Opinie Dzisiaj 17:39 | Michał Jędryka
[ROZMOWA TYGODNI(K)A] „Rozwody w polityce się zdarzają”. Paweł Szrot o bydgoskiej prawicy, Trybunale Konstytucyjnym i Donaldzie Tusku [WIDEO]

Czy powstanie odrębny klub Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Bydgoszczy? Czy oznacza to koniec współpracy z ludźmi Mateusza Morawieckiego? I dlaczego Donald Tusk eskaluje spór wokół Trybunału Konstytucyjnego? O tych sprawach rozmawiamy z posłem Pawłem Szrotem, nowym pełnomocnikiem PiS do spraw koordynowania struktur partii w okręgu bydgoskim.

Zapowiedź utworzenia odrębnego klubu Prawa i Sprawiedliwości w bydgoskiej Radzie Miasta wywołała gwałtowne reakcje w środowisku Bydgoskiej Prawicy. Szczególnie ostro wypowiedzieli się radni Paweł Bokiej i Wojciech Bielawa, związani z Rozwojem Plus. Czy współpraca prawicowych środowisk, która dotąd pozwalała im występować w samorządzie pod wspólnym szyldem, dobiegła końca?

Paweł Szrot przekonuje, że nie chodzi o zerwanie współpracy, ale o uporządkowanie sytuacji organizacyjnej. Jego zdaniem dotychczasowa formuła straciła rację bytu, gdy część radnych zdecydowała się związać ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego.

– Jestem osobiście wielkim zwolennikiem współpracy Prawa i Sprawiedliwości i innych prawicowych ugrupowań, również w Radzie Miasta Bydgoszczy – deklaruje poseł.

Nie wyklucza nawet zawarcia formalnej koalicji z Bydgoską Prawicą, już po wyodrębnieniu klubu PiS.

Rozwód, ale niekoniecznie definitywny

W rozmowie pojawia się również pytanie o praktyczne możliwości utworzenia nowego klubu. Gotowość udziału w nim zadeklarowali Grażyna Szabelska i Michał Krzemkowski. Do powstania klubu potrzebna jest jednak co najmniej trzecia osoba. Szrot nie wskazuje jeszcze jej nazwiska, zwracając uwagę na trwający okres przejściowy, związany także z uzupełnieniem składu Rady Miasta po śmierci radnej Katarzyny Zaczek.

Poseł przyznaje, że rozstanie z częścią dotychczasowych współpracowników będzie trudnym zadaniem. Nie zamierza jednak zrywać osobistych kontaktów z politykami Rozwoju Plus, także z Łukaszem Schreiberem, który wcześniej kierował bydgoskimi strukturami PiS.

– Trzeba pewne sprawy przeciąć i mieć je już za sobą. Rozwody w polityce się zdarzają – mówi Szrot.

Jego zdaniem polityczne rozstanie nie musi wykluczać późniejszej współpracy. Wiele idei pozostaje przecież wspólnych, choć – jak zaznacza – pojawiły się poważne rozbieżności dotyczące strategii politycznej.

Spór o Trybunał. Szrot ostrzega także przed atakiem na NBP

Drugim tematem rozmowy są wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego, w tym spór o objęcie urzędu sędziego przez Macieja Berka oraz manifestacja zorganizowana przed siedzibą Trybunału.

Paweł Szrot, który przez lata pracował w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, broni stanowiska obecnego prezydenta Karola Nawrockiego. Utrzymuje, że Maciej Berek nie spełnia ustawowych wymogów dotyczących stażu zawodowego, a w przypadku innych osób wybranych przez Sejm istnieją poważne wątpliwości formalne.

To stanowisko jednej ze stron sporu. Maciej Berek został wybrany przez Sejm i 14 października złożył ślubowanie w Sejmie, bez obecności prezydenta. Skuteczność takiego ślubowania pozostaje przedmiotem kontrowersji prawnych.

Zdaniem Szrota działania rządu wobec Trybunału mają przede wszystkim charakter polityczny. Poseł formułuje też kolejne ostrzeżenie:

– Następny będzie, podkreślam to, atak na Narodowy Bank Polski.

Czy Donald Tusk potrzebuje silnego PiS?

W rozmowie poddajemy pod dyskusję tezę Rafała Ziemkiewicza, według której Donald Tusk może świadomie eskalować konflikt o Trybunał Konstytucyjny, aby przywrócić Prawu i Sprawiedliwości pozycję głównego przeciwnika politycznego. Byłoby to dla premiera korzystniejsze niż głębokie przegrupowanie sił na polskiej prawicy.

Szrot nie zgadza się z taką interpretacją. Jego zdaniem Tusk rzeczywiście potrzebuje eskalacji konfliktu, ale z innego powodu: chce mobilizować najbardziej konfrontacyjnie nastawioną część własnego elektoratu, określaną jako „Silni Razem”.

– Nami się niech nie przejmuje, my się sami zbudujemy – odpowiada poseł na sugestię, że premierowi zależy na odbudowie PiS.

Rozmowę kończy pytanie o wybory parlamentarne w 2027 roku. Co będzie ważniejsze: odbudowanie pozycji Prawa i Sprawiedliwości czy stworzenie szerokiego porozumienia ugrupowań prawicowych?

Szrot odpowiada, że najważniejszym celem jest odsunięcie rządu Donalda Tuska od władzy. O tym zaś, kto i z jaką siłą usiądzie później do stołu negocjacyjnego, zdecydują wyborcy.

Cała rozmowa Michała Jędryki z Pawłem Szrotem w materiale wideo poniżej.

-->