Bydgoszcz Dzisiaj 11:41 | Redaktor
Spór o „dwie tożsamości” Bydgoszczy. Historia czy fałszywa narracja?

fot. IPN Bydgoszcz

Dyskusja o przywracaniu niemieckich napisów na bydgoskich kamienicach rozpala emocje. Jedni widzą w tym element historii i wielokulturowości, inni – próbę relatywizowania trudnej przeszłości i niemieckiej dominacji na tych ziemiach.

Napisy i pamięć

W Bydgoszczy coraz częściej powraca temat „podwójnej tożsamości” miasta. Zwolennicy tego podejścia podkreślają przenikanie się wpływów polskich i niemieckich oraz historyczne dziedzictwo regionu.

Kontrowersje wywołała jedna z kamienic, na której podczas remontu odtworzono niemieckie napisy, pomijając dawne polskie szyldy. Dla części mieszkańców to przykład pielęgnowania historii, dla innych – przejaw kompleksów, bezkrytycznego zapatrzenia w Zachód i lekceważenia zbrodni niemieckich. O sprawie można przeczytać m.in. na profilu facebookowym Referat Analiz i Informacji

Argumenty o historii i porównania

W debacie pojawiają się głosy, że „historia jest jedna” i nie można jej zmieniać. Często przywołuje się przykład Lwowa, gdzie zachowały się polskie napisy z dawnych lat.

Krytycy takiego porównania zwracają jednak uwagę na różnice historyczne, podkreślając, że doświadczenia Polski pod niemiecką okupacją mają zupełnie inny charakter:

Po pierwsze: Polska nie okupowała Ukrainy.
Po drugie: niemieckie nazwy polskich miast i ulic to też historia, może przywrócimy niemieckie symbole dominacji, wieżę Bismarcka, ulicę akwarelisty.
Po trzecie: przez ostatnie 254 lata, przez 154 lata tutejszymi Polakami rządzili Niemcy. Najpierw pod zaborem pruskim, później pod okupacją nazistowską. Nie ma żadnych dwóch splecionych tożsamości miasta, jest tożsamość polska i niemiecka, która chciała z tych ziem zmieść Polaków na zawsze. W czasie II wojny światowej na Pomorzu i Kujawach zgładzili 30–50 tys. polskich mieszkańców – pisze Referat Analiz i Informacji.

Z dokumentów administracji niemieckiej z lat 1939–1943 wynika jasno, że polityka okupanta była nastawiona na wynarodowienie Polaków. Obejmowała m.in. ograniczanie używania języka polskiego, represje wobec ludności cywilnej oraz działania mające podkreślać dominację niemiecką.

Między pamięcią a współczesnością

Spór o napisy na elewacjach budynków to w istocie szersza dyskusja o sposobie opowiadania historii i prawdzie.  Niemieckie napisy wciąż mogą  się kojarzyć mieszkańcom miasta jednoznacznie – z przeszłością, do której nikt nie chciałby wracać.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->