Z prądem i pod prąd, by pomóc dzieciom. Jacek Pałubicki przemierza Wisłę wpław i zawita do Bydgoszczy
fot. nadesłane
Ponad 630 kilometrów, setki godzin w wodzie i jeden cel na horyzoncie. Jacek Pałubicki, podróżnik i laureat tytułu Podróżnika Roku National Geographic 2020 chce przepłynąć całą Wisłę. Wszystko, by zwrócić uwagę na dramat dzieci z FAS i FASD oraz przypomnieć, że alkohol i ciąża nigdy nie powinny iść w parze. Ostatecznym celem wyprawy jest Gdańsk, a dzisiaj (10 sierpnia) - Bydgoszcz.
Inne z kategorii
Ponad 630 kilometrów pokonane
Wyprawa Jacka Pałubickiego rozpoczęła się 18 lipca. Podróżnik podjął próbę przepłynięcia wpław całego szlaku żeglugowego Wisły liczącego 942 kilometry. Za nim już ponad 630 kilometrów tej trasy. Dziś (10 sierpnia) obrał kurs na Bydgoszcz, a finałem wyprawy ma być Gdańsk.
Jeżeli przedsięwzięcie zakończy się powodzeniem, będzie to pierwsze w historii przepłynięcie Wisły wpław w ramach jednego podejścia. Wcześniej podejmowano podobne wyzwania, jednak były one realizowane etapami, rozłożonymi nawet na około dwa lata.
Pływakowi towarzyszy zmieniająca się sztafeta kajakowa, która zapewnia wsparcie podczas kolejnych odcinków szlaku. Dzięki nadajnikowi GPS pozycję podróżnika można śledzić na bieżąco, a osoby zainteresowane akcją mogą spotkać ekipę na trasie lub dołączyć do niej na wybranym fragmencie rzeki.
Ekstremalna wyprawa, która ma zmieniać świadomość
„Wisła 2026” to jednak nie tylko inicjatywa sportowa i podróżnicza. Wyzwanie jest częścią kampanii społecznej #NiePijZaMnie, prowadzonej przez Fundację Mały Książę z Łodzi.
Chodzi o zwiększanie świadomości na temat konsekwencji spożywania alkoholu w czasie ciąży oraz zwrócenie uwagi na sytuację dzieci z FAS i FASD, czyli Spektrum Płodowych Zaburzeń Alkoholowych.
To właśnie ich codzienna walka stała się symbolicznym punktem odniesienia dla wyprawy Jacka Pałubickiego.
Jak wsakzują inicjatorzy, są to dzieci, które od początku życia muszą mierzyć się z konsekwencjami decyzji, na które nie miały żadnego wpływu. Problemy z pamięcią, koncentracją i nauką, trudności w regulowaniu emocji czy budowaniu relacji mogą towarzyszyć im przez całe życie.
Mimo to ich problemy często pozostają niewidoczne dla otoczenia. Zamiast zrozumienia dzieci słyszą, że są niegrzeczne, leniwe albo źle wychowane. Tymczasem wiele ich zachowań może wynikać z trwałych zmian w rozwoju mózgu spowodowanych właśnie spożywaniem alkoholu przez matkę w czasie ciąży.
Każdego dnia płyną pod prąd
Wyprawa ma głęboki wymiar symboliczny. Tak jak Jacek Pałubicki każdego dnia mierzy się z nurtem rzeki, zmęczeniem, pogodą i kolejnymi kilometrami, tak osoby dotknięte FAS i FASD przez całe życie pokonują bariery, których same nie wybrały.
Tym razem największym osiągnięciem podróżnika ma być nie tylko dotarcie do Gdańska, ale również dotarcie z przekazem kampanii do jak największej liczby osób.
Kilometry zamieniane w realną pomoc
Inicjatywie towarzyszy też zbiórka Fundacji Mały Książę. Zgromadzone środki mają wesprzeć przede wszystkim rodziny wychowujące dzieci z FAS i FASD.
Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na specjalistyczną pomoc psychologiczną i psychiatryczną, szkolenia dla rodzin zastępczych i adopcyjnych, tworzenie grup wsparcia dla opiekunów, rozwijanie kampanii #NiePijZaMnie oraz działania edukacyjne dotyczące skutków spożywania alkoholu w czasie ciąży.
Zbiórkę można wesprzeć TUTAJ
Toruń za plecami, teraz kierunek: Bydgoszcz
Ostatnie kilometry przyniosły Jackowi Pałubickiemu kolejne spotkania z ludźmi wspierającymi wyprawę. Z Nieszawy dotarł do Torunia, gdzie czekało na niego serdeczne powitanie, posiłek oraz miejsce na odpoczynek przed kolejnym etapem.
Zmienia się także ekipa towarzysząca mu na wodzie. Po zakończeniu jednego z etapów przez Agnieszkę Pakur i Liubov Machnowską do wyprawy dołączył Jacek Roszak. Kolejnym celem zespołu jest Bydgoszcz.
Trasę podróżnika można śledzić na żywo dzięki nadajnikowi GPS tutaj, a bieżące relacje i zdjęcia publikowane są na profilu „Na Otwartym Nurcie”.