Filharmonia Pomorska rozpoczęła wielką przemianę. Nowa sala powstanie pod ziemią
fot. Urząd Marszałkowski/Tomasz Czachorowski
Ruszyła jedna z największych inwestycji kulturalnych w regionie. Filharmonia Pomorska w Bydgoszczy zostanie rozbudowana i gruntownie zmodernizowana. W nowej części kompleksu powstanie m.in. podziemna sala koncertowa na 350 osób, a za jej akustykę odpowiadać będzie zaawansowana technologia immersyjnego dźwięku. Całość ma być gotowa za około trzy lata, a wartość inwestycji wynosi 380 mln zł.
Inne z kategorii
Janusz Golinowski z tytułem profesora. Nominację otrzymał od prezydenta
Bydgoska katedra ma nowego proboszcza. To ks. prof. Grzegorz Barth
Budowa już trwa
Plac budowy przy ul. Andrzeja Szwalbego odwiedzili 7 września marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki, wicemarszałek Zbigniew Ostrowski oraz radna województwa Katarzyna Stranz-Kaja. W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczyli również dyrektor Filharmonii Pomorskiej Maciej Puto oraz przedstawiciele wykonawcy — firmy Unibep i Portico Project Management, pełniącej funkcję inżyniera kontraktu.
Inwestycja znajduje się obecnie na etapie prac przygotowawczych. Porządkowana jest infrastruktura podziemna, w tym sieci gazowe, energetyczne i wodociągowe. Jednocześnie trwa demontaż wyposażenia dotychczasowej sali koncertowej — usuwane są m.in. fotele, żyrandole i okładziny ścienne.
Część foteli zyskała już zresztą nowych właścicieli. Zainteresowanie mieszkańców było tak duże, że wiele zdemontowanych siedzisk trafiło do domów bydgoskich melomanów.
Nowoczesność ma spotkać się z klasyką
Projekt zakłada połączenie nowej, współczesnej architektury z istniejącym gmachem Filharmonii Pomorskiej — charakterystycznym przykładem neoklasycyzmu z połowy XX wieku.
W planowanej rozbudowie pojawią się przeszklenia, dużo zieleni i rozwiązania architektoniczne, które mają stworzyć nową przestrzeń dla publiczności i artystów. Jednocześnie projektanci chcą zachować charakter istniejącego obiektu.
Widać już ogrom wykonanej pracy — mówił podczas wizyty na placu budowy marszałek Piotr Całbecki. Jak podkreślił, szczególne znaczenie ma prowadzona na bieżąco kontrola parametrów akustycznych.
Inżynierowie podczas kolejnych etapów prac sprawdzają, jak zmiany w konstrukcji wpływają na brzmienie sali. Pozwoli to — jak zaznacza marszałek — odpowiednio korygować rozwiązania akustyczne i zachować wyjątkowe brzmienie, z którego Filharmonia Pomorska jest znana.
Koncepcja rozbudowy jest odważna, ale jednocześnie pozostaje w wielkiej pokorze wobec obiektu, który już istnieje — podkreślił Całbecki. — Świątynia sztuki musi przemawiać również formą architektoniczną.
Sala koncertowa… pod ziemią
Jedną z najbardziej charakterystycznych części nowego kompleksu będzie podziemna sala kameralna na 350 miejsc. Zostanie zlokalizowana pod Placem Krzysztofa Pendereckiego — dokładnie pod przestrzenią, którą przemierzają melomani zmierzający obecnie na koncerty.
Sala zostanie przygotowana z myślą o występach orkiestry kameralnej oraz chóru liczącego do 30 osób. W kompleksie znajdą się również m.in. sala prób i garderoby dla artystów.
Choć sala zostanie ukryta pod ziemią, nie będzie pozbawiona naturalnego światła. Do jej wnętrza mają prowadzić świetliki stropowe rozmieszczone wzdłuż bocznych ścian i za estradą. Patrząc na nie z góry, ich układ ma przypominać lirę — instrument szczególnie mocno związany z muzyką i symboliką sztuki.
Przestrzeń wokół podziemnej części zostanie dodatkowo otoczona fosą z roślinnością.
Koncert jak w Carnegie Hall?
Nowa sala ma być wyposażona w system immersyjnego dźwięku. Technologia będzie wykorzystywać sieć mikrofonów i głośników, a także zaawansowane procesory oraz algorytmy przetwarzające sygnał cyfrowy w czasie rzeczywistym.
Cel jest ambitny: słuchacz ma otrzymać wrażenie przestrzennego, otaczającego go z każdej strony brzmienia. Twórcy projektu porównują zakładany efekt do doświadczeń znanych z najbardziej prestiżowych sal koncertowych świata — m.in. Wiener Musikverein, Carnegie Hall czy tokijskiego Suntory Hall.
Nowa technologia ma zapewnić nie tylko efekt przestrzenności, ale również wysoką klarowność dźwięku. Ostatecznie to jednak nie sama technologia będzie najważniejsza, lecz możliwość stworzenia warunków, w których muzyka będzie mogła wybrzmieć w pełni.
Inwestycja za 380 mln zł
Całkowity koszt rozbudowy i modernizacji Filharmonii Pomorskiej wynosi 380 mln zł. Zdecydowana większość środków pochodzi z budżetu województwa kujawsko-pomorskiego — 325 mln zł.
Kolejne 50 mln zł zapewnia program Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS) 2021–2027. W realizacji przedsięwzięcia Filharmonię Pomorską wspiera również marszałkowska spółka celowa Kujawsko-Pomorskie Inwestycje Regionalne.
Jeżeli harmonogram zostanie zrealizowany zgodnie z założeniami, mieszkańcy regionu zobaczą efekt całej przemiany za około trzy lata.
Filharmonia nie robi przerwy
Choć modernizacja oznacza konieczność opuszczenia dotychczasowej siedziby przy ul. Szwalbego, działalność artystyczna Filharmonii Pomorskiej nie została zawieszona.
Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Pomorskiej oraz kameralna Capella Bydgostiensis występują w innych miejscach Bydgoszczy i regionu. Równolegle trwają przygotowania do kolejnej edycji Bydgoskiego Festiwalu Muzycznego.
64. Bydgoski Festiwal Muzyczny odbędzie się od 18 września do 11 października. Koncerty zaplanowano m.in. w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym, nowym kampusie Akademii Muzycznej, Auli Copernicanum, Miejskim Centrum Kultury oraz bydgoskiej katedrze.
Gwiazdą koncertu otwierającego festiwal będzie światowej sławy sopranistka Aleksandra Kurzak, której towarzyszyć będzie Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Pomorskiej pod batutą Rafała Janiaka. W programie znalazły się arie z oper Giacomo Pucciniego, Giuseppe Verdiego oraz Francesca Cilei.