Od dachowania do narkotyków
fot. bydgoszcz998
Mieszkaniec powiatu bydgoskiego z ciężkimi obrażeniami ciała trafił do szpitala, po tym jak spowodował wypadek i dachował. Podczas czynności w placówce medycznej znaleziono przy nim podejrzane substancje. Natomiast w jego mieszkaniu policjanci z bydgoskiego Śródmieścia zatrzymali dwie osoby posiadające przy sobie narkotyki.
Inne z kategorii
Nie żyje Bogdan Guść. Współtworzył bydgoską „Solidarność”, był więźniem politycznym PRL
Pamięć przemawiała głosami poetów. Siódma rocznica śmierci Mieczysława Franaszka

fot. bydgoszcz998

fot. bydgoszcz998

fot. bydgoszcz998

fot. bydgoszcz998
Do wypadku doszło w miejscowości Nekla. Około godziny 14:40 w poniedziałek (5 marca) kierujący renault clio z nieustalonych przyczyn na łuku drogi wpadł w poślizg, uderzył w drzewo, a następnie dachował. 24-letni mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Kilka godzin później okazało się, że w należącej do niego odzieży, policjanci ujawnili woreczek oraz inne opakowania zawierające kryształki. Substancje zostały zabezpieczone do badań. Od kierującego została również pobrana krew do badań na zawartość alkoholu i środków odurzających.
Policjanci pojechali też do miejsca zamieszkania mężczyzny w celu przeszukania lokalu pod kątem posiadania substancji zabronionych. Okazało się, że przebywa tam kilku mężczyzn. Wszyscy zostali wylegitymowani. W pewnym momencie jeden z nich odrzucił pudełko, które miał w spodniach. Wewnątrz opakowania policjanci ujawnili sześć woreczków strunowych z amfetaminą oraz dwa z marihuaną. Również jego 15-letni kolega miał przy sobie narkotyki - działkę marihuany i foliowe zawiniątko z tą samą substancją. Starszy z nich został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań, a młodszy został oddany pod opiekę rodziców. Pozostali wrócili do swoich miejsc zamieszkania. Przeprowadzone wstępne badania substancji zabezpieczonych przy mężczyznach potwierdziły, że są to substancje zabronione ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. Obaj odpowiedzą za posiadanie narkotyków, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Jednak z uwagi na wiek młodszego z nich jego sprawą zajmie się Sąd Rodzinny, który zastosuje wobec 15-latka środki wychowawcze przewidziane w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich.
Źródło: Policja