UMK stracił status uczelni badawczej. Nawet 320 mln zł mniej. Czy problemy Collegium Medicum miały znaczenie?
fot. Zorro2212 / Wikipedia
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu nie znalazł się wśród dziesięciu polskich uczelni, które otrzymały status uczelni badawczej na lata 2027–2032. W praktyce oznacza to znacznie mniejsze dodatkowe finansowanie. Według szacunków różnica może przekroczyć 320 mln zł w ciągu sześciu lat. Wyniki konkursu każą również postawić pytanie o kondycję bydgoskiego Collegium Medicum i znaczenie konkurencji ze strony rozwijającej kierunek lekarski Politechniki Bydgoskiej.
Inne z kategorii
Dofinansowanie szkoleń i studiów podyplomowych. Dwa nabory w regionie
„Patriotyzm z Dziecięcym Graffiti”. Integracyjne spotkanie w Żołędowie
5 listopada Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosiło wyniki drugiej edycji programu „Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza” (IDUB). Wśród dziesięciu laureatów zabrakło Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, który w 2019 roku znalazł się w gronie zwycięzców pierwszego konkursu.
To istotna zmiana w pozycji toruńskiej uczelni, będącej jednym z najważniejszych ośrodków akademickich województwa kujawsko-pomorskiego. Ma ona również znaczenie dla Bydgoszczy, ponieważ integralną częścią UMK jest Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera wraz z trzema wydziałami prowadzącymi działalność naukową i dydaktyczną w dziedzinie medycyny, farmacji oraz nauk o zdrowiu.
Zamiast 10 procent tylko 2 procent
Program IDUB jest jednym z najważniejszych mechanizmów wspierania rozwoju najlepszych polskich uczelni. Jego laureaci otrzymują dodatkowe środki na badania naukowe, rozwój kadry, współpracę międzynarodową i wzmacnianie potencjału badawczego.
W drugiej edycji konkursu status uczelni badawczej uzyskały Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Politechniki Gdańska, Śląska, Warszawska i Wrocławska, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku oraz Uniwersytety Warszawski i Wrocławski.
Laureaci otrzymają zwiększenie subwencji o 10 procent. UMK, mimo pozytywnej oceny swojego planu rozwoju, będzie korzystał jedynie ze zwiększenia o 2 procent.
Według oficjalnego komunikatu uniwersytetu oznacza to około 13,5 mln zł dodatkowego finansowania rocznie, czyli 80,9 mln zł w całym sześcioletnim okresie.
Toruński radny Adrian Mól szacuje, że różnica między pełnym finansowaniem a środkami przyznanymi UMK może wynieść około 54 mln zł rocznie, a więc ponad 320 mln zł w ciągu sześciu lat. Nie jest to jednak kwota odebrana z dotychczasowego budżetu uczelni, lecz oszacowana wartość wsparcia, którego uniwersytet nie otrzyma wskutek niezakwalifikowania się do grona laureatów.
Władze UMK: kierunek rozwoju pozostaje bez zmian
Uniwersytet odniósł się do wyników konkursu w komunikacie zatytułowanym „Badawczy kierunek bez zmian”.
– Budowa pełnoprofilowego, europejskiego uniwersytetu badawczego pozostaje strategicznym kierunkiem rozwoju naszej uczelni – zapewnia dr hab. Adam Kola, prof. UMK, prorektor ds. nauki.
Władze uczelni podkreślają, że konkurencja była bardzo silna, a różnice punktowe między uniwersytetami o szerokim profilu niewielkie. Zwracają również uwagę, że w polityce naukowej coraz większą rolę odgrywają innowacyjność, rozwój technologii i gospodarcze zastosowania wyników badań.
Nie zmienia to faktu, że UMK, dotychczas należący do grona uczelni objętych najwyższym poziomem wsparcia, przez najbliższych sześć lat będzie dysponował znacznie mniejszymi środkami na rozwój potencjału badawczego w ramach tego programu.
Bydgoskie Collegium Medicum i niepokojące wyniki ewaluacji
W tym kontekście warto przypomnieć wyniki oceny działalności naukowej polskich uczelni za lata 2022–2025, ogłoszone latem bieżącego roku.
Jak informował już „Tygodnik Bydgoski”, Politechnika Bydgoska otrzymała kategorię A w dyscyplinie nauki medyczne, podczas gdy Uniwersytet Mikołaja Kopernika uzyskał w tej dziedzinie kategorię B+.
Różnica jest tym bardziej interesująca, że Politechnika Bydgoska uruchomiła kierunek lekarski dopiero w październiku 2024 roku. Tymczasem Collegium Medicum UMK kontynuuje wieloletnie tradycje bydgoskiej Akademii Medycznej, która od 2004 roku stanowi część toruńskiego uniwersytetu.
Trzeba przy tym zaznaczyć, że kategorie naukowe nie są oceną jakości kształcenia lekarzy. Dotyczą dorobku badawczego pracowników, pozyskiwania środków na badania i wpływu działalności naukowej na społeczeństwo oraz gospodarkę.
Nie można też mówić o nagłym załamaniu poziomu nauk medycznych na UMK. Uczelnia uzyskała kategorię B+ w tej dyscyplinie również podczas poprzedniej ewaluacji, w 2022 roku. Najnowsza ocena oznacza zatem utrzymanie tej kategorii, a nie spadek z A do B+.
Warto również odnotować, że w najnowszej ewaluacji UMK zdobył kategorię A+ w pięciu dyscyplinach, co świadczy o utrzymywaniu bardzo silnych zespołów badawczych w innych obszarach.
Czy konkurencja z Politechniką Bydgoską osłabiła UMK?
Pytanie o wpływ zmian kadrowych w bydgoskim środowisku medycznym na wyniki toruńskiej uczelni wydaje się uzasadnione.
Powstanie Wydziału Medycznego Politechniki Bydgoskiej i uruchomienie kierunku lekarskiego stworzyło nowy ośrodek akademickiej medycyny w mieście, w którym przez dwie dekady dominującą pozycję zajmowało Collegium Medicum UMK.
Rozwój nowego wydziału wymagał pozyskania odpowiednio wykwalifikowanej kadry naukowej i dydaktycznej. Oznaczał więc również pojawienie się konkurencji o specjalistów, badaczy i nauczycieli akademickich.
W październiku 2024 roku napięcia między uczelniami ujawniły się publicznie, gdy przedstawiciel władz UMK zakwestionował możliwości zapewnienia odpowiedniej jakości kształcenia na nowym kierunku lekarskim Politechniki Bydgoskiej. Wypowiedź wywołała reakcję władz bydgoskiej uczelni i wymianę oficjalnych pism między rektorami.
Nie ma jednak obecnie wystarczających podstaw, aby stwierdzić, że przechodzenie pracowników Collegium Medicum na Politechnikę Bydgoską było przyczyną niepowodzenia UMK w konkursie IDUB.
Pytania o przyszłość nauki w regionie
Niepowodzenie UMK w konkursie IDUB jest wydarzeniem istotnym dla całego województwa. Toruński uniwersytet pozostaje największym ośrodkiem akademickim regionu o szerokim profilu naukowym, a jego możliwości badawcze mają znaczenie także dla rozwoju bydgoskich szpitali uniwersyteckich i Collegium Medicum.
Jednocześnie rosnący potencjał Politechniki Bydgoskiej pokazuje, że naukowa mapa regionu ulega zmianie.
Pozostaje pytanie, czy konkurencja między bydgoskimi ośrodkami medycznymi będzie prowadziła do wzmacniania całego środowiska naukowego, czy też stanie się źródłem dodatkowych problemów organizacyjnych i kadrowych.