Bydgoszcz Dzisiaj 11:49 | Redaktor
Rafał Bruski z wotum zaufania i absolutorium. Burzliwa debata, przewidywalny finał

fot. Facebook/Rafał Bruski

Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski otrzymał w środę (10 czerwca) wotum zaufania oraz absolutorium za wykonanie budżetu miasta za 2025 rok. Dyskusja podczas sesji Rady Miasta była długa i chwilami ostra, ale wynik głosowań nie przyniósł politycznej sensacji. O poparciu zdecydowali radni Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, przeciw była Bydgoska Prawica.

Raport o stanie miasta pod lupą radnych

Jednym z najważniejszych punktów środowej sesji Rady Miasta Bydgoszczy była prezentacja „Raportu o stanie Miasta Bydgoszczy za 2025 r.”. Coroczne podsumowanie działalności prezydenta obejmowało najważniejsze obszary funkcjonowania samorządu.

W dokumencie znalazły się informacje dotyczące m.in. demografii, inwestycji miejskich, edukacji, ochrony środowiska, turystyki, a także wyborów do rad osiedli.

Jakub Mikołajczak, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, zwracał uwagę na pozycję Bydgoszczy w krajowych i międzynarodowych zestawieniach.  Wskazywał, że Bydgoszcz znalazła się w czołówce średnich miast europejskich pod względem pozyskiwania inwestycji,  a także została uznana za jedno z najbardziej przyjaznych kierowcom dużych miast w Polsce. Zaznaczył jednak, że nie we wszystkich obszarach wyniki są idealne, wskazując na spadek w zestawieniu dotyczącym jakości życia, zdrowia, ekonomii i bezpieczeństwa.

Według Mikołajczaka Bydgoszcz pozostaje miastem z dużym potencjałem, a najważniejsze jest właściwe wykorzystanie szans, które pojawiły się w ostatnich kilkunastu latach.

Opozycja krytykuje opóźnienia i kąpielisko w Parku Centralnym

Znacznie bardziej krytyczny ton pojawił się w wystąpieniu Pawła Bokieja, przewodniczącego klubu radnych Bydgoskiej Prawicy. Radny nawiązał do piosenki przygotowanej z okazji 680. rocznicy urodzin miasta, w której zachęcano do spacerów po Bydgoszczy. Jak przekonywał, poza miejscami reprezentacyjnymi warto zobaczyć również te przestrzenie, w których widać problemy i opóźnienia inwestycyjne.

W tym kontekście wymienił m.in. wciąż trwającą rewitalizację Placu Wolności oraz modernizację Teatru Polskiego. Szczególnie dużo miejsca poświęcił planowanemu kąpielisku w Parku Centralnym. Bokiej przekonywał, że inwestycja wzbudziła sprzeciw naukowców, ornitologów, ekologów, organizacji społecznych i części mieszkańców.

W wystąpieniu mówił także o planach miejscowych, planie ogólnym oraz zapowiadanym audycie komunikacji miejskiej, który — jak wskazywał — nadal nie został przedstawiony.

Bruski odpowiada: są powody opóźnień, są też ograniczenia finansowe

Rafał Bruski odniósł się do zarzutów opozycji. W sprawie przeciągających się prac na Placu Wolności i przy Teatrze Polskim podkreślał, że należy mówić nie tylko o samych opóźnieniach, ale również o ich przyczynach. Zadeklarował, że jeżeli radni będą oczekiwali dodatkowych wyjaśnień, miasto przygotuje w tej sprawie osobną informację.

Prezydent poinformował też, że w lipcu na Placu Wolności będzie już można kupić kwiaty. 

Bruski mówił również o planowanym kąpielisku w Parku Centralnym. Przyznał, że do urzędu wpłynęło wiele głosów w tej sprawie, a radni mają otrzymać stanowisko odnoszące się do zgłaszanych argumentów. Jednocześnie pytał, dlaczego podobne emocje nie pojawiały się przy innych miejskich inwestycjach ingerujących w tereny zielone, m.in. przy budowie Akademii Muzycznej czy pracach w Starym Fordonie.

Wotum zaufania zgodnie z politycznym układem sił

Debata nad raportem objęła wiele tematów. Radni mówili m.in. o likwidacji kopciuchów, infrastrukturze drogowej, planie ogólnym, powrocie tramwaju na Babią Wieś, przyszłości Hali Targowej oraz rozwoju dróg rowerowych.

Lech Zagłoba-Zygler zwracał uwagę, że ocena raportu w dużej mierze pokrywa się z podziałami politycznymi w radzie. Głosowanie potwierdziło ten układ. Dzięki poparciu radnych Koalicji Obywatelskiej i Lewicy Rafał Bruski otrzymał wotum zaufania. Przeciw zagłosowali radni Bydgoskiej Prawicy.

Absolutorium za budżet 2025

Kolejnym ważnym punktem sesji było rozpatrzenie sprawozdania finansowego miasta oraz sprawozdania z wykonania budżetu za 2025 rok. Projekt uchwały przedstawił skarbnik Bydgoszczy Piotr Tomaszewski.

W swoim wystąpieniu omawiał m.in. nadwyżkę operacyjną, wydatki inwestycyjne oraz poziom zadłużenia miasta. Przypomniał również, że Bydgoszcz zajęła pierwsze miejsce w Rankingu Finansowym Samorządu Terytorialnego.

Paweł Bokiej zadeklarował, że Bydgoska Prawica zagłosuje przeciw, ponieważ — jego zdaniem — końcowe dane znacząco odbiegały od pierwotnych założeń budżetu.

Radny przypominał, że planowano inwestycje o wartości około 1 mld zł, podczas gdy faktyczne wykonanie wyniosło około 730 mln zł.

Ostatecznie Rafał Bruski otrzymał absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2025 rok. Tak jak przy wotum zaufania, przesądziły głosy koalicji KO-Lewica. Na swoim profilu w mediach społecznościowych prezydent miasta podziękował za wsparcie. Nie zabrakło też przytyku wobec radnych opozycji:

Dziękuję przede wszystkim WAM, mieszkańcom – to dla Was zmieniamy Bydgoszcz w nowoczesną metropolię. Dziękuję również radnym Koalicji Obywatelskiej i Lewicy za merytoryczną współpracę i wsparcie tego ambitnego kursu. A koleżankom i kolegom z opozycji życzę na przyszłość mniej politycznych okularów, a więcej dumy z własnego miasta - napisał. 

Między innymi do tego wpisu odniósł się dziennikarz, wieloletni redaktor naczelny Gazety Wyborczej, Jacek Glugla. W opublikowanym  felietonie, komentuje entuzjazm Rafała Bruskiego i referendalne nastroje niektórych bydgoszczan:

  Nie trzeba mieć skończonego ani Oxfordu, ani Cambridge, ani UKW, żeby domyślać się, że rada, w której większość mają stronnicy prezydenta, niemalże z klucza takiego absolutorium mu udzieli.
A co się dzieje na fejsbuniu? Prezydent pręży dumnie pierś na tle Brdy i składa podziękowanie za zaufanie. Zatrudnieni przez niego urzędnicy oraz koalicyjni radni szerują to niemalże z pieniem: „ależ wspaniała wiadomość!”.
No ludzie!
Wynik głosowania nad absolutorium nie tylko był znany przed samym głosowaniem. Był znany na początku kadencji. Nie dlatego, że nad Bydgoszczą zstąpił duch szczególnej samorządowej jednomyślności. Nie dlatego, że radni po tygodniach dramatycznych rozterek, nocach bezsennych i rachunku sumienia nad każdą złotówką nagle uznali: tak, prezydent zasłużył. Ono było oczywiste, bo koalicja ma większość. I nawet, gdyby prezydent spędzał całe dnie na wszystkich kąpieliskach świata, to I tak dostałbym poparcie od swoich.
Nie wiem, kto doradza prezydentowi Bydgoszczy, i nawet tego wiedzieć nie chcę. Wiem, że im bardziej odrywa się od złykłych spraw bydgoszczan, a za to tonie w uściskach pochlebców, tym trudniej mu zrozumieć rzeczywistość.
Jacek Glugla podkreślił, że Rafał Bruski ma swoje zasługi dla miasta. Nie domaga się więc jego odwołania, tylko rozliczenia i większej presji. 
Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->