Bydgoszcz Dzisiaj 13:05 | Redaktor
„Miasto-gąbka” kontra kąpielisko. Przyrodnik krytykuje plany dla Parku Centralnego

fot. Facebook

Planowane kąpielisko w Parku Centralnym ponownie wywołuje dyskusję. Głos w sprawie zabrał Mikołaj Siemaszko, przyrodnik, edukator i społecznik, który zwraca uwagę na przyrodniczą i retencyjną rolę tego terenu. Jego zdaniem Bydgoszcz powinna jeszcze raz rozważyć, czy duża inwestycja rekreacyjna powinna powstać właśnie w tym miejscu. Miasto odpowiada, że projekt został zmodyfikowany tak, by ograniczyć wpływ na środowisko, a prace mają być prowadzone pod nadzorem przyrodniczym.

Ten teren już działa jak „miasto-gąbka”?

Mikołaj Siemaszko opisał sprawę Parku Centralnego po kontakcie z bydgoskimi społecznikami sprzeciwiającymi się lokalizacji kąpieliska. W swoim obszernym wpisie zwraca uwagę przede wszystkim na podmokły charakter terenu, znajdującego się w dolinie Brdy.

Według przytoczonych przez niego materiałów w parku występują podmokłe łąki, zadrzewienia, fragmenty siedlisk łęgowych i miejsca wykorzystywane przez liczne gatunki zwierząt. Siemaszko podkreśla, że znaczenie tego obszaru nie sprowadza się wyłącznie do obecności drzew czy ptaków. Jego zdaniem park pełni także ważną funkcję w zatrzymywaniu wody i łagodzeniu skutków wysokich temperatur.

To właśnie na tym opiera swoją krytykę inwestycji. Przyrodnik wskazuje na sprzeczność między promowaną przez miasta ideą naturalnej retencji i ochrony terenów podmokłych a przekształcaniem istniejącego już obszaru pełniącego takie funkcje.

Kąpielisko za prawie 24 mln zł

Plan miasta zakłada budowę przepływowego zbiornika o powierzchni około 3 tys. metrów kwadratowych, zasilanego wodą z Brdy. Wokół niego mają powstać m.in. trawiasta plaża, pomosty, zaplecze sanitarne, miejsca dla ratowników, ciągi komunikacyjne, oświetlenie, monitoring oraz infrastruktura rekreacyjna. Wartość kontraktu wynosi około 23,8 mln zł, a przedsięwzięcie otrzymało 8,8 mln zł rządowego dofinansowania.

Siemaszko zaznacza, że nie sprzeciwia się samej idei tworzenia miejskich kąpielisk. Jego wątpliwości dotyczą konkretnej lokalizacji.

Spór także o głosy mieszkańców

Przyrodnik odnosi się również do argumentu o społecznym poparciu dla inwestycji. Miasto wskazuje, że w głosowaniu dotyczącym najważniejszych inwestycji otwarte kąpieliska uzyskały ponad 3,5 tys. głosów, a projekt wodnego placu zabaw w Parku Centralnym zdobył później ponad 6 tys. głosów w Bydgoskim Budżecie Obywatelskim.

Siemaszko zwraca jednak uwagę, że są to dwa różne przedsięwzięcia i dwa różne głosowania. W BBO mieszkańcy rzeczywiście wybrali wodny plac zabaw w Parku Centralnym, na który przeznaczono ponad 1,54 mln zł. Projekt zakładał kilkanaście wodotrysków. Oficjalne wyniki BBO potwierdzają, że zdobył on ponad 6 tys. głosów.

Zdaniem przyrodnika nie należy więc automatycznie utożsamiać poparcia dla wodnego placu zabaw z akceptacją obecnego projektu kąpieliska o znacznie większej wartości i skali.

46 drzew do usunięcia. Miasto zapowiada nowe nasadzenia

Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów inwestycji jest ingerencja w istniejącą zieleń. Według danych ratusza projekt został zmieniony i liczbę drzew przewidzianych do usunięcia ograniczono ze 100 do 46. W ramach samej budowy kąpieliska zaplanowano posadzenie 88 nowych drzew, a kolejne nasadzenia mają pojawić się przy halach sportowych.

Siemaszko przekonuje jednak, że liczby nie pokazują całego problemu. Jak argumentuje, młode nasadzenia nie zastępują od razu funkcji dojrzałych drzew, podobnie jak utworzenie łąki kwietnej nie jest równoznaczne z zachowaniem istniejącego siedliska podmokłego.

Miasto: inwestycja będzie pod nadzorem przyrodniczym

Ratusz zapewnia, że obawy dotyczące przyrody są uwzględniane podczas przygotowywania inwestycji. Oficjalna inwentaryzacja wykazała na tym terenie m.in. obecność chronionych płazów, nietoperzy, trzmieli, ptaków oraz kocanki piaskowej. Prace ziemne i wycinka mają być prowadzone pod stałym nadzorem przyrodniczym, a przed wejściem ekip teren ma być ponownie kontrolowany pod kątem występowania lęgów.

Miasto podkreśla również, że część rozwiązań projektowych została zmieniona właśnie po uwagach mieszkańców i osób zajmujących się ochroną przyrody. Jednocześnie nie zamierza rezygnować z inwestycji.

Spór o przyszłość Parku Centralnego trwa

Sprzeciw wobec obecnej lokalizacji nie ogranicza się do internetowych wpisów. Pod koniec lipca do prezydenta Bydgoszczy trafił przygotowany przez naukowców, przyrodników i społeczników raport dotyczący znaczenia Parku Centralnego. Jego autorzy apelują o wstrzymanie inwestycji w obecnej formie.

Mikołaj Siemaszko zachęca natomiast do nagłaśniania sprawy i wsparcia mieszkańców sprzeciwiających się budowie kąpieliska w tym miejscu. Można to uczynić, podpisując internetową petycję, dostępną TUTAJ. Jak podkreśla przyrodnik, spór nie dotyczy tego, czy Bydgoszcz potrzebuje miejsca do wypoczynku nad wodą, lecz tego, czy powinno ono powstać właśnie na cennym przyrodniczo fragmencie Parku Centralnego.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->