Melodia urwana. Mija 20 lat od śmierci Krzysztofa Drzewieckiego
fot. Facebook/Pracownia Dziedzictwa Kulturowego KPCK
Krzysztof Drzewiecki zmarł 30 stycznia 2006 roku. Bydgoszczanin był wybitnym organistą, śpiewakiem i aktywnym twórcą. W chwili śmierci miał zaledwie 33 lata.
Inne z kategorii
Miłość od pierwszych nut
Artysta urodził się 4 grudnia 1972 roku w Bydgoszczy. Pierwsze lekcje gry na fortepianie pobierał już w wieku 10 lat. Równolegle śpiwał w kilku bydgoskich chórach: chłopięco-męskim przy Filharmonii Pomorskiej i „Canto” przy Pałacu Młodzieży w Bydgoszczy, występował na festiwalach w kraju i za granicą, także na scenie bydgoskiej opery. Śpiew i organy towarzyszyły mu przez wszystkie lata edukacji. Ukończył szkołę muzyczną (specjalność: gra na organach). Następnie podjął studia na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy (klasa organów) i Gdańsku (klasa śpiewu).
Wielkie opery i muzyka z minionych epok
Wybitny muzyk, dobry organizator
Tragiczny koniec
Krzysztof Drzewiecki zginął tragicznie w wypadku samochodowym, niedaleko Tczewa. Miał już wtedy na swoim koncie kilkaset koncertów, zarówno w polskich jak i zagranicznych ośrodkach. Występował na szeregu festiwalach organowych, grając na najlepszych instrumentach, m.in. w bazylice Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Leżajsku oraz w kościele mariackim, w gdańskiej Oliwie. Został pochowany na cmentarzu parafii Świętej Trójcy przy ul. Lotników w Bydgoszczy.