Religia Dzisiaj 09:45 | Michał Jędryka
[NIEDZIELA Z TYGODNIKIEM] Czy śmierć naprawdę nas rozdziela? Na Wszystkich Świętych przypominamy rozmowę z ks. prof. Wojciechem Szukalskim

Fra Angelico, „Poprzednicy Chrystusa ze świętymi i męczennikami” (ok. 1423–1424)

Czy nasi zmarli bliscy nadal są częścią naszej wspólnoty? Czy możemy im pomagać, a oni nam? I dlaczego nawet podczas Mszy świętej odprawianej w pustym kościele kapłan nigdy nie jest sam? W uroczystość Wszystkich Świętych przypominamy rozmowę z ks. prof. Wojciechem Szukalskim, którą nagraliśmy przed rokiem. Jej tematem była jedna z najbardziej niezwykłych prawd chrześcijańskiej wiary – świętych obcowanie.

Każdego roku na przełomie października i listopada odwiedzamy cmentarze, zapalamy znicze i wspominamy tych, których już z nami nie ma. Ale czy rzeczywiście ich nie ma? Chrześcijaństwo odpowiada na to pytanie w sposób znacznie bardziej radykalny, niż mogłoby się wydawać. Więź między ludźmi nie kończy się wraz ze śmiercią.

Właśnie o tej tajemnicy rozmawialiśmy przed rokiem z ks. prof. Wojciechem Szukalskim w ramach naszego cyklu poświęconego wyjaśnianiu prawd wiary zawartych w Składzie Apostolskim. W uroczystość Wszystkich Świętych warto do tej rozmowy powrócić.

Świętość nie jest przywilejem nielicznych

Ks. prof. Szukalski przypomina, że świętość nie jest przede wszystkim rezultatem ludzkiego wysiłku, lecz darem Boga. Chrześcijanin zostaje w nią włączony już przez chrzest. Nie oznacza to, że przestaje być grzesznikiem, lecz że otrzymuje możliwość uczestniczenia w świętości samego Boga.

Stąd bierze się także przekonanie o świętości Kościoła, który przecież składa się z ludzi niedoskonałych. Jego świętość wynika nie z moralnej doskonałości wszystkich członków, ale z obecności Chrystusa i działania sakramentów.

Rozmowa dotyka również trudnego pytania: czy grzechy i słabości kapłanów wpływają na skuteczność sprawowanych przez nich sakramentów? Ks. Szukalski wyjaśnia, że źródłem łaski jest sam Chrystus, a nie osobista doskonałość księdza.

Wspólnota, w której dobro nigdy się nie marnuje

Szczególnie interesujące jest wyjaśnienie świętych obcowania za pomocą zasady naczyń połączonych. Każdy dobry czyn, każda modlitwa i każdy gest miłości służą nie tylko temu, kto je podejmuje, i temu, do kogo są skierowane, ale w tajemniczy sposób wzbogacają całą wspólnotę Kościoła.

I odwrotnie: grzech nigdy nie pozostaje wyłącznie prywatną sprawą człowieka. Nawet jeśli wydaje nam się, że nikogo bezpośrednio nie skrzywdziliśmy, zło osłabia wspólnotę, do której należymy.

Ta duchowa solidarność nie ogranicza się jednak do ludzi żyjących na ziemi.

Kto czeka na nas po drugiej stronie?

W najbardziej poruszającej części rozmowy ks. prof. Szukalski zastanawia się nad chrześcijańskim rozumieniem śmierci.

Porównuje ją do podróży, której kresu nie musimy się obawiać, jeśli wiemy, że ktoś tam na nas czeka. Posługuje się obrazem Chrystusa stojącego przed przygotowanym dla nas mieszkaniem, z kluczem w dłoni.

To obraz nadziei, ale również wezwanie do odpowiedzialności za własne życie.

Rozmawiamy także o tych, którzy odeszli, lecz – zgodnie z wiarą Kościoła – potrzebują jeszcze oczyszczenia. Modlitwa za zmarłych, zwłaszcza Eucharystia ofiarowana w ich intencji, jest konkretnym wyrazem wspólnoty silniejszej od śmierci.

Ks. Szukalski dzieli się przy tym osobistym wspomnieniem swojego ojca, który miał szczególne nabożeństwo do dusz czyśćcowych i głęboko wierzył we wzajemną duchową pomoc między żyjącymi a zmarłymi.

Dlaczego warto wrócić do tej rozmowy?

W uroczystość Wszystkich Świętych łatwo zatrzymać się na wspomnieniach, cmentarnej tradycji i trosce o groby bliskich. Tymczasem chrześcijańska wiara mówi o czymś znacznie większym: o rzeczywistej wspólnocie ludzi żyjących na ziemi, zbawionych w niebie i tych, którzy oczekują pełnego zjednoczenia z Bogiem.

Rozmowa z ks. prof. Wojciechem Szukalskim pomaga zrozumieć, dlaczego słowa „wierzę w świętych obcowanie”, wypowiadane podczas modlitwy, są nie tylko formułą katechizmową, ale wyznaniem nadziei.

Zapraszamy do obejrzenia rozmowy nagranej przed rokiem, która właśnie w tych listopadowych dniach nabiera szczególnego znaczenia.

-->