Bydgoszcz Dzisiaj 13:09 | Redaktor
Strzelnica łucznicza przy ul. Widok? Mieszkańcy Miedzynia mają obawy, klub odpowiada

fot. Facebook/Klub Łuczniczy Bydgoszcz

Plany stworzenia strzelnicy łuczniczej przy ul. Widok na Miedzyniu wywołały dyskusję wśród mieszkańców Bydgoszczy. Część z nich obawia się utraty jednego z ostatnich dużych terenów zielonych w okolicy, wycinki drzew i zwiększenia ruchu samochodowego. Klub Łuczniczy uspokaja, że inwestycja obejmie jedynie niewielką część terenu, nie będzie finansowana z budżetu miasta i ma służyć przede wszystkim dzieciom, młodzieży oraz mieszkańcom uprawiającym sport.

Mieszkańcy alarmują: to cenny teren zielony

Na facebookowej grupie „Miedzynianie i Prądacy” pojawił się głos mieszkańców zaniepokojonych planami budowy strzelnicy łuczniczej przy ul. Widok. Jak wskazują autorzy wpisu, inwestycja miałaby powstać na jednym z ostatnich dużych terenów zielonych w tej części osiedla.

Mieszkańcy obawiają się, że realizacja przedsięwzięcia oznaczałaby wjazd ciężkiego sprzętu, wyrównanie naturalnego terenu, wycinkę drzew oraz budowę parkingu i infrastruktury towarzyszącej. Podkreślają, że nie jest to pusty plac, lecz teren wykorzystywany przez ludzi i zwierzęta.

Według mieszkańców można tam spotkać m.in. lisy, sarny, a nawet łosie. Wśród drzew mają znajdować się także ptasie gniazda. Teren od lat jest też miejscem spacerów, odpoczynku i codziennego kontaktu z zielenią.

„Czy nie lepiej byłoby stworzyć park?”

Przeciwnicy inwestycji pytają, czy zamiast strzelnicy łuczniczej teren nie mógłby zostać przeznaczony na park, ogród botaniczny, ścieżki spacerowe lub miejsce wypoczynku z ławkami dla mieszkańców. Zwracają też uwagę na sąsiedztwo placu zabaw.

Ich zdaniem ogrodzony teren z zabezpieczeniami, ekranami ochronnymi i parkingiem zmieniłby charakter tej części Miedzynia. Mieszkańcy oczekują także dialogu ze strony Rady Osiedla i osób odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji dotyczących najbliższego otoczenia.

Zieleni nie da się odtworzyć w kilka miesięcy. Jeśli dziś stracimy ten teren, stracimy go na zawsze – piszą autorzy apelu.

Nie wszyscy mieszkańcy są przeciw

W dyskusji pod wpisem pojawiły się również głosy osób, które nie odrzucają pomysłu budowy strzelnicy łuczniczej.

Może warto najpierw zobaczyć jak wygląda tor łuczniczy i treningi zawodników, a potem zabierać głos – napisała jedna z komentujących.

Część mieszkańców przekonuje, że  klub mógłby stworzyć nowe miejsce aktywności dla dzieci i młodzieży.

Uważam, że fantastycznie, że na mapie Bydgoszczy powstanie takie miejsce. Jest to sport bezpieczny i cichy, mieszkańcom nic nie będzie przeszkadzać, a zawodnicy będą mogli się skupić– czytamy w jednym z komentarzy.

Pojawiały się także opinie, że obecność klubu mogłaby uporządkować teren i ograniczyć jego nieformalne wykorzystywanie. Jednocześnie nawet część osób przychylnych inwestycji podkreśla potrzebę jasnych informacji: kto odpowiada za projekt, jaki dokładnie obszar obejmie i czy mieszkańcy będą mieli realny wpływ na ostateczny kształt tego miejsca.

Klub Łuczniczy odpowiada na zarzuty

Do sprawy odniósł się także Klub Łuczniczy. W odpowiedzi opublikowanej w tej samej grupie podkreślono, że dla klubu ważna jest transparentność, a mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak planowany teren miałby funkcjonować.

Przedstawiciele klubu deklarują gotowość do rozmów i spotkania.  Zapewniają też, że miasto  nie będzie finansować zagospodarowania tego terenu. Klub ma dzierżawić działkę od miasta, a wszystkie koszty związane z przystosowaniem swojej części terenu, zakupem sprzętu i utrzymaniem infrastruktury pokrywać samodzielnie.

Według klubu inwestycja nie będzie więc blokować pieniędzy, które mogłyby zostać przeznaczone na remonty osiedlowych ulic, chodników czy oświetlenia. Nie planuje się także likwidaci placu zabaw

Cały teren strzelnicy będzie zabezpieczony zgodnie z najsurowszymi normami, ale nie zamierzamy budować tam "betonowej twierdzy". Zabezpieczenia zostaną wkomponowane w zieleń. Ochrona przyrody to nasz priorytet. (...) Co więcej, obecność klubu i uporządkowanie terenu zabezpieczy ten obszar przed podrzucaniem śmieci i dzikimi wysypiskami, co niestety często ma miejsce na niezagospodarowanych gruntach - napisano.

Obiekt nie jest komercyjny

Klub zaznacza, że działa jako stowarzyszenie sportowe non-profit. Jak podkreślono, obiekt nie będzie miał charakteru komercyjnego. Nie planuje się sprzedaży biletów, wynajmu torów na godziny osobom z zewnątrz ani wypożyczalni sprzętu dla przypadkowych użytkowników.

Strzelnica miałaby służyć członkom klubu: dzieciom, młodzieży oraz dorosłym mieszkańcom, którzy chcą trenować łucznictwo jako pasję i formę aktywności.

Zajęcia nie będą całkowicie bezpłatne, ale klub deklaruje, że koszty zostaną ograniczone do minimum. W tym roku składka członkowska wynosi 100 zł miesięcznie. Trenerzy i kadra mają działać wolontariacko, a najdroższy sprzęt — profesjonalne łuki, strzały, tarcze i maty — ma zapewniać klub dzięki dotacjom i grantom sportowym.

Klub: zajmiemy mniej niż 15 procent terenu

Jednym z najważniejszych punktów odpowiedzi klubu jest kwestia skali inwestycji. Według przedstawionych informacji cały omawiany teren obejmuje trzy działki o łącznej powierzchni prawie 47 tys. metrów kwadratowych. Tory łucznicze miałyby zająć niecałe 7 tys. metrów kwadratowych.

Klub przekonuje, że oznacza to pozostawienie ponad 85 procent terenu poza planowanym użytkowaniem przez stowarzyszenie. Przedstawiciele klubu widzą w tym szansę na wspólne działania z miastem i Radą Osiedla na rzecz zagospodarowania pozostałej części jako parku, wybiegu dla psów czy nowoczesnego placu zabaw.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->