Via Pomerania bez zielonego światła. Rząd nie wpisze trasy do kluczowych inwestycji
fot. wikimedia
Plany budowy nowej drogi ekspresowej łączącej Pomorze z centrum kraju zostały odłożone na bliżej nieokreśloną przyszłość. Ministerstwo Infrastruktury odrzuciło wniosek o nadanie Via Pomeranii statusu inwestycji priorytetowej, co w praktyce zamyka drogę do szybkiej realizacji projektu.
Inne z kategorii
Powrót kolei w powiecie nakielskim. Linia 281 nabiera rozpędu
Zielone światło dla rekreacji. Osielsko rusza z dużą inwestycją
Via Pomerania - papierowa inwestycja
Sprawę opisał portal ibytów.pl.
Choć jeszcze niedawno inwestycja była przedstawiana jako istotna dla bezpieczeństwa państwa i rozwoju regionu, w najbliższych latach nie doczeka się realizacji. Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło, że nie prowadzi żadnych prac związanych z budową tej trasy, a sama droga nie została ujęta ani w obowiązujących rozporządzeniach dotyczących sieci dróg szybkiego ruchu, ani w Rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych do 2030 roku (z perspektywą do 2033 roku).
Oznacza to, że koncepcja połączenia Ustki, Słupska, Bytowa, Chojnic, Bydgoszczy, Inowrocławia i dalej z Koninem pozostaje na razie wyłącznie na papierze.
Wniosek MON odrzucony
Kluczowym momentem dla losów inwestycji była próba wpisania Via Pomeranii do projektu specustawy dotyczącej najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych. Taki wniosek złożyło Ministerstwo Obrony Narodowej, argumentując znaczenie trasy dla mobilności wojsk i bezpieczeństwa kraju.
Resort infrastruktury nie przychylił się jednak do tej propozycji. Jak wskazano w odpowiedzi, katalog inwestycji objętych ustawą ma charakter zamknięty i nie przewiduje rozszerzania o nowe projekty na tym etapie prac legislacyjnych. W konsekwencji MON wycofało swoją propozycję.
Tym samym Via Pomerania nie zostanie objęta uproszczoną ścieżką realizacji, która mogłaby znacząco przyspieszyć jej budowę.
Polityczny spór wokół inwestycji
Sprawa szybko nabrała wymiaru politycznego. Europoseł Piotr Müller publicznie skrytykował decyzję rządu, kierując zapytania do premiera Donalda Tuska oraz ministra infrastruktury.
W jego ocenie odrzucenie wniosku MON świadczy o braku koordynacji w obozie rządzącym. Polityk domaga się wyjaśnień dotyczących powodów tej decyzji oraz informacji o ewentualnym finansowaniu prac przygotowawczych, które – jak sugeruje – mogą pozostawać wstrzymane od dłuższego czasu.
Zamiast ekspresówki – inwestycje punktowe
Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że wzdłuż planowanego korytarza Via Pomeranii prowadzone są inne działania. Wśród nich znajdują się m.in. modernizacje istniejących dróg krajowych oraz budowa obwodnic.
Wymieniane są m.in. rozbudowa odcinka DK21 między Ustką a Słupskiem, planowane inwestycje wokół Słupska i Kobylnicy, a także projekty dotyczące tras DK25 oraz obwodnic w Człuchowie, Sępólnie Krajeńskim i Kamieniu Krajeńskim.
Zamiast jednej spójnej arterii komunikacyjnej region ma otrzymać serię mniejszych, rozproszonych inwestycji.
Cały artykuł portalu ibytów.pl dostępny jest TUTAJ
Spór o budowę Via Pomeranii relacjonował też Tygodnik Bydgoski TUTAJ