[NIEDZIELA Z TYGODNIKIEM] Czy wszystkie religie prowadzą do Boga? Tego Sobór nie powiedział
By Lothar Wolleh - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=19747443
Sobór Watykański II uznał, że w innych religiach mogą znajdować się elementy prawdy i dobra. Nie powiedział jednak, że wszystkie religie są równorzędnymi drogami zbawienia. Człowieka nie zbawia religijny system. Zbawia go Jezus Chrystus.
Inne z kategorii
Niefortunne słowa Franciszka
Papież Franciszek powiedział w Singapurze, że wszystkie religie są drogami prowadzącymi do Boga, podobnymi do różnych języków i dialektów. Kilka lat wcześniej podpisał w Abu Zabi dokument, według którego różnorodność religii jest chciana przez Boga.
Takie zdania można próbować interpretować życzliwie. Ludzie różnych religii rzeczywiście szukają Boga. Wielu czyni to szczerze i odpowiada na działanie łaski. Samo sformułowanie pozostaje jednak nieszczęśliwe. Sugeruje bowiem, że Bóg ustanowił sprzeczne religie jako równorzędne drogi prowadzące do tego samego celu.
Bp Athanasius Schneider poprosił Franciszka o wyjaśnienie. Papież odpowiedział, że chodziło o Bożą wolę dopuszczającą. Bóg toleruje błędy religijne ze względu na ludzką wolność, ale nie chce ich w taki sposób, w jaki chce istnienia człowieka, narodów czy języków.
Takie upomnienie papieża nie oznacza buntu przeciw papiestwu. Święty Paweł sprzeciwił się Piotrowi w Antiochii. Święta Katarzyna ze Sieny napominała Grzegorza XI. Szacunek dla urzędu Piotra nie wymaga uznawania każdej spontanicznej metafory papieża za doskonały wykład wiary.
Co naprawdę mówi Nostra aetate?
Najczęściej przywołuje się zdanie z deklaracji Nostra aetate, że Kościół nie odrzuca niczego, co w innych religiach jest prawdziwe i święte. Dostrzega w ich naukach i obrzędach promień Prawdy oświecającej wszystkich ludzi.
Na tym jednak tekst się nie kończy. Sobór zaraz dodaje, że Kościół ma obowiązek nieustannie głosić Chrystusa, który jest drogą, prawdą i życiem. To w Nim ludzie znajdują pełnię życia religijnego.
Inne religie mogą zawierać promienie prawdy. Chrystus jest Prawdą.
Sobór nie mówi więc, że wszystkie religie są prawdziwe. Mówi, że mogą zachować prawdziwe intuicje dotyczące Boga, moralności, modlitwy, ofiary czy ludzkiej godności. Pełnia nie znajduje się jednak w sumie religijnych tradycji. Pełnia znajduje się w Chrystusie.
Człowiek może być zbawiony. Religia nie zbawia
Lumen gentium uczy, że człowiek, który bez własnej winy nie zna Ewangelii i Kościoła, lecz szczerze szuka Boga oraz pod wpływem łaski stara się pełnić Jego wolę, może osiągnąć zbawienie.
Tekst nie mówi jednak, że zbawia go jego religia. Mówi, że działa w nim łaska Boga.
Człowiek może żyć w tradycji zawierającej zarówno elementy prawdy, jak i poważne błędy. Może odpowiadać na prawdę, dobro i głos sumienia. Jeżeli zostaje zbawiony, zbawia go jednak Chrystus, nawet gdy człowiek nie zna jeszcze źródła otrzymanej łaski.
Sobór nazywa prawdziwe i dobre elementy obecne poza widzialnymi granicami Kościoła przygotowaniem do Ewangelii. Przygotowanie nie jest jednak alternatywą dla Ewangelii. Gdyby wszystkie religie prowadziły do Boga równie pewnie, działalność misyjna nie miałaby sensu.
Jak powstał mit?
Mit powstał przez kilka pozornie niewielkich przesunięć.
Zdanie: „ludzie należący do innych religii mogą zostać zbawieni” zamieniono na tezę: „ludzie zostają zbawieni dzięki swoim religiom”.
Stwierdzenie: „w innych religiach znajdują się elementy prawdy i dobra” przekształcono w pogląd: „wszystkie religie wyrażają tę samą Bożą prawdę”.
Wreszcie zdanie: „Bóg może działać w człowieku należącym do innej religii” zastąpiono przekonaniem: „Bóg ustanowił tę religię jako drogę zbawienia”.
Żadne z tych przejść nie wynika z dokumentów Soboru.
Bóg może prowadzić człowieka mimo błędów obecnych w jego religii. Może posługiwać się zachowanymi w niej ziarnami prawdy. Nie oznacza to jednak, że sam błąd pochodzi od Boga albo posiada moc zbawczą.
Szacunek bez relatywizmu
Katolik powinien szanować ludzi innych religii. Może współpracować z nimi w obronie pokoju, życia i ludzkiej godności. Nie wolno nikogo zmuszać do wiary ani poniżać z powodu przekonań.
Szacunek dla człowieka nie wymaga jednak uznania wszystkich jego przekonań za prawdziwe. Można szanować muzułmanina i nie zgadzać się z islamem. Można dostrzegać moralną powagę buddysty, nie przyjmując buddyjskiej wizji człowieka i zbawienia.
Prawdziwy dialog nie polega na ukrywaniu różnic. Chrześcijanin powinien mówić uczciwie, że wierzy w Jezusa Chrystusa jako jedynego i powszechnego Zbawiciela.
Tego Sobór nie powiedział
Sobór nie powiedział, że wszystkie religie prowadzą do Boga. Nie powiedział, że są różnymi językami wyrażającymi tę samą prawdę. Nie powiedział również, że Bóg ustanowił sprzeczne religie jako równorzędne drogi zbawienia.
Powiedział coś bardziej precyzyjnego. W innych religiach mogą znajdować się elementy prawdy i dobra. Ludzie żyjący w tych religiach mogą odpowiadać na działanie łaski. Bóg może prowadzić ich do zbawienia drogami znanymi tylko sobie. Ale pewna i oczywista droga zbawienia jest jedna i znana: jest nią Jezus Chrytsus, Droga, Prawda i Życie. A te rozproszone po religiach okruchy i promienie prawdy są Jego promieniami.
To nie religie zbawiają. Zbawia Chrystus.
Sobór nie postawił Chrystusa obok Buddy, Mahometa i religijnych mędrców świata jako jednej z wielu równorzędnych dróg. Każdy promień prawdy obecny poza widzialnymi granicami Kościoła pochodzi od Boga i przygotowuje człowieka na spotkanie z pełnią objawioną w Chrystusie.
Inne religie mogą zawierać ziarna prawdy. Nie są jednak innymi Chrystusami.
Maksymilian Powęski