Mężczyzna poprosił o mandat bo „stać go na to”
fot. Wikimedia Commons CC BY-SA 4.0
Mimo upomnień straży miejskiej mężczyzna poprosił funkcjonariusza o mandat. Chciał żeby wystawić go także dla jego psa.
Inne z kategorii
Wszystkie drogi prowadzą do Bydgoszczy – branża turystyczna spotyka się nad Brdą
Ponad 250 milionów złotych dla dzieci z nowotworami! Zbiórka Łatwoganga pokona WOŚP?
Straż miejska interweniowała w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie grupa mężczyzn zakłócała ciszę nocną głośnymi rozmowami. Mieli ze sobą także psa, który nie był przypięty do smyczy. Funkcjonariusze kilkakrotnie nakazali 40-latkowi, aby zapiął pupilowi smycz. Jednak ten odmówił i powiedział, że przyjmie mandat bo „stać go na to”. Chciał aby mandat wystawiono także na jego psa, który posiada książeczkę szczepień. Kara za „niezachowywanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia” (art. 77 Kodeksu wykroczeń) wynosi do 250 złotych. Ostatecznie mężczyzna przyjął mandat.
Na podstawie: czecho.pl