Bydgoszcz Dzisiaj 08:43 | Redaktor
Stefan Pastuszewski Honorowym Obywatelem Bydgoszczy. Jednogłośna decyzja rady miasta

Rada Miasta Bydgoszczy podczas czwartkowej sesji jednogłośnie przyznała tytuł Honorowego Obywatela Miasta Stefanowi Pastuszewskiemu – poecie, pisarzowi, działaczowi opozycji antykomunistycznej i wieloletniemu radnemu. W chwili podejmowania uchwały laureat przebywał w szpitalu, gdzie dochodzi do zdrowia po przebytym udarze.

Radni  ponad podziałami

Decyzja zapadła bez głosów sprzeciwu. Wszyscy obecni na sesji radni poparli uhonorowanie człowieka, który od ponad pół wieku współtworzy życie społeczne, kulturalne i samorządowe Bydgoszczy. Głos zabrał też prezydent miasta, Rafał Bruski, który podkreślił, że Stefan Pastuszewski zawsze był oddanym działaczem społecznym, a mimo politycznych różnic, obaj darzyli się ogromnym szacunkiem.  

Przez całe swoje życie wiele wycierpiał. Wiedząc, co to jest cierpienie, starał się innym pomagać do ostatnich chwil. Wierzę, że jeszcze wychodząc z tej choroby  będzie dalej mógł pomagać i będziemy go w tym wspierać – powiedział.

Prezydent przypomniał też, że Urząd Miasta wydał specjalną publikację, zawierającą interpelacje i fragmenty wystąpień Stefana Pastuszewskiego i zachęcił do zapoznania się z tymi tekstami, które stanowią świadectwo niezwykłego kunsztu językowego autora.

Poeta, opozycjonista i samorządowiec

Stefan Pastuszewski urodził się w 1949 roku w Bydgoszczy. Jest poetą, prozaikiem, eseistą, publicystą i historykiem, autorem kilkudziesięciu tomów poezji, powieści, książek historycznych i regionalistycznych. Przez lata współtworzył także bydgoskie środowisko literackie, będąc między innymi współzałożycielem i redaktorem miesięcznika „Akant”.

W latach 70. i 80. angażował się w działalność opozycyjną. Należał do najbardziej aktywnych działaczy NSZZ „Solidarność”, redagował niezależne wydawnictwa i prasę podziemną, a po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany w Potulicach. Po zwolnieniu kontynuował pracę konspiracyjną, organizując niezależny obieg informacji i wydawnictw. Kierował podziemnym „Bydgoskim Podziemnym Serwisem Informacyjnym Solidarności”, współtworzył „Almanach Bydgoski”, odpowiadał za funkcjonowanie bydgoskiego Radia „Solidarność”. Wielokrotnie był zatrzymywany przez Służbę Bezpieczeństwa, aresztowany i skazany za działalność opozycyjną.

Szczególne miejsce w jego biografii zajmuje działalność w bydgoskim Prymasowskim Komitecie Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom, działającym przy bazylice św. Wincentego à Paulo. Komitet wspierał internowanych, więźniów politycznych oraz ich bliskich w najtrudniejszym okresie stanu wojennego.

Własną drogą po 1989 roku

Po przemianach ustrojowych Stefan Pastuszewski nie związał się z Komitetem Obywatelskim Lecha Wałęsy. Reprezentował środowisko Chrześcijańskiej Demokracji – Stronnictwa Pracy, reaktywowanego przez mecenasa Władysława Siłę-Nowickiego, jednego z najwybitniejszych obrońców opozycjonistów w czasach PRL. Od 1989 roku był wiceprezesem Zarządu Głównego tego ugrupowania, a w 1991 roku uzyskał mandat posła na Sejm I kadencji.

Przez wiele lat pełnił także funkcje samorządowe – był radnym Bydgoszczy, zastępcą prezydenta miasta oraz wiceprzewodniczącym sejmiku wojewódzkiego. Za działalność niepodległościową, społeczną i kulturalną został odznaczony m.in. Krzyżem Wolności i Solidarności, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a także medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

„Ikona Bydgoszczy”

Do decyzji rady miasta odniósł się przewodniczący klubu Bydgoskiej Prawicy Paweł Bokiej, który przez kilka kadencji zasiadał z Pastuszewskim w jednej ławie rady miasta.

Jest człowiekiem, którego chce się słuchać. Gdy zabierał głos, był jedyną osobą, pod wpływem której potrafiłem całkowicie zmienić zdanie. Jego argumenty nigdy nie wynikały z partyjnej dyscypliny, ale z głębokiej mądrości i miłości do naszego miasta – napisał w mediach społecznościowych.

Bokiej wspominał również, że w czasie swojej pierwszej kadencji,  jako najmłodszy radny, od początku spotkał się ze strony Stefana Pastuszewskiego z życzliwością i partnerskim traktowaniem. Jak podkreślił, to właśnie starszy kolega wprowadzał go w tajniki pracy samorządowej i miał istotny wpływ na jego sposób myślenia o służbie publicznej.

 Nadanie tytułu Honorowego Obywatela Bydgoszczy to moment, w którym nasze miasto oficjalnie przypieczętowuje to, co wiedzieliśmy od dawna – Stefan Pastuszewski jest i na zawsze pozostanie ikoną Bydgoszczy. Panie Stefanie! Serdecznie gratuluję, życzę zdrowia i liczę, że niedługo się jeszcze spotkamy na sali sesyjnej bydgoskiego ratusza. Brakuje tu Pana strasznie! – napisał radny.

Decyzja ucieszyła także innych radnych, także reprezentujących odmienne kluby. Wskazywano na ogromną kulturę dyskusji Stefana Pastuszewskiego, jego otwartość na argumenty drugiej strony, pełne zaangażowanie w działalność społeczną i pomoc potrzebującym. To, jak wspominano, właśnie jego starania doprowadziły w 2017 roku do rehabilitacji mieszkańców, którzy 18 listopada 1956 roku spalili zagłuszarkę.  Stefan Pastuszewski konsekwentnie i publicznie podważał wyroki sądów PRL.  Podczas procesu rehabilitacyjnego  dostarczał kluczowych argumentów historycznych. Dowodził, że zniszczenie masztu na Wzgórzu Dąbrowskiego nie było aktem wandalizmu, lecz celowym, motywowanym patriotycznie uderzeniem w reżimową cenzurę. 

(...) Nie znam innego radnego z prawej strony, który byłby taki delikatny, nie upierał przy sporach i się nie kłócił. Do niego potrafiły trafić argumenty – podkreślił radny Kazimierz Drozd z Lewicy.

Stefan połączył wszystkie opcje polityczne. Za to kazał serdecznie podziękować. Nie tylko łączył Bydgoszcz, łączył też ludzi z Ukrainy. Niech jego dzieła dalej będą – dodał Bogdan Dzakanowski.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->