Opinie Dzisiaj 17:42 | Jolanta Fischer
[ZDROWIE Z TYGODNIKIEM]Trzy nowotwory, trzy różne zagrożenia. Co każda kobieta powinna wiedzieć o raku jajnika, szyjki i trzonu macicy?

fot. pixabay/ilustracyjne

Rak szyjki macicy jest nowotworem, któremu można skutecznie zapobiegać. Rak trzonu macicy często daje objawy na tyle wcześnie, że szanse na wyleczenie są duże. Najtrudniejszy pozostaje rak jajnika, który zwykle rozwija się po cichu. Dobra wiadomość jest taka, że medycyna dysponuje coraz skuteczniejszymi metodami leczenia wszystkich trzech chorób. O najważniejszych zmianach i o tym, co mogą zrobić same pacjentki, opowiedział w wywiadzie dla Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia dr hab. n. med. Radosław Mądry, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.

Współczesna medycyna na tropie nowotworów

Nowotwory ginekologiczne wciąż stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia i życia kobiet. Jednak w ostatnich latach dokonał się ogromny postęp zarówno w ich rozpoznawaniu, jak i leczeniu. Pojawiły się nowe leki, badania pozwalające dokładniej określić rodzaj nowotworu oraz możliwości dobrania terapii do konkretnej pacjentki.

Nie oznacza to, że wszystkie problemy zostały rozwiązane. W Polsce nadal zbyt wiele kobiet zgłasza się do lekarza dopiero w zaawansowanym stadium choroby. Tymczasem w niektórych przypadkach wystarczy regularnie korzystać z dostępnych badań profilaktycznych, by znacząco zmniejszyć ryzyko zachorowania lub wykryć nowotwór odpowiednio wcześnie.

Rak szyjki macicy. Nowotwór, któremu można zapobiec

Spośród trzech najważniejszych nowotworów ginekologicznych to właśnie w walce z rakiem szyjki macicy medycyna osiągnęła najbardziej spektakularne sukcesy.

Wiemy już, że za zdecydowaną większość przypadków tej choroby odpowiada przewlekłe zakażenie niektórymi typami wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). Dysponujemy również skutecznymi sposobami zapobiegania: szczepieniami przeciwko HPV i badaniami przesiewowymi.

 W odniesieniu do raka szyjki macicy ten postęp jest wręcz imponujący – podkreśla dr hab. Radosław Mądry, dyrektor Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Najlepsze efekty daje połączenie szczepień, wykonywanych najlepiej jeszcze w wieku nastoletnim, z regularnymi badaniami. Należą do nich cytologia oraz testy wykrywające obecność wirusa HPV.

W krajach, które od lat konsekwentnie realizują takie programy, rezultaty są już widoczne. W Australii i Szwecji liczba zachorowań na raka szyjki macicy wyraźnie spada. Eksperci wskazują, że w przyszłości możliwe jest nawet wyeliminowanie tego nowotworu jako istotnego problemu zdrowia publicznego.

W Polsce również obserwuje się spadek zachorowań. Niestety, nadal wiele kobiet umiera z powodu raka szyjki macicy. Jedną z głównych przyczyn jest zbyt późne rozpoznanie choroby u pacjentek, które nie korzystały z badań przesiewowych.

Rak trzonu macicy. Objawy, których nie wolno lekceważyć

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku raka trzonu macicy, nazywanego również rakiem endometrium. Choroba ta często daje objawy już we wczesnym stadium, dzięki czemu można ją stosunkowo szybko rozpoznać.

Jednym z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych jest nieprawidłowe krwawienie z dróg rodnych, zwłaszcza krwawienie występujące po menopauzie. Taki objaw zawsze wymaga konsultacji ginekologicznej, choć oczywiście nie musi oznaczać nowotworu.

Wczesne wykrycie choroby ma ogromne znaczenie. Jak wyjaśnia dr Mądry, przy odpowiednio prowadzonym leczeniu raka trzonu macicy rozpoznanego we wczesnym stadium szanse na całkowite wyleczenie wynoszą około 80 procent.

Podstawową metodą leczenia jest zazwyczaj operacja usunięcia macicy wraz z jajnikami i jajowodami oraz odpowiednia ocena węzłów chłonnych. Coraz częściej zabiegi wykonuje się metodami małoinwazyjnymi, czyli laparoskopowo lub z wykorzystaniem robota chirurgicznego. U części pacjentek potrzebna jest również radioterapia albo inne leczenie uzupełniające.

Niepokojące jest jednak to, że liczba zachorowań rośnie. W Polsce rozpoznaje się około 6 tysięcy przypadków rocznie. Ma to związek między innymi ze starzeniem się społeczeństwa i narastającym problemem otyłości, która jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka tej choroby.

Rak jajnika. Dlaczego tak trudno go wykryć?

Największym wyzwaniem pozostaje rak jajnika. Bywa nazywany „cichym zabójcą”, ponieważ we wczesnym stadium często nie powoduje charakterystycznych dolegliwości.

Nie istnieje również skuteczny program badań przesiewowych pozwalający wykrywać tę chorobę wcześnie u wszystkich kobiet. W rezultacie około 70 procent pacjentek otrzymuje diagnozę dopiero wtedy, gdy nowotwór jest już bardzo zaawansowany i rozprzestrzenił się w jamie brzusznej.

Nie znaczy to, że rak jajnika zawsze przebiega zupełnie bezobjawowo. Niepokojące mogą być między innymi utrzymujące się wzdęcia, powiększenie obwodu brzucha, uczucie szybkiej sytości, bóle brzucha lub miednicy. Objawy te mają wiele możliwych przyczyn, ale jeśli są nowe, uporczywe i nawracają, warto skonsultować je z lekarzem.

W Polsce każdego roku rozpoznaje się ponad 3 tysiące nowych przypadków raka jajnika. Choroba nadal jest bardzo niebezpieczna, jednak możliwości jej leczenia znacząco się poprawiły.

Jeszcze kilkanaście lat temu wiele pacjentek żyło po rozpoznaniu zaawansowanego raka jajnika stosunkowo krótko. Obecnie coraz więcej kobiet żyje z chorobą przez pięć, dziesięć lat, a nawet dłużej.

Ogromne znaczenie miało wprowadzenie nowoczesnych leków, między innymi inhibitorów PARP, które mogą hamować mechanizmy naprawy DNA w komórkach nowotworowych. Są one stosowane u odpowiednio dobranych pacjentek jako leczenie podtrzymujące, mające opóźnić nawrót choroby.

Dzięki takim terapiom rak jajnika u części kobiet może być przez długi czas kontrolowany, choć nadal nie zawsze udaje się go całkowicie wyleczyć.

Immunoterapia daje  nową nadzieję

Jednym z najważniejszych osiągnięć współczesnej onkologii jest rozwój immunoterapii. W dużym uproszczeniu polega ona na wykorzystaniu mechanizmów układu odpornościowego do walki z nowotworem.

Szczególnie obiecujące wyniki uzyskano w leczeniu niektórych postaci zaawansowanego lub nawrotowego raka trzonu macicy.

Dr Mądry przywołuje badanie kliniczne RUBY, w którym oceniano skuteczność dołączenia immunoterapii do chemioterapii. W grupie pacjentek z określonym zaburzeniem mechanizmu naprawy DNA, nazywanym dMMR, po dwóch latach bez postępu choroby pozostawało 61,4 procent kobiet otrzymujących immunoterapię w porównaniu z 15,7 procent w grupie kontrolnej.

Oznacza to niemal czterokrotną różnicę na korzyść nowego leczenia.

Nie są to jednak wyniki dotyczące wszystkich pacjentek z rakiem trzonu macicy. Skuteczność terapii zależy między innymi od biologicznych cech nowotworu.

Eksperci zabiegają również o poszerzenie dostępu do nowych metod leczenia dla kolejnych grup chorych, w tym kobiet, u których choroba szybko nawraca.

Dziś bada się nie tylko narząd, ale również geny

Jeszcze niedawno decyzje o leczeniu nowotworu opierały się przede wszystkim na ocenie jego lokalizacji, wielkości, stopnia zaawansowania i wyglądu komórek pod mikroskopem.

Dziś lekarze potrafią zajrzeć znacznie głębiej – do molekularnych mechanizmów odpowiedzialnych za rozwój choroby.

Badania molekularne pozwalają określić cechy nowotworu, które mogą decydować o skuteczności poszczególnych leków. W przypadku raka jajnika istotne jest między innymi wykrywanie mutacji w genach BRCA1 i BRCA2 oraz innych zaburzeń naprawy DNA.

W raku trzonu macicy wyróżnia się obecnie cztery główne grupy molekularne. Mogą one różnić się przebiegiem choroby i reakcją na leczenie.

Dzięki temu dwie pacjentki z pozornie podobnym rozpoznaniem mogą otrzymać odmienne terapie, lepiej dopasowane do właściwości ich nowotworów.

Badania te nie są więc jedynie dodatkową informacją dla lekarza. Coraz częściej stanowią podstawę wyboru najskuteczniejszego postępowania.

Pacjentka nie powinna sama szukać drogi przez system

Nowoczesne leki i zaawansowana diagnostyka to tylko część sukcesu. Równie ważna jest właściwa organizacja leczenia.

Zdaniem prezesa Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej pacjentka, która otrzymuje diagnozę nowotworu, powinna od początku wiedzieć, co wydarzy się dalej.

Potrzebuje jasnego planu badań, konsultacji i terapii. Najlepiej, jeśli jest prowadzona przez wyspecjalizowany ośrodek, w którym współpracują lekarze różnych dziedzin, a diagnostyka molekularna stanowi naturalną część procesu leczenia.

Nie powinno dochodzić do sytuacji, w której kobieta słyszy po rozpoznaniu nowotworu, że musi sama znaleźć onkologa i zorganizować dalszą opiekę.

Kompleksowe leczenie oznacza nie tylko dostęp do specjalistów i odpowiednich leków, lecz także ciągłość opieki oraz możliwość omówienia z zespołem medycznym kolejnych etapów terapii, najlepiej również w obecności bliskiej osoby.

Dwie operacje podczas jednego zabiegu? Lekarze proponują zmiany

Ciekawym rozwiązaniem, nad którym pracują polscy specjaliści, jest łączenie niektórych operacji zmniejszających ryzyko zachorowania na nowotwór.

U kobiet z wysokim, uwarunkowanym genetycznie ryzykiem raka piersi i jajnika można w określonych sytuacjach rozważyć profilaktyczne usunięcie piersi oraz jajników i jajowodów.

W poznańskim ośrodku kierowanym przez dr. Mądrego przeprowadzono trzy zabiegi, podczas których obie procedury wykonano jednocześnie.

Takie rozwiązanie może oznaczać dla odpowiednio zakwalifikowanej pacjentki jedną hospitalizację i jeden okres rekonwalescencji zamiast dwóch osobnych operacji.

Problemem pozostają jednak zasady finansowania procedur przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Lekarze starają się przekonać instytucje odpowiedzialne za ochronę zdrowia do rozwiązań umożliwiających szersze stosowanie takich zabiegów.

Nie jest to oczywiście propozycja dla wszystkich kobiet, lecz możliwość przeznaczona dla starannie wybranych pacjentek z wysokim ryzykiem nowotworowym.

Co każda kobieta może zrobić już dziś?

Choć medycyna rozwija się niezwykle szybko, specjaliści nie mają wątpliwości: równie ważne jak nowe metody leczenia jest korzystanie z profilaktyki i odpowiednio wczesne reagowanie na niepokojące objawy.

W przypadku raka szyjki macicy szczególnie istotne są szczepienia przeciwko HPV oraz udział w badaniach przesiewowych. W przypadku raka trzonu macicy ogromne znaczenie ma szybka konsultacja nieprawidłowych krwawień. Natomiast przy podejrzeniu raka jajnika nie należy lekceważyć długo utrzymujących się, nietypowych dolegliwości ze strony jamy brzusznej.

Regularne wizyty u ginekologa pomagają zadbać o zdrowie i wyjaśniać niepokojące objawy, ale warto pamiętać, że samo rutynowe badanie ginekologiczne nie zastępuje badań przesiewowych i nie gwarantuje wczesnego wykrycia raka jajnika.

Jak przypomina dr Mądry w rozmowie przeprowadzonej przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia, problemem w Polsce jest nie tylko dostępność metod profilaktycznych, ale przede wszystkim zbyt mała liczba osób, które z nich korzystają.


Artykuł opracowano na podstawie wywiadu Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia z dr. hab. n. med. Radosławem Mądrym, dyrektorem Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu i prezesem Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.

Jolanta Fischer

Jolanta Fischer Autor

Dziennikarz Tygodnika Bydgoskiego
-->