Region Dzisiaj 13:06 | Redaktor
Droga donikąd. Ciąg dalszy sporu o Via Pomeranię

fot. Facebook/Maciej Samsonowicz

Maciej Samsonowicz, doradca ministra obrony narodowej, odniósł się do zarzutów posła KO, Stanisława Lamczyka. Chodzi o budowę drogi, łączącej Ustkę z Bydgoszczą i dalej - Inowrocławiem oraz Koninem, Politycy spierają się o jej przebieg, finansowanie i wiarygodność dokumentów. Sprawę opisuje portal „Czas Chojnic”.

Raport kontra raport

Nad koncepcją przebiegu Via Pomeranii pracują dwa zespoły - parlamentarny, którego przewodniczącym został poseł KO, Stanisław Lamczyk oraz zespół MON, reprezentowany przez doradcę ministra, Macieja Samsonowicza, związanego z PSL-em. Oba zespoły opracowały własne raporty z propozycjami rozwiązań. Między politykami doszło jednak do ostrej wymiany zdań i wzajemnych zarzutów. Stanisław Lamczyk informował o czterech wariantach przebiegu trasy i "niezrozumiałym oporze" ze strony MON. Poseł zwrócił uwagę, że zespół Macieja Samsonowicza nie udziela informacji o inwestycji, zasłaniając się tajemnicą państwową, co może sugerować pozorowane działania wokół budowy drogi.

Jak informuje portal "Czas Chojnic", Maciej Samsonowicz odniósł się do  wypowiedzi polityka KO, dotyczących raportu przygotowanego w ramach „Paktu dla bezpieczeństwa Polski – Pomorze Środkowe”.  Podkreślił, że raport MON nie jest inicjatywą prywatną, ani opinią publiczną, tylko dokumentem państwowym, który został uzgodniony z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i zatwierdzony przez wicepremiera oraz ministra obrony narodowej. Poinformował też, że prace zespołu ministerialnego były prowadzone zarówno w części jawnej, jak i niejawnej, zgodnie z przepisami, a w skład zepsołu wchodzili eksperci wojskowi oraz specjaliści ds. infrastruktury. Zaproszono również przedstawicieli GDDKiA, PKP, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, urzędów morskich i samorządów wojewódzkich. W tym gronie nie było posła Stanisława Lamczyka, ani autora drugiego raportu - Łukasza Kubiaka. 

Inwestycje strategiczne

Według Macieja Samsonowicza, zespół MON pracował nad analizami przez około 10 miesięcy. W tym czasie sprawdzono ponad tysiąc odcinków dróg i linii kolejowych w czterech województwach, a także najważniejsze porty morskie i lotniska. Na tej podstawie wybrano inwestycje uznane za kluczowe dla przemieszczania się wojsk. W raporcie znalazły się m.in. Port Zewnętrzny w Gdyni, porty w Świnoujściu, Kołobrzegu i Ustce oraz  projekty drogowe i kolejowe.

Doradca MON podkreśla, że rozbudowa portu w Ustce i budowa trasy Via Pomerania mają oficjalne poparcie strony amerykańskiej. 

Zaznaczył też, że inne opinie w tej sprawie mają charakter prywatny lub – jego zdaniem – wprowadzają w błąd i nie powinny być traktowane na równi z ustaleniami zespołu powołanego przez ministra obrony.

Droga donikąd?

Jak informowaliśmy wcześniej, mimo toczącego się publicznie sporu, budowa Via Pomeranii nie została  ujęta w żadnych oficjalnych dokumentach. Ministerstwo Infrastruktury poinformowało niedawno, że w najbliższym czasie nie planuje  działań w związku z tą inwestycją:

Obecnie resort infrastruktury koncentruje swoje działania na ukończeniu budowy układu drogowego określonego w dokumentach rządowych, w szczególności autostrad i dróg ekspresowych. Nowa droga - Via Pomerania - nie jest uwzględniona w Rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych — czytamy w piśmie, przesłanym do przewodniczącej Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. 

Cały artykuł „Czasu Chojnic” można przeczytać TUTAJ

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->