Czy władze województwa pomogą pracownikom Stomila i Inofamy? Radny Jarosław Wenderlich pyta o działania samorządu
fot. Facebook/INOFAMA S.A.
Jarosław Wenderlich złożył do marszałka Piotra Całbeckiego interpelację w sprawie trudnej sytuacji finansowej obu kujawsko-pomorskich spółek.
Inne z kategorii
Pytania o wsparcie
Radny Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego zapytał o podjęte już lub planowane działania, mające na celu ratowanie miejsc pracy w wymienionych firmach. Zwrócił uwagę, że oba przedsiębiorstwa pełniły ważną rolę w gospodarce regionu i przetrwały kolejno 100 i 145 lat kryzysów i transformacji.
Trudna sytuacja Stomilu
Bydgoskie Zakłady Przemysłu Gumowego Stomil S.A. to czołowy polski producent wyrobów gumowych takich jak: węży hydraulicznych, przemysłowych, wykładzin, płyt, uszczelnień i innych artykułów. Przez 100 lat dostarcza certyfikowane produkty dla przemysłu w Polsce i na świecie. To pierwszy producent węży hydraulicznych w naszym kraju. Od lat zmagał się jednak z problemami finansowymi, spowodowanymi m.in. konkurencją z krajów azjatyckich (według związkowców importowane produkty nie spełniały wymogów i norm środowiskowych). Pod koniec lutego 92 pracowników spółki otrzymało wypowiedzenia umowy o pracę. Zamknięto trzy z czterech wydziałów produkcyjnch firmy. Pracownicy żalili się także, że spółka wycofuje się z ustaleń między ich przedstawicielami (OPZZ) a stroną zarządzającą (Agencja Rozwoju Przemysłu), mających złagodzić skutki wypowiedzenia. Te zarzuty odpierał w mediach prezes Stomilu. Większość zwolnionych ma powyżej 50 lat, co znacząco utrudnia im znalezienie nowej pracy.
Problemy Inofamy
Z problemami boryka się także inowrocławska firma, Inofama, która na rynku działała przez ponad 145 lat. Była symbolem polskiego przemysłu maszynowego i jednym z filarów gospodarki regionu. Przetrwała okupację, odbudowę powojenną oraz wszystkie transformacje gospodarcze, niezmiennie służąc polskiemu rolnictwu i przemysłowi. Obecnie sytuacja firmy jest jednak krytyczna. Złożono wniosek o upadłość i przeprowadzono zwolnienia grupowe. Sąd uznał jednak, że celem jest ratowanie spółki, a nie jej likwidacja. Zarząd firmy liczy na pomoc ze strony instytucji państwowych.