Bydgoszcz Dzisiaj 16:05 | Redaktor
Miasto broni  kąpieliska w Parku Centralnym. „Nie chodzi o wybór między rekreacją a przyrodą”

fot. Facebook

Bydgoski ratusz odpowiada na krytykę planów budowy otwartego kąpieliska w Parku Centralnym. Władze miasta przekonują, że inwestycja ma być prowadzona pod nadzorem przyrodniczym, obejmie niewielką część parku, a jej zatrzymanie oznaczałoby wielomilionowe straty i utratę rządowego dofinansowania. Jednocześnie zapowiadają dodatkową analizę rozwiązań, które mogłyby jeszcze bardziej ograniczyć wpływ prac na środowisko.

Kąpielisko nadal w planach

Budowa pierwszego ogólnodostępnego kąpieliska w Bydgoszczy jest w trakcie przygotowań. Inwestycja otrzymała w 2023 roku rządowe wsparcie, a rok później podpisano umowę z wykonawcą w formule „zaprojektuj i wykonaj”.

Ratusz przyznaje, że projekt budzi obawy części mieszkańców i organizacji przyrodniczych. Podkreśla jednak, że dla zadania uzyskano wymagane decyzje i pozwolenia, w tym decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska dotyczącą odstępstw od zakazów związanych z ochroną gatunkową.

Prace pod kontrolą przyrodników

Miasto zapewnia, że roboty będą mogły być prowadzone wyłącznie pod nadzorem przyrodniczym i ornitologicznym. Jeśli na terenie inwestycji zostaną stwierdzone chronione gatunki, szczególnie w okresie lęgowym, prace nie rozpoczną się albo zostaną wstrzymane.

Wykonawca ma też przeprowadzić aktualną inwentaryzację przyrodniczą, która pokaże, czy potrzebne będą dodatkowe decyzje administracyjne.

„To nie betonowanie parku”

Według miasta niecka kąpieliska zajmie około 4 tys. metrów kwadratowych, czyli 6 proc. Parku Centralnego. Ratusz podkreśla, że 80 proc. terenu objętego inwestycją pozostanie biologicznie czynne.

Projekt zakłada m.in. przepuszczalne nawierzchnie ścieżek, zachowanie siedliska łęgowego, nasadzenie 100 drzew, montaż skrzynek dla ptaków, nietoperzy i wiewiórek oraz stworzenie strefy niekąpielowej z roślinnością wodną.

Miasto przypomina też, że nie planuje budowy nowych parkingów. Mają zostać wykorzystane istniejące miejsca przy halach sportowych i lodowisku.

Dodatkowe zabezpieczenia po fali krytyki

Po pojawieniu się wątpliwości ratusz zwrócił się do wykonawcy o ponowną analizę projektu. Miasto chce sprawdzić, czy można zachować więcej drzew, przesadzić część roślin, dodać skrzynki lęgowe i wyznaczyć spokojniejszą strefę dla ptaków wodnych.

Władze Bydgoszczy przypominają, że liczba drzew przewidzianych do wycinki została już wcześniej ograniczona — z ponad 100 do niespełna 46.

Są głosy sprzeciwu, ale jest też poparcie

Ratusz zaznacza, że inwestycja ma również zwolenników. Powołuje się na konsultacje społeczne, głosowanie w Bydgoskim Budżecie Obywatelskim oraz głosy mieszkańców, którzy od lat wskazują na brak otwartego kąpieliska nad rzeką w mieście.

Miasto argumentuje, że zerwanie umowy z wykonawcą nie ma obecnie podstaw prawnych. Taki krok oznaczałby kilkumilionową stratę oraz utratę 8 mln zł rządowego dofinansowania.

Władze Bydgoszczy deklarują, że są otwarte na współpracę z organizacjami przyrodniczymi i ekspertami. Jak przekonują, celem nie jest wybór między rekreacją a ochroną środowiska, ale pogodzenie obu potrzeb.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->