Styl życia Dzisiaj 16:18 | Reklama
Zima na drogach – jak reagować na gołoledź?

materiał sponsorowany

Zmienna zimowa aura wymaga od kierowców stałej koncentracji i uważnej obserwacji nawierzchni. Często asfalt wydaje się jedynie mokry, podczas gdy w rzeczywistości pokrywa go cieniutka warstwa lodu. Niespodziewana gołoledź na drogach stanowi wyzwanie, któremu można sprostać dzięki zachowaniu spokoju oraz odpowiedniej technice jazdy.

W ten sposób powstaje gołoledź. Zachowaj ostrożność

Gołoledź, potocznie nazywana czarnym lodem, to cienka powłoka zamarzniętej wody pokrywająca nawierzchnię jezdni. Powstaje ona w specyficznych warunkach atmosferycznych, gdy opady deszczu lub mżawki trafiają na wychłodzone podłoże o temperaturze poniżej zera stopni Celsjusza. Woda zamarza niemal natychmiast po zetknięciu z asfaltem, tworząc gładką i przezroczystą taflę. Kierowca widzi czarny kolor drogi, co mylnie sugeruje dobrą przyczepność.

Zjawisko to jest szczególnie zdradliwe, ponieważ często nie towarzyszą mu opady śniegu, które naturalnie wzmagają czujność prowadzących pojazdy. Nawierzchnia pokryta gołoledzią charakteryzuje się współczynnikiem tarcia bliskim zeru, co przy gwałtownych manewrach oznacza całkowitą utratę kontroli nad torem jazdy. Największe ryzyko wystąpienia tego zjawiska pojawia się w godzinach porannych oraz wieczornych, kiedy wahania temperatur są największe i następuje szybkie wychładzanie gruntu.

Zmienna aura wymaga od kierowcy kompleksowego przygotowania – od zmiany opon po weryfikację polisy. Jeśli Twoje ubezpieczenie kończy się zimą, kalkulator ubezpieczeń HDI pozwoli szybko obliczyć wysokość składki w tej firmie. Sprawdź: https://hdi.pl/kalkulator/oc-ac/dane-pojazdu.

Kiedy zachować szczególną ostrożność? Tu ryzyko jest największe

Drogi nie zamarzają równomiernie, dlatego w niektórych miejscach trzeba zachować szczególną czujność. Najszybciej lód pojawia się na mostach i wiaduktach. Dzieje się tak, ponieważ zimne powietrze chłodzi je z dwóch stron – od góry i od dołu. Zwykła ulica leży bezpośrednio na ziemi, która dłużej trzyma ciepło, dlatego zamarza wolniej. To stwarza bardzo niebezpieczną sytuację, możesz bowiem jechać po całkowicie suchej i bezpiecznej trasie, by po wjeździe na most nagle trafić na lód. Często zmiana przyczepności jest gwałtowna, dlatego w chłodne dni, widząc przed sobą most lub estakadę, warto od razu zdjąć nogę z gazu.

Drugą grupą miejsc o podwyższonym ryzyku są obszary zacienione oraz te zlokalizowane w pobliżu zbiorników wodnych:

  • Drogi prowadzące przez tereny leśne, gdzie korony drzew ograniczają dostęp promieni słonecznych do asfaltu, mogą pozostawać oblodzone przez znaczną część dnia, nawet gdy temperatura powietrza wzrośnie powyżej zera.
  • Podobna sytuacja dotyczy zagłębień terenu, w których gromadzi się cięższe, zimne powietrze, tworząc lokalne mikroklimaty sprzyjające zamarzaniu wilgoci.
  • Sąsiedztwo rzek i jezior generuje natomiast wyższą wilgotność powietrza, co przy spadku temperatury przyspiesza proces kondensacji pary wodnej i jej zamarzania na jezdni.
  • Szczególną uwagę należy zachować na wjazdach i zjazdach z autostrad, gdzie ostre łuki łączą się z potencjalnym oblodzeniem, a siła odśrodkowa dodatkowo utrudnia utrzymanie pojazdu w ryzach. Znajomość topografii terenu pomaga przewidzieć zagrożenie.

Zdarzają się jednak momenty, gdy mimo najlepszych chęci kierowca nie jest w stanie ustrzec się przed poślizgiem. Łatwo wtedy uszkodzić samochód. Z tego powodu dobrym pomysłem jest ubezpieczenie AC – sprawdź, jaki zakres obejmuje: https://hdi.pl/autocasco/.

Techniki prowadzenia pojazdu na śliskiej nawierzchni

Podstawową zasadą poruszania się po drodze objętej gołoledzią jest zachowanie płynności wszelkich manewrów i unikanie gwałtownych reakcji. Każde szybkie naciśnięcie hamulca, gwałtowny ruch kierownicą czy dynamiczne przyspieszenie może zerwać resztki przyczepności. W momencie wjechania na lód najważniejsze jest unikanie gwałtownych ruchów i delikatne odjęcie gazu. Hamowanie silnikiem, czyli odjęcie gazu i zwalnianie na biegu (ewentualnie z redukcją), jest zwykle bezpieczniejsze niż użycie hamulca roboczego.

Jeśli użycie hamulca jest konieczne, należy robić to z wyczuciem, chyba że samochód posiada system ABS, pomaga zachować sterowność podczas hamowania. Niezależnie od tego droga zatrzymania na lodzie wydłuża się, dlatego warto zwiększyć odstęp od poprzedzającego auta. Jeśli mimo zachowania dystansu pojazd wpadnie w poślizg, najważniejsze to powstrzymać odruch gwałtownego hamowania, który tylko pogarsza sytuację. Dalsza reakcja zależy od tego, która oś straciła przyczepność.

Gdy tył pojazdu zaczyna uciekać, należy wykonać kontrę, czyli szybko skręcić kierownicę w tę samą stronę, w którą zarzuca tył. Z kolei w sytuacji, gdy to przednie koła nie reagują na skręt, trzeba zdjąć nogę z gazu i delikatnie wyprostować kierownicę, by opony odzyskały kontakt z podłożem. W obu przypadkach o sukcesie decyduje praca wzrokiem. Kierowca musi patrzeć tam, gdzie chce pojechać, a nie na przeszkodę, dzięki czemu ręce instynktownie wykonają właściwy ruch.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Reklama Autor

-->