Wydarzenia 30 paź 18:40 | kp
Apel o pomoc! Trwa zbiórka pieniędzy dla rodziny ratownika, który zginął w drodze do pacjenta

fot. zrzutka.pl

Znajomi Grzegorza Piórkowskiego - bydgoskiego ratownika medycznego, który zginął w wypadku drogowym - zorganizowali zbiórkę pieniędzy dla jego rodziny. Chodzi o to, „aby chociaż trochę odciążyć jego rodzinę i dać im odrobinę nadziei na przyszłość”.

Do tragicznego w skutkach wypadku drogowego doszło w środę (28 października) po godz. 12.00 na rondzie Skrzetuskim. Jak podaje Polskie Radio PiK, według wstępnych ustaleń policji kierująca hyundaiem 67-latka nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu podczas zmiany pasa ruchu, doprowadzajac do zderzenia z motoambulansem. Kierującego nim ratownika, w ciężkim stanie, przewieziono do szpitala, jednak jego życia nie udało się uratować.

– Mądry, ludzki, wesoły, wrażliwy, przyjacielski... Zginął w drodze do pacjenta. Nikt się nie spodziewał, że wyjeżdża motoambulansem po raz ostatni – piszą jego znajomi i proszą o wsparcie finansowe. Pieniądze przeznaczone będą dla rodziny tragicznie zmarłego ratownika. Zebrano już ponad 100 tysięcy złotych. Założona suma to dwa razy tyle – 250 tysięcy.

Trudno jest pisać w czasie przeszłym o człowieku, którego przed chwilą widziało się uśmiechniętego i pełnego życia. Tragedia, która spotkała rodzinę Grześka po jego nagłej śmierci jest szokiem dla wszystkich. Grzegorz Piórkowski był wspaniałym ojcem, narzeczonym, przyjacielem, kolegą, znajomym. Był też ratownikiem medycznym. Na co dzień ratował życie i zdrowie wielu osób z poziomu karetki, motoambulansu czy odbierając telefony alarmowe i dysponując zespoły ratownictwa medycznego. "Ratownikiem się jest, a nie bywa" jak mówi klasyk i taki był też Grzesiek. Mądry, ludzki, wesoły, wrażliwy, przyjacielski... Zginął w drodze do pacjenta. Nie spodziewał się, nikt się nie spodziewał, że wyjeżdża motoambulansem po raz ostatni. Nikt nie zdążył się z nim pożegnać. Został po nim ogromny żal, smutek i ból. Nie wróci już do domu po dyżurze, żeby przytulić swoją rodzinę. Nie jesteśmy w stanie uśmierzyć bólu po tej stracie, ale możemy pomóc, wspierając te zbiórkę, aby chociaż trochę odciążyć jego rodzinę i dać im odrobinę nadziei na przyszłość. Grzesiu poświęcił życie, by pomagać, weźmy z niego przykład.

Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/wr6455

źródło: zrzutka.pl

kp Autor