Trzy jubileusze, dwa kościoły i wspólna historia wolności. Wyjątkowa sobota w Bydgoszczy
fot. Diecezja Bydgoska
W sobotę, 12 września, Bydgoszcz obchodziła jubileusze dwóch środowisk, które w czasach PRL stały się nie tylko miejscami modlitwy, lecz także ostojami niezależnego życia społecznego. Na Wyżynach świętowano 50-lecie parafii Świętych Polskich Braci Męczenników, a u jezuitów – 45 lat Klubu Inteligencji Katolickiej oraz stulecie Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego.
Inne z kategorii
Sobota, 12 września, zapisała się w historii bydgoskiego Kościoła trzema jubileuszami. Przed południem uroczystości odbyły się w sanktuarium na Wyżynach, po południu zaś w kościele jezuitów przy placu Kościeleckich. Choć dotyczyły różnych wspólnot, przypominały ten sam ważny fragment dziejów miasta – czas, gdy bydgoskie parafie i środowiska katolickie dawały ludziom przestrzeń wolności, niezależnej myśli i społecznej solidarności.
Pół wieku parafii na Wyżynach
Parafia Świętych Polskich Braci Męczenników została erygowana 15 sierpnia 1976 roku przez kard. Stefana Wyszyńskiego. Jej wezwanie miało upamiętniać zarówno mieszkańców Bydgoszczy zamordowanych przez Niemców w 1939 roku, jak i wszystkie polskie ofiary męczeństwa.
Jubileuszowe uroczystości rozpoczęły się w kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Stamtąd do głównej świątyni przeniesiono w procesji relikwie bł. kard. Stefana Wyszyńskiego. Mszę odprawił metropolita warszawski abp Adrian Galbas SAC. Koncelebrowali ją biskup bydgoski Krzysztof Włodarczyk, biskup senior Jan Tyrawa oraz kapłani związani z parafią.
W homilii abp Galbas przedstawił Prymasa Tysiąclecia jako dobrego pasterza: znającego powierzonych sobie ludzi, nieuciekającego przed zagrożeniem i gotowego ponosić konsekwencje obrony prawdy. Przypomniał, że kard. Wyszyński bronił rodziny, wolności sumienia, prawa rodziców do wychowania dzieci oraz obecności Boga w życiu społecznym.
Jednocześnie przestrzegał przed takim sposobem obrony prawdy, który prowadzi do pogardy wobec człowieka. Najkrócej ujął to w zdaniu: „Nie wystarczy mieć rację, trzeba jeszcze kochać”. Zaproponował wiernym bardzo konkretne ćwiczenie – przeżycie 24 godzin bez złego słowa o drugim człowieku i bez odpowiadania agresją na agresję.
Szczególny charakter miała sama liturgia. Użyto podczas niej kielicha, którym posługiwał się ks. Jerzy Popiełuszko, odprawiając w tej świątyni ostatnią Mszę świętą w swoim życiu, oraz kielicha podarowanego parafii w 1977 roku przez kard. Stefana Wyszyńskiego.
Przypomniał o tym proboszcz i kustosz sanktuarium ks. prałat Józef Kubalewski. Pierwszym proboszczem i budowniczym kościoła był natomiast ks. prałat Romuald Biniak. To pod jego kierunkiem mieszkańcy Wyżyn nie tylko wznosili świątynię, ale również tworzyli wspólnotę, która w realiach Polski Ludowej stała się ważnym ośrodkiem duszpasterstwa ludzi pracy.
Właśnie stąd 19 października 1984 roku ks. Jerzy Popiełuszko wyruszył w drogę powrotną do Warszawy. Został uprowadzony w Górsku i zamordowany przez funkcjonariuszy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. Dziś świątynia na Wyżynach nosi tytuł Sanktuarium Nowych Męczenników i pozostaje jednym z najważniejszych miejsc pamięci o kapelanie „Solidarności”.
Podczas obchodów parafia została uhonorowana Medalem Prezydenta Bydgoszczy. Przedstawiciele władz państwowych i samorządowych przypominali zarówno patriotyczne tradycje tego miejsca, jak i prowadzoną obecnie działalność charytatywną: Hospicjum im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki, parafialną Caritas oraz ośrodek Betlejemka.
Jubileusz KIK-u i jezuitów
Po południu rocznicowe uroczystości rozpoczęły się w domu zakonnym jezuitów przy placu Kościeleckich. Bydgoski Klub Inteligencji Katolickiej obchodził 45-lecie działalności, a jezuici – stulecie Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego.
Przed Eucharystią odbyła się część historyczna. Ks. dr Michał Damazyn przedstawił rolę bydgoskich jezuitów jako ośrodka opozycji demokratycznej w latach osiemdziesiątych. O. Andrzej Lemiesz SJ wygłosił „Pieśń o sękatym świętym” – wspomnienie poświęcone o. Czesławowi Chabielskiemu SJ. Teresa Bermańska, prezes bydgoskiego KIK-u, opowiedziała natomiast o historii organizacji zapisanej w pięciu tomach klubowej kroniki.
Mszę świętą w kościele św. Andrzeja Boboli odprawił bp Krzysztof Włodarczyk. W homilii przypomniał, że życie duchowe opiera się na trzech postawach: przychodzeniu do Chrystusa, słuchaniu Go i wypełnianiu usłyszanego słowa. Podkreślił, że „wiara weryfikuje się w naszych codziennych czynach”.
Biskup zwrócił uwagę na szczególne miejsce klubów inteligencji katolickiej w powojennej Polsce. Ich zadaniem było i pozostaje łączenie wiary z życiem intelektualnym, społecznym i kulturalnym. KIK nie jest organizacją partyjną, powinien jednak zabierać głos w ważnych sprawach publicznych, kierując się społeczną nauką Kościoła. Współczesnym wyzwaniem jest również przeciwstawianie się manipulacji, półprawdom i informacyjnemu chaosowi.
Bydgoski KIK powstał w 1981 roku i od początku ma siedzibę w domu zakonnym jezuitów. Przez trzydzieści lat jego kapelanem był o. Czesław Chabielski, zasłużony duszpasterz młodzieży, akademików, więźniów i środowisk opozycyjnych. Od 2024 roku funkcję kapelana pełni o. Andrzej Lemiesz.

Przez 45 lat klub organizował wykłady, rekolekcje, spotkania dyskusyjne i pielgrzymki. Jego członkowie odwiedzili podczas 52 wyjazdów ponad 300 sanktuariów. KIK współtworzył również Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej, prowadził działalność charytatywną i podejmował inicjatywy dotyczące ochrony życia.
Dzisiaj organizacja liczy 51 członków, a w regularnych spotkaniach uczestniczy około 20 osób i grupa sympatyków. Jednym z najważniejszych wyzwań pozostaje zainteresowanie działalnością klubu młodszego pokolenia.
Jubileusz KIK-u połączono ze stuleciem Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego. Powstała ona 15 sierpnia 1926 roku wskutek podziału dotychczasowej Prowincji Polskiej na prowincję małopolską oraz wielkopolsko-mazowiecką.
Dwa miejsca tej samej historii
Kościół jezuitów przy placu Kościeleckich i sanktuarium na Wyżynach odegrały w najnowszej historii Bydgoszczy role odmienne, ale blisko ze sobą związane. Pierwszy skupiał katolicką inteligencję, młodzież i środowiska niezależne. Drugi stał się miejscem duszpasterstwa ludzi pracy, modlitwy za ojczyznę i pamięci o ks. Jerzym Popiełuszce.
Oba przypominają, że parafia może być czymś więcej niż miejscem niedzielnej liturgii. W czasach zniewolenia była przestrzenią, w której ludzie uczyli się odpowiedzialności, budowali więzi i zachowywali wolność. Jubileusze z 12 września były więc nie tylko spojrzeniem w przeszłość, ale również pytaniem, czy to dziedzictwo potrafimy dziś podjąć.