Bydgoszcz Dzisiaj 08:42 | Redaktor
Plan Ogólny Bydgoszczy trafi pod głosowanie radnych. Prezydent chce nadzwyczajnej sesji jeszcze w sierpniu

fot. Screen z transmisji

Projekt planu ogólnego Bydgoszczy jest gotowy i trafił do Rady Miasta. Prezydent Rafał Bruski zwrócił się do przewodniczącej rady o zwołanie nadzwyczajnej sesji jeszcze w sierpniu. Dokument, nad którym prace trwały od 2024 roku, wywołał duże zainteresowanie mieszkańców i wiele emocji – w trakcie konsultacji wpłynęło blisko 5 tys. pism zawierających ponad 20 tys. uwag. Część z nich - jak przekonuje miasto - uwzględniono.

 Plan ogólny trafił do radnych

O zakończeniu prac nad dokumentem poinformowali podczas konferencji prasowej prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski oraz dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej Grzegorz Rosa.

Prezydent liczy, że radni zajmą się projektem jeszcze przed końcem sierpnia. Jak zaznaczał, przygotowanie dokumentu było skomplikowane także ze względu na jego skalę. Plan obejmuje około 2,5 tys. stref i szczegółowych ustaleń dotyczących różnych części miasta. Wiele jego zapisów wywołało kontrowersje. Mieszkańcy obawiają się między innymi o przyszłośc terenów zielonych.

Ponad 20 tysięcy uwag mieszkańców

Projekt przeszedł wymagane uzgodnienia i opiniowanie, a następnie konsultacje społeczne prowadzone w czerwcu i na początku lipca.

Według Grzegorza Rosy do Miejskiej Pracowni Urbanistycznej wpłynęło niemal 5 tysięcy pism, w których zawarto łącznie ponad 20 tys. uwag. Wiele z nich się powtarzało – szczególnie dużo dotyczyło Remondisu, Górek Fordońskich oraz terenów przy ul. Orląt Lwowskich.

Samych formularzy związanych z przyszłością terenu zajmowanego przez Remondis miało być ponad 2 tysiące.

 Górki Fordońskie - uwzględniono głos mieszkańców?

Jednym z najbardziej dyskutowanych podczas konsultacji tematów były Górki Fordońskie. W ostatecznej propozycji pozostawiono możliwość rozwoju zabudowy jednorodzinnej, ale jednocześnie zwiększono powierzchnię terenów zielonych.

Prezydent przypomniał, że około połowa tego obszaru znajduje się w rękach prywatnych i w części już jest zabudowywana. Jego zdaniem konieczne będzie więc uchwalanie planów miejscowych, które pozwolą uporządkować dalszy rozwój tej części Fordonu.

Bruski podkreślał, że zmiany są również efektem głosów mieszkańców zebranych podczas konsultacji.

Orląt Lwowskich bardziej zielone

Zmian doczekał się także teren w rejonie ul. Orląt Lwowskich. W dotychczasowych dokumentach planistycznych przewidywano tam m.in. funkcje usługowe i handel wielkopowierzchniowy.

Mieszkańcy postulowali jednak zachowanie tego obszaru jako zielonego. W nowej propozycji planu ich oczekiwania zostały uwzględnione.

 Jeżeli taka jest wola mieszkańców, to nie ma powodu, żeby tego nie zmienić – argumentował prezydent.

Remondis. Miasto pozostaje przy swoim stanowisku

Duże emocje wzbudzał również teren, na którym działa firma Remondis. Ponad 2 tysiące uwag miało dotyczyć umożliwienia przedsiębiorstwu dalszego funkcjonowania w obecnym miejscu.

Rafał Bruski podtrzymał jednak stanowisko dotyczące konieczności rozwiązania problemu uciążliwego sąsiedztwa dla okolicznych mieszkańców.

Jednocześnie zaznaczył, że posiadane przez firmę decyzje pozwalają jej jeszcze przez kilka lat prowadzić działalność w obecnej formie. Zdaniem prezydenta zapisy proponowanego planu mają jednak w przyszłości wymusić zmianę sposobu funkcjonowania tego obszaru.

Wojciech Bielawa: „Nie popadam w hurraoptymizm”

Do przedstawionych przez miasto zmian odniósł się również radny Bydgoskiej Prawicy Wojciech Bielawa, który w ostatnich miesiącach angażował się m.in. w sprawę terenów zielonych na Górkach Fordońskich oraz przy ul. Orląt Lwowskich.

Radny pozytywnie ocenił zapowiedź rezygnacji z możliwości budowy zabudowy wielorodzinnej na Górkach Fordońskich oraz pozostawienia polany przy ul. Orląt Lwowskich jako terenu zielonego. Jak podkreślił, są to kwestie, o które wspólnie z mieszkańcami Fordonu zabiegał w ostatnich miesiącach.

Presja ma sens! – napisał Bielawa, wskazując, że działania podejmowane przez radnych i mieszkańców, m.in. organizacja spotkań, konferencji prasowych czy zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Miasta, przyniosły efekty.

Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza jeszcze przesądzać o swoim poparciu dla całego dokumentu.

Nie popadam jednak w hurraoptymizm. Dlaczego? Bo diabeł tkwi w szczegółach – stwierdził.

Jego wątpliwości dotyczą m.in. zapisów odnoszących się do terenu przy ul. Orląt Lwowskich. Bielawa zwraca uwagę, że miasto chce zabezpieczyć tam część terenu pod funkcję handlową, w tym targowisko osiedlowe. Pyta, jak duży ma być ten obszar i czy wprowadzenie funkcji handlowej nie stworzy w przyszłości możliwości realizacji większego obiektu handlowego.

Radny odniósł się również do proponowanej zabudowy Górków Fordońskich. Zgodnie z przedstawioną propozycją miałaby tam być możliwa jedynie niska zabudowa jednorodzinna, z zachowaniem szerokiego pasa zieleni na szczycie górek. Bielawa określa takie rozwiązanie jako kompromisowe i deklaruje, że chce poznać opinię mieszkańców na jego temat.

Podkreśla również, że jako radny reprezentujący mieszkańców Fordonu musi brać pod uwagę sytuację w całym mieście. Zwraca uwagę, że nie wszystkie postulaty dotyczące m.in. Kapuścisk czy Górzyskowa zostały uwzględnione, a część radnych i mieszkańców innych osiedli nadal ma zastrzeżenia do zapisów planu.

Ostatecznie Wojciech Bielawa deklaruje, że nie podjął jeszcze decyzji, jak zagłosuje nad planem ogólnym. Przed głosowaniem chce przeanalizować dokumenty i szczegółowo omówić zapisy podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Przestrzennej, Komunalnej i Ochrony Środowiska. Zapowiada także dalsze rozmowy z mieszkańcami.

Nie dla zabudowy FSM

Podczas konferencji pojawiło się również pytanie o postulaty Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej dotyczące przeznaczenia części terenów zielonych pod zabudowę wielorodzinną, m.in. w rejonie ulic Piórka i Sosnowskiego.

Grzegorz Rosa poinformował, że propozycja ta nie została uwzględniona w rekomendowanym przez prezydenta rozwiązaniu.

Ostateczne rozstrzygnięcie będzie jednak należało do Rady Miasta, ponieważ radnym przekazane zostaną wszystkie zgłoszone uwagi wraz z propozycjami ich rozpatrzenia.

Co plan ogólny oznacza dla mieszkańców?

Nowy dokument będzie miał znacznie większe znaczenie prawne niż dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.

Jak tłumaczył dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, plan ogólny będzie aktem prawa miejscowego. Oznacza to, że zarówno nowe plany miejscowe, jak i decyzje o warunkach zabudowy będą musiały być z nim zgodne.

Decyzje o warunkach zabudowy nie będą też mogły być wydawane tak szeroko jak dotychczas. Będzie to możliwe wyłącznie na obszarach wskazanych w planie ogólnym, a nowe decyzje będą obowiązywały przez pięć lat.

Rosa podkreśla jednocześnie, że sam plan ogólny nie daje jeszcze prawa do rozpoczęcia konkretnej inwestycji. Szczegółowe rozstrzygnięcia dotyczące sposobu zagospodarowania poszczególnych terenów będą zapadały przede wszystkim w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.

Pierwszy taki dokument od ponad 30 lat

Jeśli Rada Miasta przyjmie dokument, Bydgoszcz po ponad trzech dekadach ponownie będzie miała obejmujący całe miasto dokument planistyczny posiadający rangę prawa miejscowego.

Poprzedni plan ogólny uchwalono w 1994 roku. Później jego rolę przejęły kolejne studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.

Nowy plan ma formę wyłącznie elektroniczną i będzie dostępny jako zestaw danych przestrzennych za pośrednictwem internetowych narzędzi Miejskiej Pracowni Urbanistycznej.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->