Historyczna konferencja w Toruniu: „Żywili i bronili” – pamięć o rolniczej Solidarności
W Toruniu 21–22 maja odbyła się ogólnopolska konferencja naukowa „Żywili i bronili. Ludzie i organizacje niezależnego ruchu związkowego na wsi w latach 1980–1989”. Spotkanie wpisało się w obchody 45. rocznicy rejestracji NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” i przypomniało, że walka o wolność w PRL toczyła się nie tylko w wielkich zakładach pracy, ale także na polskiej wsi. Szczególny wymiar ma to również dla naszego regionu — z powodu kryzysu bydgoskiego i tragicznych losów Piotra Bartoszcze.
Inne z kategorii
Bydgoszcz oddaje hołd bohaterom: Pilecki i Szary na Mostowej
Kierował tajną wojną z Bydgoszczy. 82 lata temu zginął mjr Jan Henryk Żychoń
W Toruniu odbyła się ogólnopolska konferencja naukowa poświęcona rolniczej „Solidarności”. Jej tytuł — „Żywili i bronili” — odwołuje się do dawnego hasła polskiej wsi, ale także do konkretnego doświadczenia lat 1980–1989, gdy rolnicy indywidualni upominali się o własne prawa, niezależny związek zawodowy, wolność religijną i poszanowanie własności ziemi.
Jak informuje Instytut Pamięci Narodowej, konferencja „Żywili i bronili. Ludzie i organizacje niezależnego ruchu związkowego na wsi w latach 1980–1989” odbywała się w Toruniu w dniach 21–22 maja 2026 roku. W pierwszym dniu uczestniczył w niej zastępca prezesa IPN dr Mateusz Szpytma. W swoim wystąpieniu podkreślał, że dzięki rolniczej „Solidarności” ruch solidarnościowy stał się rzeczywiście ogólnonarodowy, schodząc „do poszczególnych gmin, do poszczególnych miejscowości, do wiosek”.
Konferencja była poświęcona historii powstania i działalności NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, sytuacji polskiej wsi w PRL i w czasie stanu wojennego, a także współpracy środowisk opozycyjnych i roli Kościoła w obronie praw mieszkańców wsi. W programie znalazły się również tematy regionalne: lokalne inicjatywy, losy działaczy i wpływ rolniczej „Solidarności” na przemiany społeczne lat 80.
Wśród uczestników byli badacze z różnych oddziałów IPN, w tym przewodniczący Kolegium IPN prof. Wojciech Polak, a także historycy związani z Gdańskiem, Warszawą, Wrocławiem, Poznaniem, Krakowem, Rzeszowem, Kielcami i Bydgoszczą. Z naszego regionu w konferencji uczestniczyli m.in. prof. Mirosław Golon, dr Przemysław Wójtowicz i dr Krzysztof Osiński z Delegatury IPN w Bydgoszczy.
Wieś chciała wolności, nie tylko chleba
Historia rolniczej „Solidarności” jest jednym z tych rozdziałów polskiej drogi do wolności, które bywają przywoływane rzadziej niż strajki robotnicze w wielkich zakładach. A przecież już 24 września 1980 roku statut rolniczego związku został złożony w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie. Komunistyczne władze nie chciały jednak dopuścić do rejestracji niezależnej organizacji rolników.
Postulaty mieszkańców wsi dotyczyły spraw fundamentalnych: prawa do zrzeszania się w niezależnych związkach zawodowych, poszanowania własności ziemi, swobodnego obrotu ziemią, zrównania praw gospodarstw indywidualnych z uprzywilejowanymi PGR-ami, reformy szkolnictwa wiejskiego oraz wolności religijnej. To nie były postulaty egzotyczne ani rewolucyjne. Były raczej wołaniem o normalność — tę samą, którą na wsi rozumiano często prościej i trzeźwiej niż w niejednym gabinecie partyjnego sekretarza.
Droga do rejestracji związku prowadziła przez protesty w Ustrzykach Dolnych i Rzeszowie, głodówkę w Świdnicy, porozumienia rzeszowsko-ustrzyckie oraz wsparcie NSZZ „Solidarność” i Kościoła. IPN przypomina, że szczególną rolę odegrał prymas Stefan Wyszyński, który spotykał się z liderami chłopskimi i interweniował u władz komunistycznych.
Bydgoski rozdział tej historii
Dla naszego regionu historia rolniczej „Solidarności” ma znaczenie szczególne. To właśnie walka o rejestrację związku rolników stała się jednym z najważniejszych elementów tła tzw. kryzysu bydgoskiego. IPN przypomina, że po brutalnych działaniach reżimu 27 marca 1981 roku odbył się największy strajk w Polsce, w którym uczestniczyło około 11 milionów osób. Ten ogólnopolski protest oraz dalszy opór rolników przyczyniły się do wymuszenia rejestracji NSZZ RI „Solidarność”, do której doszło 12 maja 1981 roku.
Rolnicza „Solidarność” w Kujawsko-Pomorskiem to także pamięć o Piotrze Bartoszcze. Samorząd województwa przypomina, że Bartoszcze, działacz rolniczej „Solidarności”, drukował i kolportował podziemne pismo „Żywią i Bronią”, był internowany i inwigilowany przez bezpiekę. Zginął w nocy z 7 na 8 lutego 1984 roku. Według ustaleń śledztwa IPN najprawdopodobniej został zamordowany przez funkcjonariuszy komunistycznej policji politycznej.
Ten regionalny kontekst sprawia, że toruńska konferencja nie była jedynie akademickim spotkaniem historyków. Była także przypomnieniem żywej pamięci o ludziach, którzy za działalność związkową płacili nie karierą, lecz więzieniem, inwigilacją, a czasem życiem.
„Żywili i bronili” — hasło stare, ale nie muzealne
Dr Mateusz Szpytma zwrócił uwagę, że tytuł konferencji nawiązuje do sztandaru z czasów Tadeusza Kościuszki, ale też do hasła, które wróciło na sztandary Solidarności Rolników Indywidualnych w latach 1980–1981. Symbolicznie zabrzmiało ono 12 maja 1981 roku, podczas rejestracji związku, gdy na sali sądowej pojawił się transparent rolników ze Zbąszynia: „Żywią i bronią – chłopom polskim Szczęść Boże”.
W tym sensie konferencja w Toruniu przypomniała coś więcej niż tylko historię jednej organizacji. Pokazała, że polska wieś była jednym z filarów oporu wobec komunizmu. Nie tylko produkowała żywność, lecz także przechowywała przywiązanie do ziemi, własności, wiary i lokalnej wspólnoty. Dawniej powiedziałoby się: rzeczy podstawowe. Dziś, przy pewnym wysiłku intelektualnym, również można to odkryć.