Historia Dzisiaj 10:15 | Redaktor
Ostatnie godziny życia ks. Jerzego Popiełuszki. Wyjątkowe spotkanie w 42. rocznicę śmierci kapelana „Solidarności

fot. facebook/IPN Bydgoszcz

42 lata temu, 19 października 1984 roku, ks. Jerzy Popiełuszko został porwany przez funkcjonariuszy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. Ostatnie godziny przed uprowadzeniem spędził w Bydgoszczy. W rocznicę jego męczeńskiej śmierci bydgoska delegatura Instytutu Pamięci Narodowej organizuje spotkanie poświęcone legendarnemu kapelanowi „Solidarności”. W programie znalazły się prelekcja historyczna, pokaz filmu oraz prezentacja archiwalnych dokumentów. Wydarzenie będzie można również oglądać na żywo na kanale YouTube Tygodnika Bydgoskiego.

Spotkanie w bydgoskim IPN

W poniedziałek, 19 października 2026 roku, o godz. 17.00 w sali konferencyjnej Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Bydgoszczy przy ul. Wincentyny Teskowej 1 odbędzie się spotkanie upamiętniające bł. ks. Jerzego Popiełuszkę.

Wydarzenie rozpocznie prelekcja dr Katarzyny Maniewskiej z bydgoskiego IPN zatytułowana „Bł. ks. Jerzy Popiełuszko – kapelan »Solidarności«”. Następnie zaprezentowany zostanie film edukacyjny „Popiełuszko. Testament wolności” w reżyserii Jakuba Klebby, pracownika Oddziału IPN w Gdańsku.

Uczestnicy będą mogli również zapoznać się z dokumentami dotyczącymi śledztwa i procesu toruńskiego, przechowywanymi w Archiwum IPN.

Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.

Dla osób, które nie będą mogły uczestniczyć w spotkaniu osobiście, przewidziano transmisję na żywo na kanale YouTube Tygodnika Bydgoskiego. 

Ostatnia wizyta w Bydgoszczy. Ksiądz Jerzy nie chciał zostać na noc

Bydgoszcz zajmuje szczególne miejsce w historii ostatnich godzin życia ks. Jerzego Popiełuszki. To właśnie tutaj 19 października 1984 roku duchowny uczestniczył w spotkaniu modlitewnym w kościele Świętych Polskich Braci Męczenników. Była to jego ostatnia publiczna posługa przed porwaniem.

Kapłan nie czuł się wówczas najlepiej. Był osłabiony i miał gorączkę. Proboszcz bydgoskiej parafii próbował namówić go, by pozostał na noc i odpoczął przed dalszą podróżą. Popiełuszko zdecydował jednak, że wróci do Warszawy. Nie chciał zawieść swoich parafian ani narażać bydgoskiego proboszcza na niebezpieczeństwo związane z jego obecnością.

Z relacji świadków wynika, że przed wyjazdem ksiądz Jerzy z wyjątkową starannością zakładał sutannę. Zapinając kolejne guziki, miał powiedzieć: „Sutanna nieraz już ochroniła kapłana”.

Były to jedne z ostatnich chwil, które spędził wśród osób życzliwych mu i zatroskanych o jego bezpieczeństwo.

Podróż, z której już nie wrócił

Wieczorem ks. Jerzy Popiełuszko wyruszył z Bydgoszczy do Warszawy volkswagenem golfem. Za kierownicą siedział Waldemar Chrostowski, jego kierowca.

Jak później wspominał Chrostowski, zaproponował duchownemu, by ten odpoczął i zdrzemnął się podczas jazdy. Popiełuszko uznał jednak, że na odpoczynek przyjdzie jeszcze czas. Zajął się modlitwą różańcową, a później zaczął wspominać dom rodzinny i swoje dzieciństwo.

Około godz. 21.30, w pobliżu miejscowości Górsk pod Toruniem, ich samochód został zatrzymany przez osoby podające się za funkcjonariuszy milicji drogowej.

Kierowca dostrzegł pojazd, który wcześniej zdawał się ich śledzić. Jeden z mężczyzn dał sygnał latarką, nakazując zatrzymanie samochodu.

Rzekoma kontrola drogowa okazała się zasadzką.

Porwanie pod Toruniem. Za zbrodnią stali funkcjonariusze SB

Mężczyznami, którzy zatrzymali samochód ks. Popiełuszki, byli funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa: Grzegorz Piotrowski, Waldemar Chmielewski i Leszek Pękala.

Pod pretekstem przeprowadzenia kontroli trzeźwości wyprowadzili Waldemara Chrostowskiego z samochodu i skuli go kajdankami. Następnie zaatakowali księdza Jerzego.

Kapłan został pobity, ogłuszony i umieszczony w bagażniku samochodu porywaczy. Funkcjonariusze ruszyli w kierunku Torunia.

Chrostowskiemu udało się uciec i zaalarmować służby. O godz. 22.05 milicja przyjęła zgłoszenie o uprowadzeniu duchownego. O godz. 22.45 funkcjonariusze dotarli w okolice miejsca porwania, a przed północą rozpoczęto poszukiwania z użyciem psa tropiącego.

W tym czasie ks. Jerzy Popiełuszko znajdował się już w rękach oprawców. Był bestialsko bity i torturowany. Jego ciało odnaleziono dopiero 30 października 1984 roku w Wiśle, przy zaporze we Włocławku.

Zbrodnia wstrząsnęła Polską. Pogrzeb kapłana, który odbył się 3 listopada 1984 roku w Warszawie, zgromadził setki tysięcy ludzi i stał się wielką manifestacją sprzeciwu wobec komunistycznego reżimu.

Kapelan  nie ugiął się przed komunistyczną władzą

Ks. Jerzy Popiełuszko zapisał się w historii jako niezłomny obrońca prawdy, godności człowieka i wolności. Jako kapelan związany z „Solidarnością” wspierał robotników oraz osoby prześladowane przez komunistyczne władze.

W czasie stanu wojennego odprawiał w warszawskim kościele św. Stanisława Kostki słynne Msze za Ojczyznę. W swoich kazaniach przypominał o potrzebie przeciwstawiania się złu bez uciekania się do przemocy.

Jego działalność sprawiła, że znalazł się na celowniku Służby Bezpieczeństwa. Był inwigilowany, zastraszany i poddawany represjom. Nie zrezygnował jednak ze swojej posługi.

6 czerwca 2010 roku został beatyfikowany w Warszawie.

Dzień 19 października, przypadający w rocznicę jego męczeńskiej śmierci, obchodzony jest również jako Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych. Upamiętnia kapłanów, którzy w obliczu prześladowań pozostali wierni swoim przekonaniom, wierze i Ojczyźnie.

Pamięć o ks. Popiełuszce wciąż żywa w Bydgoszczy

Tegoroczne spotkanie organizowane przez bydgoską delegaturę IPN będzie okazją nie tylko do przypomnienia postaci błogosławionego kapłana, ale również do poznania dokumentów i świadectw dotyczących jednej z najgłośniejszych zbrodni politycznych w historii PRL.

Szczególnego znaczenia wydarzeniu nadaje fakt, że to właśnie z Bydgoszczy ks. Jerzy Popiełuszko wyruszył w swoją ostatnią podróż.

Transmisję na żywo będzie można śledzić na kanale YouTube Tygodnika Bydgoskiego.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->