Plan ogólny uchwalony, ale spór o przyszłość Bydgoszczy trwa. Zieleń, zabudowa i „otwarte furtki”
fot. Screen z transmisji
Wczoraj (26.08) radni przyjęli plan ogólny Bydgoszczy. Jego uchwalenie nie zakończyło jednak dyskusji o kierunku rozwoju miasta. Podczas burzliwej sesji wracały pytania o skalę przyszłej zabudowy, ochronę terenów zielonych, możliwości lokalizowania określonych inwestycji i o to, jak duży margines decyzji dokument pozostawia przyszłym władzom. Przeciwnicy planu wskazywali też na tysiące nieuwzględnionych uwag mieszkańców.
Inne z kategorii
Plan ogólny Bydgoszczy przyjęty. Spór o Remondis, mieszkania i wysokość zabudowy
Tysiące uwag i obawy mieszkańców
W konsultacjach dotyczących planu ogólnego wzięło udział ponad 4 tys. osób, a do projektu wpłynęło ponad 20 tys. uwag. Większość z nich nie została uwzględniona.
To właśnie skala społecznego zainteresowania była jednym z najczęściej powracających argumentów podczas sesji. Przeciwnicy przyjęcia dokumentu podkreślali, że nawet jeśli wiele uwag miało podobną treść, ich liczba pokazuje wyraźny niepokój części mieszkańców.
Wątpliwości dotyczyły m.in. Górek Fordońskich, intensywności i wysokości zabudowy, ochrony zieleni oraz otwierania kolejnych terenów pod inwestycje.
Ponad 17 tysięcy uwag nie uwzględniono, problem nie zniknął – mówiła podczas sesji radna Joanna Czerska-Thomas.
Rozwój miasta czy zbyt szerokie możliwości zabudowy?
Jednym z głównych punktów sporu pozostaje sposób rozumienia dalszego rozwoju Bydgoszczy.
Zwolennicy planu argumentują, że dokument daje miastu możliwość dalszego rozwoju, a szczegółowe rozwiązania będą mogły być później doprecyzowywane w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.
Przeciwnicy odpowiadają jednak, że plan ogólny już na tym etapie wyznacza ramy, które mogą w przyszłości zostać wykorzystane do intensyfikacji zabudowy.
Miasto nie może być przede wszystkim dobre dla inwestora. Musi być dobre do życia – mówiła Czerska-Thomas, wskazując, że rozwój to nie tylko kolejne metry kwadratowe zabudowy, ale również zieleń, przestrzeń publiczna, szkoły, przedszkola, komunikacja i infrastruktura.
W dyskusji aktywnie brali udział także radni Bydgoskiej Prawicy. Jedrzej Gralik podkreślił, że rozwiązaniem problemów demograficznych Bydgoszczy nie jest budowa nowych, drogich mieszkań. Jego zdaniem, dużo skuteczniejsza mogłaby okazać się szersza oferta mieszkań komunalnych.
Największe emocje wokół tego, co będzie możliwe w przyszłości
W trakcie dyskusji wielokrotnie wracało pytanie nie tylko o to, jakie inwestycje są planowane obecnie, ale również o to, na co dokument może pozwolić za kilka czy kilkanaście lat.
Przedstawiciele miasta zapewniali, że część budzących obawy scenariuszy nie jest planowana. Krytycy planu zwracali jednak uwagę, że personalne deklaracje nie są tym samym co zapisy dokumentu.
My dzisiaj nie procedujemy deklaracji pana dyrektora. Procedujemy dokument, który ma obowiązywać również wtedy, kiedy nas już tutaj nie będzie – argumentowała Czerska-Thomas.
Jej zdaniem najważniejsze pytanie brzmi więc nie: czy obecne władze zamierzają z określonych możliwości skorzystać, ale czy miasto chce pozostawić takie możliwości przyszłym władzom.
Zieleń i infrastruktura w centrum dyskusji
Ważnym wątkiem była też ochrona terenów zielonych i konsekwencje intensywnej zabudowy.
Krytycy dokumentu wskazywali, że decyzje przestrzenne bywają trudne albo niemożliwe do odwrócenia. Zabudowanego terenu zielonego nie da się łatwo odzyskać, podobnie jak nie zawsze można szybko nadrobić braki w komunikacji czy infrastrukturze.
Jako przykład przywoływano Babią Wieś, gdzie od lat nie funkcjonuje komunikacja tramwajowa.
Transparenty i wyraźny podział na sali
Emocje towarzyszące sesji były widoczne również na galerii. Pojawiły się transparenty z hasłami: „Nie dla planu ogólnego pisanego na zamówienie deweloperów” oraz „Kto rządzi Bydgoszczą? Prezydent czy deweloperzy?”.
Ostatecznie plan został przyjęty. Za głosowało 14 radnych, przeciw było 10, nikt nie wstrzymał się od głosu. Cztery osoby były nieobecne na sali.
Wcześniej radni zgłosili do projektu uchwały 20 poprawek, jednak żadna z nich nie została przyjęta.