Nie wierzyli, że się uda. Wydział Medyczny Politechniki Bydgoskiej z kategorią A
Wydział Medyczny Politechniki Bydgoskiej istnieje niespełna trzy lata, a jego pierwsi studenci ukończyli dopiero drugi rok nauki. Mimo to działalność uczelni w naukach medycznych otrzymała kategorię A – wyższą niż wiele znanych uniwersytetów medycznych. O kulisach tego sukcesu opowiada prof. Małgorzata Tafil-Klawe, dziekan wydziału.
Inne z kategorii
Bydgoszcz rozbudowuje sieć rowerową. Na inwestycje przeznaczono 50 mln zł
Modlitwa i uśmiech w fordońskich ulicach! Zobacz, co się dzieje!
Wyniki najnowszej ewaluacji działalności naukowej przyniosły Politechnice Bydgoskiej jeden z najbardziej zaskakujących rezultatów w kraju. Dyscyplina nauki medyczne otrzymała kategorię A, czyli drugi najwyższy stopień w pięciostopniowej skali ocen.
To wynik szczególnie znaczący, ponieważ kategorię B+ otrzymały nauki medyczne na wielu uczelniach o długiej tradycji, między innymi w Gdańsku, Katowicach, Poznaniu, Lublinie, Łodzi i Warszawie.
Tymczasem Wydział Medyczny Politechniki Bydgoskiej będzie obchodził trzecią rocznicę powstania dopiero 1 grudnia. Pierwszy rocznik studentów kierunku lekarskiego właśnie ukończył drugi rok.
„Chcieliśmy pokazać, że to będzie dobry wydział”
Prof. Małgorzata Tafil-Klawe podkreśla, że kategoria A jest wynikiem pracy całego zespołu oraz połączenia potencjału medycznego z istniejącym już zapleczem badawczym Politechniki Bydgoskiej.
– Zadziałał efekt synergii. To jest współpraca między kilkoma wydziałami, bo my nie istniejemy w próżni – mówi dziekan.
Do zaplecza laboratoryjnego i naukowego uczelni dołączyli lekarze oraz badacze reprezentujący nauki medyczne. Zdaniem dziekan istotną rolę odegrała również motywacja pracowników nowej jednostki.
– Skupiły się wokół naszego wydziału osoby, którym rzeczywiście się chce. Chce się coś zrobić, zainwestować swój czas w pracę – podkreśla prof. Tafil-Klawe.
Dodatkową mobilizacją był sceptycyzm, z jakim od początku spotykał się pomysł utworzenia kierunku lekarskiego na politechnice.
– Byliśmy bardzo sceptycznie postrzegani i oceniani. Nie do końca wierzono w powodzenie całego pomysłu. To też bardzo mobilizuje do działania – przyznaje dziekan.
Neurochirurgia, onkologia i kardiologia
Kategoria naukowa nie jest oceną jakości samych studiów. Dotyczy badań prowadzonych w danej dyscyplinie. W przypadku Politechniki Bydgoskiej wysoko oceniono dorobek zespołów działających w kilku obszarach medycyny.
Prof. Tafil-Klawe wymienia między innymi neurochirurgię, onkologię, nowoczesną patomorfologię, kardiologię i neurologię. Mocnymi stronami wydziału są również badania genetyczne oraz biologia molekularna.
Znaczna część prac powstaje we współpracy z innymi wydziałami Politechniki, w szczególności z chemikami oraz badaczami zajmującymi się genetyką. Zdaniem dziekan właśnie możliwość łączenia medycyny z naukami technicznymi i przyrodniczymi jest jednym z najważniejszych atutów nowego ośrodka.
Studenci rozpoczynają zajęcia kliniczne
Pierwszy rocznik studentów kierunku lekarskiego zakończył drugi rok nauki. Od nowego roku akademickiego rozpocznie się kształcenie kliniczne.
Prof. Tafil-Klawe zapewnia, że wydział jest do tego przygotowany. Własny Szpital Kliniczny Politechniki Bydgoskiej nie jest jednak jedyną bazą dydaktyczną.
– Oczywiście, że jeden szpital nie wystarczy. Współpracujemy bardzo ściśle ze szpitalem wojskowym, który jest naszym strategicznym partnerem. Współpracujemy również z ośmioma szpitalami w regionie – wyjaśnia dziekan.
Jednocześnie zmienia się należący do uczelni szpital kliniczny. Placówka pozyskuje środki na rozwój, reorganizuje swoją działalność i rozszerza zakres świadczeń.
Politechnika utrzymuje przy tym stosunkowo niewielkie roczniki. Na pierwszym i drugim roku studiuje po około 60 osób, natomiast w kolejnej rekrutacji uczelnia planuje przyjąć 75 studentów.
– To jest naprawdę kameralne kształcenie. Można nauczać medycyny w relacji nauczyciel–uczeń, mistrz–uczeń – mówi prof. Tafil-Klawe.
Od negatywnych opinii do sześcioletniej akredytacji
Początki kierunku lekarskiego nie były łatwe. Pierwszy wniosek spotkał się z zastrzeżeniami Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Dziekan przekonuje jednak, że większość uwag miała charakter możliwy do naprawienia, a sam program został przygotowany solidnie.
Wydział był później wielokrotnie kontrolowany przez PKA. Po pierwszym roku kształcenia uzyskał akredytację na sześć lat.
– Startowaliśmy w klimacie, że się nie nadajemy do kształcenia. Po pierwszym roku uzyskaliśmy akredytację na sześć lat – przypomina prof. Tafil-Klawe.
Dzisiaj wydział ma już zarówno akredytację programu studiów, jak i kategorię A w naukach medycznych. Dziekan nie uważa jednak, że najtrudniejszy etap został zakończony.
– To jest dopiero początek. Start jest dobry, taki, jaki powinien być, ale teraz musimy się rozwinąć, żeby to szło dalej – zaznacza.
Wysoka kategoria powinna otworzyć wydziałowi drogę do nadawania stopni naukowych oraz dalszego rozwoju własnej kadry.
Konkurencja czy współpraca?
Powstanie drugiego kierunku lekarskiego w Bydgoszczy od początku budziło pytania o relacje z Collegium Medicum UMK.
Prof. Tafil-Klawe przyznaje, że pewien poziom konkurencji jest nieunikniony, jednak jej zdaniem przyszłością bydgoskiej medycyny akademickiej powinna być współpraca.
– Na początku konkurencja może napędzać pewne działania, ale sens jest we współpracy. Powinniśmy kształcić więcej lekarzy, przynajmniej na tym etapie – mówi.
Jej zdaniem utworzenie nowego wydziału nie odebrało dotychczasowym uczelniom studentów ani możliwości rozwoju. Przeciwnie – stworzyło dodatkowe miejsca i pozwoliło lepiej wykorzystać potencjał bydgoskich szpitali oraz lekarzy.
„Dobrych absolwentów i dobrych ludzi”
Za kilka lat mury Politechniki Bydgoskiej opuszczą pierwsi absolwenci medycyny. Dziekan ma jasno określony cel.
– Myślę, że wypuścimy w świat dobrych absolwentów i dobrych ludzi – mówi prof. Tafil-Klawe.
Studenci od pierwszego roku korzystają z centrum symulacji medycznych. Duży nacisk położono także na komunikację z pacjentem oraz wartości, które powinny towarzyszyć wykonywaniu zawodu lekarza.
– Wartości uniwersalne powinny być na równi z wartościami merytorycznymi i fachowymi – podkreśla dziekan.
O kategorii A, badaniach naukowych, przygotowaniu do zajęć klinicznych, rozwoju szpitala oraz przyszłości medycyny na Politechnice Bydgoskiej prof. Małgorzata Tafil-Klawe opowiada w rozmowie z Michałem Jędryką.
Cały wywiad można obejrzeć w materiale wideo zamieszczonym poniżej.