Religia 3 wrz 14:20 | Redaktor
O miłości w Fordonie. Tłumnie na rekolekcjach z księdzem Chmielewskim [ZDJĘCIA]

fot. Anna Kopeć

Do 2 września w parafii pw. św. Marka trwały rekolekcje „Tajemnica ukrytej Miłości”. Dedykowane rodzinom nauki głosił znany salezjanin, ks. Dominik Chmielewski.

„Dla rodzin i każdego, kto pragnie nauczyć się kochać” – zachęcali organizatorzy trwających od niedzieli spotkań. Wtorkowa (1 września) konferencja była poświęcona relacji małżeńskiej i narzeczeńskiej. Kapłan wyjaśniał, jak ją budować na Boży wzór.

Kluczowy krok: narzeczeństwo

Jak tłumaczył, w małżeństwo przenosi się wzorce zaczerpnięte od rodziców. Narzeczeństwo to czas, by sobie to uświadomić, jak mówił, „skonfrontować”. –  Zaręczyny oznaczają, że ja poważnie zaczynam myśleć o Tobie jako o moim współmałżonku, mojej współmałżonce. To początek trudnej pracy nad tym, czy nasza wizja małżeństwa pasuje do wzorca ukazanego w Piśmie Świętym – tłumaczył ks. Chmielewski.

fot. Anna Kopeć

– Im bliżej tego wzorca, tym większe szanse na to, że małżeństwo będzie rozkwitać w miłości. Zaś im dalej, tym mniejsze szanse, że małżeństwo w ogóle przetrwa – mówił.

Kursy przedmałżeńskie do zmiany!

Salezjanin podkreślał, że kursy przedmałzeńskie w obecnej formule niewiele dają. To wręcz „dramat”. Ludzie kończąc je, nie są świadomi, czym jest małżeństwo. Nie są do niego odpowiednio przygotowani. Dlatego papież Franciszek mówi, że połowa małżeństw może okazać się nieważnych – powiedział.

Sprawdzianem dla miłości są pojawiające się problemy. – Jesteśmy pokoleniem uzależnionym od przyjemności. Małżeństwo i miłość jest testowana wtedy, gdy jest nieprzyjemnie. Dopiero wtedy można zobaczyć, na ile kocham, a na ile wydawało mi się, że kocham – tłumaczył.

fot. Anna Kopeć

Jak zaznaczył, siłę do kochania mimo trudności daje Eucharystia. – Módlmy się o to, żebyśmy w czasie dyskomfortu potrafili utrzymać wysokie standardy walki o relację. Siłę do tego można czerpać tylko od Tego [Jezusa], który w największym dyskomforcie do końca wyznawał Ci miłość. Tylko na codziennej Eucharystii otrzymasz nową moc do kochania kogoś, kogo już trudno Ci kochać – mówił.

Na czym więc polega miłość?

Prawdziwa miłość różni się od tej znanej z filmów. – Dzisiejszy świat robi wszystko, żeby rozbić małżeństwo. Romantyzm nie ma nic wspólnego z miłością. To tylko 10 procent dobrej „przyprawy”. Najważniejsza jest praca nad związkiem – wyjaśniał.

fot. Anna Kopeć

Miłość okazuje się m.in. słuchaniem. – Kobieta czuje się bezpieczna i kochana, gdy mężczyzna jej słucha. Wyznawaniem miłości do niej i realizowaniem przysięgi małżeńskiej jest słuchanie Jej serca –  mówił. – Słuchać żony i dzieci można nauczyć się na adoracji. Gdy po ludzku na adoracji jest nudno i nic się nie dzieje – możesz nauczyć się słuchać.

Pomaga wspólna modlitwa

Tym, co buduje jedność małżonków, jest modlitwa. – Już nie ma Ja i Ty, tylko jesteśmy „My”, razem. Przezwyciężajcie nieumiejętność i obcość, żeby razem się modlić. To uzdrowi waszą relację i wprowadzi łaskę odnawiania miłości każdego dnia. Małżeństwo, które się razem modli, przetrwa wszystko – jest przekonany ks. Chmielewski. 

Jak dbać o relację małżeńską?

– Rozmawiajcie ze sobą. Przy każdym najmniejszym nieporozumieniu, ale róbcie to od razu, gdy poczujecie chłód swojej żony czy męża. Przebaczenie jest największym fundamentem miłości – głosił ks. Dominik Chmielewski.

fot. Anna Kopeć

Ksiądz Chmielewski jako młody chłopak trenował sztuki walki, nawrócił się w Medjugorie. Obecnie jest salezjaninem, rozchwytywanym rekolekcjonistą. Poświęca się m.in. duszpasterstwu mężczyzn – założył męską wspólnotę „Wojownicy Maryi”, mającej formowac dobrych mężów, ojców.

BR, red. - mk

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor