Sto lat temu doszło do bratobójczej walki Polaków. Obchodzimy rocznicę przewrotu majowego
fot. facebook/IPN
Sto lat temu rozpoczął się przewrót majowy — jedno z najtragiczniejszych i najbardziej przełomowych wydarzeń w historii II Rzeczypospolitej. 12 maja 1926 roku naprzeciw siebie stanęli żołnierze Wojska Polskiego, często dawni towarzysze broni z walk o granice odrodzonego państwa. Walki trwały do 15 maja i pochłonęły 379 ofiar, w tym 164 cywilów.
Inne z kategorii
Co kryją pola pod Kcynią? Setki znalezisk podczas poszukiwań miejsca bitwy ze Szwedami
Marszałek poza polityką, ale nie poza sprawami państwa
Po wyborze Stanisława Wojciechowskiego na prezydenta Józef Piłsudski stopniowo wycofywał się z życia publicznego. Przeniósł się z Warszawy do willi w Sulejówku, podarowanej mu przez dawnych podkomendnych. W 1923 roku zrezygnował także z funkcji przewodniczącego Ścisłej Rady Wojennej.
Formalnie stawał się osobą prywatną, ale nie przestał śledzić coraz trudniejszej sytuacji w kraju.
Kryzysy młodej demokracji
II Rzeczpospolita mierzyła się z niestabilnością parlamentarną, trudnościami gospodarczymi i napiętą sytuacją międzynarodową. Duża liczba partii utrudniała tworzenie trwałych rządów, a bieda i oszczędności obejmujące m.in. urzędników oraz oficerów pogłębiały społeczne niezadowolenie.
Niepokój budziły też wydarzenia za granicą: porozumienie Niemiec z ZSRS w Rapallo oraz układ w Locarno, który zabezpieczał zachodnie granice Niemiec, pozostawiając sprawę ich granic wschodnich otwartą.
Mimo tych problemów państwo odnosiło też sukcesy: ustabilizowano walutę, uszczelniono granicę wschodnią, rozpoczęto budowę portu w Gdyni i przetrwano wojnę celną z Niemcami.
Droga do przewrotu
Bezpośrednim sygnałem kryzysu był wywiad Wincentego Witosa z 9 maja 1926 roku, w którym przyszły premier miał powiedzieć, że jeśli Piłsudski ma za sobą wojsko, „niech bierze władzę siłą”.
12 maja Piłsudski udał się do Belwederu, by spotkać się z prezydentem Wojciechowskim, ale go tam nie zastał. Następnie wyruszył z Rembertowa w stronę Warszawy. Siły wierne Marszałkowi zatrzymały się na Pradze, a po drugiej stronie Wisły stały już oddziały rządowe.
Około godziny 17.00 na Moście Poniatowskiego doszło do rozmowy Piłsudskiego z prezydentem. Nie przyniosła porozumienia.
Trzy dni walk
Starcia trwały do 15 maja. Choć początkowo strona rządowa miała nadzieję na utrzymanie przewagi, siły Piłsudskiego rosły, a część oddziałów mających wesprzeć rząd odmawiała posłuszeństwa lub docierała z opóźnieniem.
Po ewakuacji do Wilanowa prezydent i rząd zdecydowali się ustąpić, obawiając się dalszego rozlewu krwi i wojny domowej, którą mogliby wykorzystać niechętni Polsce sąsiedzi.
Przewrót majowy kosztował życie 379 osób, w tym 164 cywilów.
Prof. Wojciech Polak z nową książką
Zamachowi majowemu poświęcona jest najnowsza publikacja historyka z UMK w Toruniu prof. Wojciecha Polaka „Dyktator czy wybawca. Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926”. W najbliższy czwartek (14 maja) na portalu Tygodnika Bydgoskiego zaprezentujemy recenzję książki, która jest spojrzeniem na jeden z najważniejszych momentów II Rzeczypospolitej – wydarzenie, które do dziś budzi spory między zwolennikami silnej ręki a obrońcami parlamentarnej demokracji.