia pięciu możliwych konsekwencji, które określił jako „Nową 5 Koalicji Obywatelskiej”.
1. „Podatki w górę”
Pierwszym punktem są możliwe zmiany podatkowe.
Najpierw zadłużają państwo, później rachunek wystawiają podatnikom – przekonywał Piotr Król.
Polityk zwracał uwagę, że art. 86 ustawy o finansach publicznych po uruchomieniu procedury nakazuje Radzie Ministrów przegląd przepisów mających wpływ na poziom dochodów budżetu państwa, w tym regulacji dotyczących VAT.
Już projekt budżetu na 2027 r. uwzględnia planowane podwyższenie podstawowej stawki CIT z 19 do 22 proc. dla największych podatników, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro, oraz dla podatkowych grup kapitałowych.
2. Programy społeczne pod presją?
Drugim elementem „Nowej 5” Król nazwał możliwe ograniczenie wydatków socjalnych.
Poseł wymieniał m.in. 800+, 13. i 14. emeryturę, Dobry Start oraz program Aktywny Rodzic. Jego zdaniem, jeśli rząd będzie musiał szybko ograniczać deficyt, największe programy wydatkowe mogą znaleźć się pod presją oszczędności.
3. Zamrożenie płac w budżetówce
Inną konsekwencją rosnącego długu będzie - zdaniem Piotra Króla - zamrożenie płac w budżetówce. Jeżeli zostanie uruchomiona procedura przewidziana dla przekroczenia progu ostrożnościowego, projekt budżetu na kolejny rok nie może przewidywać wzrostu wynagrodzeń pracowników państwowej sfery budżetowej.
Dotyczy to m.in. administracji państwowej oraz części służb mundurowych.
Król mówił w tym kontekście również o nauczycielach, choć wynagrodzenie pedagogów, zatrudnianych przez samorządy regulowane jest odrębnymi przepisami.
4. Waloryzacja emerytur tylko o inflację
Czwarty punkt „5 Koalicji Obywatelskiej" dotyczy emerytów i rencistów.
Art. 86 przewiduje, że w przypadku uruchomienia procedury ostrożnościowej waloryzacja rent i emerytur nie może przekroczyć wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych z poprzedniego roku.
W normalnych warunkach wskaźnik waloryzacji uwzględnia nie tylko inflację, ale również część realnego wzrostu wynagrodzeń. Mechanizm ostrożnościowy oznaczałby więc ograniczenie waloryzacji do poziomu odpowiadającego inflacji.
5. Mniej pieniędzy na inwestycje?
Największy nacisk Król położył jednak na inwestycje.
Jego argument jest prosty: jeśli państwo musi szybko ograniczać zadłużenie i deficyt, trudniej finansować nowe przedsięwzięcia. Ustawa przewiduje w takiej sytuacji przegląd wieloletnich programów oraz pewne ograniczenia dotyczące nowych zobowiązań państwa i finansów samorządów.
Król przeniósł ten argument na bydgoski grunt, przywołując terminal intermodalny w Emilianowie i wskazując, że rząd „nie był w stanie zabezpieczyć pół miliona złotych”, by pokryć bieżące funkcjonowanie spółki.
Jak można liczyć na to, że ten rząd przy takim stanie finansów publicznych znajdzie pieniądze na cokolwiek, co jest istotne gospodarczo dla Bydgoszczy i ziemi bydgoskiej? – pytał.