Religia 2 cze 12:17 | kd
Jezus jako morderca i aktor porno. Netflix kolejny raz atakuje chrześcijan

fot. citizen.go

W kreskówce zamieszczonej na platformie Netflix „Paradise PD” Jezus został pokazany jako połączenie seryjnego mordercy z aktorem porno. To już kolejny raz, kiedy dystrybuowane treści obrażają uczucia religijne chrześcijan.

Ponad 320 tysięcy podpisów zostało już zebrane pod petycją o usunięcie z platformy Netflix kreskówki "Paradise PD". W trzecim sezonie tej produkcji Jezus został przedstawiony jako zwolennik powszechnego dostępu do broni, schodzący z krzyża, by zabić swoich prześladowców z broni maszynowej. Dodatkowo uczestniczy w scenie aktu seksualnego z dwiema kobietami.

Całość petycji można przeczytać ponizej:

Czy pamiętają Państwo, że Netflix nie zawahał się promować filmu, który był nieskrywaną seksualizacją małych dziewczynek i de facto przyzwoleniem dla pedofilii, kiedy wprowadził na swoją platformę obraz "Cuties".
Teraz poszedł dalej i kontynuuje prowokacje, przypuszczając atak na symbole święte dla chrześcijan na całym świecie. To nie pierwszy raz, kiedy Netflix pozwala sobie na bluźnierstwo wobec wizerunku Jezusa Chrystusa.

Ich najnowszy, bluźnierczy eksces pojawia się w trzecim sezonie animowanego Paradise P.D. w odcinku, w którym Jezus jest pokazany jako połączenie masowego mordercy z bohaterem scen pornograficznych.

Odcinek tego obrzydliwie obraźliwego serialu, zawiera scenę, w której Jezus został przedstawiony jako zwolennik powszechnego dostępu do broni, albowiem  "broń czyni świat lepszym", schodzący z krzyża, by zabić swoich prześladowców z broni maszynowej i uczestniczyć w scenie aktu seksualnego z dwiema kobietami.

Jakimś cudem ta scena jest tylko trochę bardziej obraźliwa niż całość tej produkcji, ale po niej jest już tylko gorzej. Pomimo tego rażącego bluźnierstwa, widownia Netflixa jak dotąd prawie nie zwróciła na to uwagi.
Podczas gdy wcześniejsze, nawet łagodne, satyryczne przedstawienia Mahometa wywołały ogromne oburzenie opinii publicznej i oskarżenia o "rasizm" i "islamofobię", ten jawny atak na Jezusa Chrystusa nie zaniepokoił współczesnych "dziennikarzy" i "krytyków" filmowych.

Netflix posunął się kolejny raz za daleko w swojej "artystycznej" wolności słowa, przedstawiając tym razem Jezusa jako lubieżnego i paranoicznego szaleńca, którego misją jest powszechny dostęp do posiadania broni.

Staje się jasne, że celem Netflixa stało się potęgowanie skandalicznych i obraźliwych dla chrześcijan obrazów. Nie możemy wobec tego stać bezczynnie, gdy boskość Jezusa Chrystusa jest otwarcie wyśmiewana i poniżana.

 

 

Inf.citizen.go

kd Autor