AKTUALNE Dzisiaj 14:43 | Redaktor
Egzaminator po 30 latach przerywa milczenie. „Problemem nie są uczniowie ani egzaminatorzy. Problemem jest system”

fot. pixabay/ilustracyjne

„Matura z biologii jest egzaminem fatalnie skonstruowanym” – pisze w obszernym wpisie wieloletni egzaminator maturalny, który od lat nie tylko sprawdza prace, ale także analizuje je na potrzeby odwołań od wyników egzaminu. Jego zdaniem największą wadą obecnego systemu jest to, że premiuje odtwarzanie schematu zamiast rzeczywistego rozumienia biologii.

Trzy dekady doświadczenia

Autor wpisu podkreśla, że od niemal 30 lat pracuje jako egzaminator maturalny z biologii. Przez ten czas sprawdził tysiące prac, przygotowywał uczniów do egzaminów, a od kilku lat zajmuje się również analizą arkuszy i sporządzaniem odwołań od wyników matur.

To właśnie ta ostatnia działalność – jak przyznaje – pozwoliła mu spojrzeć na system oceniania z zupełnie innej perspektywy.

Egzaminator pracujący w komisji widzi jedynie niewielki fragment całego procesu. Ocenia przydzielony zestaw prac i nie ma możliwości porównania sposobu oceniania pomiędzy różnymi Okręgowymi Komisjami Egzaminacyjnymi ani decyzji podejmowanych przez setki innych egzaminatorów.

Autor twierdzi, że w tym roku przeanalizował ponad 1500 prac maturalnych pochodzących z różnych OKE.

„To nie jest atak na egzaminatorów”

Jednym z najmocniejszych akcentów wpisu jest wyraźne oddzielenie krytyki systemu od krytyki osób sprawdzających egzaminy.

Autor podkreśla, że praca egzaminatora jest niezwykle odpowiedzialna i wyczerpująca. Wymaga wielogodzinnego skupienia, a każda decyzja może mieć wpływ na dalszą edukację młodego człowieka.

Problemem nie są ludzie. Problemem jest system – pisze.

Klucz zamiast wiedzy?

Najpoważniejszy zarzut dotyczy zasad oceniania.

Zdaniem autora obecny model nie premiuje logicznego myślenia ani rzeczywistego rozumienia biologii, lecz zgodność odpowiedzi z wcześniej przygotowanym schematem oceniania.

Jak twierdzi, w analizowanych przez niego pracach wielokrotnie pojawiały się odpowiedzi poprawne pod względem biologicznym, które nie otrzymywały punktów wyłącznie dlatego, że zostały sformułowane inaczej, niż przewidział to klucz.

Według egzaminatora szczególnie dotyka to uczniów ambitnych i samodzielnie myślących, którzy wykraczają poza schematyczne odpowiedzi.

Kontrowersje wokół zadania o grasicy

Osobną część wpisu autor poświęca tegorocznemu zadaniu dotyczącym grasicy.

Twierdzi, że konsultował jego treść z lekarzami specjalizującymi się w hematologii, którzy mieli uznać, iż pytanie zostało skonstruowane niezgodnie ze współczesną wiedzą medyczną.

Według autora Centralna Komisja Egzaminacyjna nie przyznała się do błędu, lecz broniła pierwotnego rozwiązania. W efekcie – jego zdaniem – oficjalny sposób oceniania miał prowadzić do uznawania odpowiedzi budzących poważne wątpliwości merytoryczne.

To jedna z najdalej idących tez wpisu i jednocześnie kwestia, która zapewne będzie przedmiotem dyskusji w środowisku biologów oraz egzaminatorów.

Brak konsekwencji

Autor zwraca również uwagę na – jego zdaniem – niejednolite standardy stosowane przez CKE.

Jako przykład podaje różne traktowanie pojęć „zakażenie” i „zarażenie”. Według niego raz są one uznawane za równoważne, a innym razem już nie.

W jego ocenie trudno wymagać od uczniów precyzji językowej, jeśli sam egzamin nie zachowuje pełnej konsekwencji.

Korepetycje jako efekt wadliwego systemu

Egzaminator odnosi się także do rosnącej popularności korepetycji.

Jego zdaniem rodzice coraz częściej inwestują w dodatkowe lekcje nie dlatego, że uczniowie są mniej pracowici, lecz dlatego, iż przestali wierzyć, że szkoła sama przygotuje ich do egzaminu wymagającego przede wszystkim znajomości sposobu oceniania.

Według autora planowana reforma edukacji może ten problem jeszcze pogłębić, jeśli nie zmieni się filozofia konstruowania egzaminów.

Głos, który wywoła dyskusję

Wpis nie jest naukową analizą systemu egzaminacyjnego, lecz opinią praktyka, który od wielu lat uczestniczy w ocenianiu matur i – jak deklaruje – przeanalizował ponad 1500 prac z różnych części kraju.

Jego główna teza pozostaje jednak jednoznaczna: obecny model matury z biologii zbyt często sprawdza nie rzeczywistą wiedzę ucznia, lecz umiejętność dopasowania odpowiedzi do oczekiwanego przez autorów klucza schematu.

To głos, który z pewnością stanie się kolejnym argumentem w trwającej od lat debacie o tym, czy polska matura rzeczywiście mierzy wiedzę i umiejętności uczniów, czy raczej skuteczność przygotowania do specyficznych zasad oceniania.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->