Wydarzenia Dzisiaj 13:18 | Redaktor
Przedszkole w centrum sporu. Radny Paweł Sieg złożył interpelację

fot. Facebook/Paweł Sieg

Decyzja Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego o rozwiązaniu umowy najmu z Fundacją „Nowe Pokolenie” prowadzącą przedszkole „Przedszkolna Chatka 2 – BPPT” wywołała poruszenie. Radny Bydgoskiej Prawicy, Paweł Sieg, skierował do władz miasta szereg pytań.

Więcej pytań, niż odpowiedzi

Paweł Sieg domaga się wyjaśnień m.in. w zakresie analiz finansowych, prawnych i rynkowych, które miały poprzedzać wypowiedzenie umowy. Pyta także o działania podejmowane przez BPPT w celu wsparcia funkcjonowania placówki, realne zainteresowanie przedszkolem oraz zasadność ustalenia czynszu. 

Sprawa budzi szczególne emocje, bo przedszkole, działające na terenie Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego, miało być najnowocześniejszym takim obiektem w Bydgoszczy i zapewnić opiekę m.in.  dzieciom pracowników Parku. 

Czynsz, analizy i negocjacje

Szczególne zainteresowanie budzi wysokość czynszu ustalonego na poziomie 65 tys. zł miesięcznie. W interpelacji pada pytanie, na jakiej podstawie określono tę stawkę i czy była ona weryfikowana w trakcie trwania umowy, zwłaszcza w kontekście zmieniającego się popytu na usługi przedszkolne.

Radny pyta także o przebieg rozmów z Fundacją: ile odbyło się spotkań, jakie propozycje przedstawiały strony i czy faktycznie istniała przestrzeń do porozumienia. Wątpliwości dotyczą również tego, czy analizowano możliwość czasowego obniżenia czynszu lub innych form wsparcia najemcy.

Popyt na miejsca i realia rynku

W dokumencie pojawia się również kwestia zainteresowania przedszkolem. Autor interpelacji chce wiedzieć, czy BPPT dysponowało prognozami dotyczącymi liczby dzieci oraz czy były one zgodne z rzeczywistością. Pyta, ilu podopiecznych stanowili członkowie rodzin pracowników Parku – czyli grupy, która miała stanowić naturalne zaplecze placówki.

Istotnym wątkiem jest również przyszłość obiektu. Radny dopytuje, czy po wypowiedzeniu umowy przeprowadzono analizę rynku i czy istnieje realna szansa na znalezienie nowego najemcy na podobnych warunkach.

Społeczne konsekwencje decyzji

Interpelacja wykracza poza kwestie finansowe. Padają pytania o skutki zamknięcia placówki dla dzieci, rodziców i pracowników oraz o to, czy sprawa była konsultowana z władzami miasta. Autor dokumentu chce także wiedzieć, czy rozważano scenariusze pozwalające utrzymać ciągłość funkcjonowania przedszkola.

Opłaty i opóźnienia

Spór o przedszkole pozostał dotąd nierozstrzygnięty. Kluczowym elementem  jest - zdaniem Fundacji -  kwestia opłat za najem, które zostały naliczone,  mimo opóźnienia w przekazaniu obiektu.  Zgodnie z umową taka przeszkoda miała zwalniać operatora z części kosztów w początkowym okresie działalności.

Problemem okazało się także, mniejsze niż zapowiadane, zainteresowanie placówką wśród pracowników Parku. Deklarowane wsparcie rekrutacji  nie przełożyło się na rzeczywiste działania. Efekt? Niższe obłożenie i model biznesowy, który zaczął się chwiać.

Fundacja twierdzi, że wielokrotnie próbowała renegocjować warunki umowy, proponując rozwiązania dostosowane do sytuacji. W odpowiedzi miała jednak otrzymać głównie propozycję spłaty zadłużenia w ratach – bez odniesienia do źródeł problemu.

Jej obecne zaległości wynoszą blisko 170 tys. zł., z czego aż 130 tys. zł to kwota sporna. Mimo tych problemów przedszkole będzie działać bez zmian do końca czerwca. Fundacja deklaruje, że po tym terminie, jeśli tylko rodzice wyrażą wolę, dzieciom nadal będzie zapewniona opieka w ramach tego samego podmiotu.

Nieuczciwa konkurencja? 

 Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny także wydał w tej sprawie  oświadczenie. Jak czytamy,  przyczyną wypowiedzenia umowy najmu było narastające zadłużenie i brak regulowania zobowiązań przez Fundację. Spółka podkreśla, że nie mogła obniżyć czynszu bez naruszenia zasad konkursu, w którym wyłoniono operatora. Według BPPT podejmowane próby porozumienia nie przyniosły efektów, a rozwiązanie umowy było ostatecznością.

Park zapowiada również ogłoszenie konkursu na nowego operatora przedszkola, z zastrzeżeniem przejęcia obecnych dzieci.  To wzbudziło sprzeciw Fundacji, która uznaje takie działania za niezgodne z dobrymi obyczajami i wątpliwe pod kątem uczciwej konkurencji. 

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->