Bydgoszcz 25 lut 08:50 | Redaktor LuPa
Bez kamienic, z torowiskiem. „Wiocha z tramwajami”[KOMENTARZ]

Po wyburzeniu narożnej kamienicy odsłonięta zostanie „ślepa ściana”/wizualizacja ArchiBydgoszcz, Facebook

„Wiocha z tramwajami” – tak złośliwie o naszym mieście mówią ci, którzy są wrogo do niego nastawieni. Jeśli jednak wcielimy w życie plany drogowców, którzy chcą z miejskiej tkanki usuwać zabytkowe kamienice, to przyłożymy rękę do budowania tego negatywnego stereotypu.

Perły bydgoskiej architektury – czyli dawny kościół pw. św. Ignacego Loyoli (pierwotnie św. Krzyża) wraz z całą zachodnią pierzeją oraz Teatr Miejski na placu Teatralnym – wciąż istnieją jedynie w pamięci najstarszych bydgoszczan i na pożółkłych, archiwalnych fotografiach. W obliczu tych zniszczeń dokonanych przez okupantów do dziś odczuwalny jest brak architektonicznej dominanty w sercu miasta. Dlatego – co zgodnie przyznają miłośnicy miasta, jak i turyści – uroku i charakteru Bydgoszczy należy szukać przede wszystkim w zabytkowych kamienicach. To właśnie zachowana historyczna zabudowa ulic Gdańskiej, Dworcowej, Cieszkowskiego, Chodkiewicza, Długiej, okolic Starego Rynku i wielu innych ulic Śródmieścia stanowi o klimacie miasta i jego wyjątkowości.

Władze miasta od wielu lat wspierają właścicieli tych zabytkowych budynków poprzez dofinansowanie remontów konserwatorskich. Ratusz w ścisłym centrum – wzorem Krakowa, Poznania, Wrocławia, Zakopanego i innych miejsc – chce też utworzyć Park Kulturowy. W jednym zdaniu – to forma ochrony zabytków zlokalizowanych w najbardziej reprezentacyjnych punktach miasta. Wprowadza regulacje dotyczące estetyki reklam, obiektów małej architektury, ogródków gastronomicznych, a także rygorystyczne wytyczne dotyczące remontów budynków. – Zależy nam, aby zachować ten historyczny detal – stolarkę okienną i drzwiową, balustrady, detal architektoniczny. Wszystko powinno stanowić harmonijną całość, o którą należy zadbać i którą należy chronić, bo stanowi to wartość danej zabudowy historycznej – mówi dyrektorka Miejskiej Pracowni Urbanistycznej Anna Rembowicz-Dziekciowska.

Dlatego z tym większym niedowierzaniem trzeba spojrzeć na propozycję drogowców, aby w ramach budowy torowiska wzdłuż ul. Chocimskiej i Nowoświeckiej do pętli Rycerska - wyburzyć kamienice przy ul. Gdańskiej 100 oraz Gdańskiej 98 / Chodkiewicza 2. Dlaczego w Urzędzie Miasta czy ZDMiKP nie znalazła się osoba, która powiedziałaby: „Stop, to barbarzyństwo na tkance Śródmieścia. Schowajmy ten projekt głęboko do szuflady”?

Ratujmy bydgoskie kamienice!

Propozycja ujrzała jednak światło dzienne i z miejsca wywołała oburzenie wśród mieszkańców, którzy owszem, popierają rozwój sieci tramwajowej, ale niekoniecznie kosztem zabytków. Planiści i urzędnicy ewidentnie nie spodziewali się takiego poruszenia. Być może myśleli, że aktualny stan obu kamienic przysłoni bydgoszczanom ich niewątpliwe walory architektoniczne.

Uczciwie bowiem przyznać należy, że aktualnie budynki nie są „reprezentacyjne”. Zaniedbana jest przede wszystkim kamienica przy ul. Gdańskiej 100. Zabytkowy budynek z 1935 roku, zaprojektowany przez Pawła Warzona, bydgoskiego przedstawiciela modernizmu, stracił wiele ze swojego blasku. Odpadające tynki, zniszczona stolarka, bohomazy, zniszczone balkony. Właściciel obiektu, czyli podległa miastu Administracja Domów Miejskich, nie przeprowadziła tu remontu od lat. Wyburzenie nie jest jednak rozwiązaniem tego problemu – zgodnie twierdzą bydgoscy społecznicy, którzy stanęli w obronie zabytku.

Wyburzeniom mówią „nie”! Apelują o zachowanie kamienic przy ul. Gdańskiej

Sygnał wyszedł od  Pawła Górnego, Społecznego Rzecznika Pieszych w Bydgoszczy. Sprawę nagłośnili także Krystian Dobosz, autor bloga Bydgoszczy w Budowie i Maciej Bakalarczyk, Manedżer Starego Miasta i Śródmieścia. Finalnie pod apelem do Prezydenta Miasta Rafała Bruskiego podpisało się 21 podmiotów. Oprócz wymienych, m.in. Stowarzyszenie Architektów Polskich SARP – Oddział Bydgoszcz, Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy – Sekcja Architektoniczno-Urbanistyczna, Rada do spraw Estetyki Miasta, Pracownia Kształtowania Przestrzeni Katedry Wzornictwa UTP w Bydgoszczy i Rada Osiedla Bydgoszcz Bocianowo – Śródmieście – Stare Miasto. Podkreślają walory budynków, które są przeznaczone do wyburzenia:

„Obie te kamienice reprezentują styl modernistyczny obecny w architekturze w dwudziestoleciu międzywojennym i są jednymi z niezbyt licznych reprezentantów tego nurtu w zabudowie Bydgoszczy z lat 30 XX wieku, wzorowanego na najlepszych przykładach powstających wówczas układów urbanistycznych Gdyni czy Katowic. Jak i w tamtych miastach, jest to jednocześnie świadectwo polskiej zabudowy miasta, rozwijającego się po latach zaboru pruskiego oraz międzywojennym kryzysie gospodarczym. Architektura ta nawiązuje do najlepszych wzorców modernizmu m.in. architekta Jana Kossowskiego, obecnego w przepięknej dzielnicy Sielanka. Oba budynki na skrzyżowaniu z ul. Chodkiewicza tworzą razem spójny zamysł urbanistyczny – modernistyczną bramę z XIX-wiecznej ulicy Gdańskiej w głąb osiedla mieszkaniowego o nowszej zabudowie biegnącej wzdłuż ulicy Chodkiewicza w kierunku Bielaw. Niech o wartości tych obiektów świadczą fakty: kamienica przy Gdańskiej 100 znajduje się w gminnej ewidencji zabytków, zaś oba budynki znajdują się na wytyczonej w 2019 roku trasie historycznej »Spacer przez modernizm po Bydgoszczy«”.

Tak mogłaby wyglądać ADM-owska kamienica przy ul. Gdańskiej 100, gdyby została poddana renowacji/wizualizacja ArchiBydgoszcz, nadesłane

Wskazują też na szkody w urbanistycznym układzie tej części miasta.

„Wyburzenie dwóch narożnych kamienic naruszy w sposób nieodwracalny układ zabudowy ulicy Gdańskiej, co jest sprzeczne z podstawowymi założeniami ochrony historycznych układów miejskich” – piszą.

Społecznicy doradzają drogowcom

W ubiegłym tygodniu na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Bydgoszczy ukazał się artykuł „ProjektujeMY nowe torowiska. Ważne pytania i odpowiedzi”. Urzędnicy wytłumaczyli, dlaczego zaproponowali wyburzenie kamienic.

„[Dla projektantów – przyp. red.] kluczowe jest projektowanie nowej trasy w oparciu o wytyczne techniczne, które jest ściśle określone przepisami (rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie). Ten dokument określa m.in. takie parametry torowisk jak promienie łuków, odległości od budynków itp. Żadne decyzje przesądzające o losie budynków nie zapadły” – czytamy w artykule.

Ratusz wyjaśnił także, czy opracowywany jest inny wariant, który nie okaleczy Śródmieścia. „Częścią pracy zespołu projektowego jest przedstawienie alternatywnych rozwiązań. (…) Projektanci pracują nad tym zagadnieniem, czekamy na ten materiał. Warto jednak już teraz zaznaczyć, że rezygnacja z relacji skrętnych mocno ograniczy funkcjonalność planowanego do rozbudowy układu sieci tramwajowej. Nie pozwoli na wykorzystanie atutu trasy alternatywnej. Możliwe byłoby wówczas trasowanie nowej linii z Rycerskiej wyłącznie w kierunku Bielaw. Projektanci przeanalizują również inne rozwiązania takie jak np. asymetryczne ułożenie torowisk względem osi jezdni, ale takie rozwiązanie skutkować  będzie zdecydowanym wydłużenie czasów przejazdów i przejścia ważnego skrzyżowania dla kierowców, pasażerów komunikacji miejskiej, rowerzystów i pieszych” – wyjaśniają urzędnicy.

Miasto planuje nowe torowiska. Jest czas na zgłaszanie uwag

Społecznicy, których cytowaliśmy powyżej są przekonani, że alternatywy istnieją. Torowisko może mieć pełną funkcjonalność, bez burzenia kamienic. Podają na tacy gotowe rozwiązania.

„Apelujemy o zastosowanie innych, technicznie możliwych rozwiązań projektowanego połączenia tramwajowego na skrzyżowaniu z ulicą Gdańską. Wśród propozycji jest możliwość zastosowania skrzyżowania torowisk tramwajowych o mniejszej powierzchni z wykorzystaniem np. rozjazdów o specjalnej konstrukcji (tzw. rozjazdów podwójnych dwustronnych) umożliwiających zachowanie zbliżonej do obecnej geometrii skrętów, czy też splotów torowych (dzięki którym zwrotnice mogą być przenoszone w dowolne miejsce poza samym skrzyżowaniem). Innym możliwym rozwiązaniem jest niesymetryczne usytuowanie torowisk wzdłuż ulicy Gdańskiej i przeniesienie ich w stronę zachodniej pierzei budynków” – czytamy w liście przesłanym do Prezydenta Miasta.

Konsultacje do końca lutego

Los budynków nie jest więc przesądzony. Do końca lutego trwają konsultacje dotyczące opisywanego tu odcinka, a także pozostałych planowanych inwestycji:

- wzdłuż ulicy L. Solskiego – Pięknej – Szubińskiej – Kruszwickiej (I etap od ronda Kujawskiego do Bielickiej, II etap od Bielickiej do ronda Grunwaldzkiego)

- wzdłuż ulicy Artyleryjskiej.

- od pętli Bielawy wzdłuż ul. Chodkiewicza i al. S. Wyszyńskiego.

- rozbudowy pętli tramwajowej „Las Gdański”.

Swoje opinie mieszkańcy mogą wyrazić za pomocą karty konsultacyjnej dostępnej na stronie www.bydgoszcz.pl/tramwaje lub przekazać na adres ZDMiKP (ul. Toruńska 174a, 85-844 Bydgoszcz).

Redaktor LuPa

Redaktor LuPa Autor

ByWalec