Wydarzenia Dzisiaj 12:58 | Redaktor
Ruch Narodowy w Bydgoszczy o zarobkach lekarzy, kościelnych dzwonach i polsko-ukraińskich napięciach

Dostępność leczenia w bydgoskich szpitalach, spór dotyczący dzwonów kościoła Świętej Trójcy oraz nagrania konfliktów między Polakami i Ukraińcami były tematami konferencji prasowej zorganizowanej 31 lipca przez bydgoskich przedstawicieli Ruchu Narodowego. Głos zabrali Hanna Gutowska i Bartosz Kołomański.

Konferencję zorganizował Klub Konfederacji Bydgoszcz. Bartosz Kołomański, pełnomocnik bydgoskich struktur Ruchu Narodowego i członek zarządu wojewódzkiego partii, zapowiedział trzy główne tematy wystąpienia. Pierwszy dotyczył wynagrodzeń lekarzy i dostępności świadczeń, drugi – postępowania w sprawie dzwonów kościoła Świętej Trójcy, a trzeci – konfliktów między Polakami i Ukraińcami utrwalanych na nagraniach publikowanych w internecie.

Milionowe wynagrodzenia i odległe terminy leczenia

Hanna Gutowska zwróciła uwagę na informacje dotyczące wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych w Kujawsko-Pomorskim Centrum Pulmonologii. Jak mówiła, trzech lekarzy miało osiągnąć w ciągu roku dochody przekraczające milion złotych, a kolejnych dziewiętnastu – ponad pół miliona złotych.

Przedstawicielka Ruchu Narodowego podkreślała, że szczególne oburzenie wywołuje zestawienie tych kwot z trudnościami pacjentów oczekujących na badania i konsultacje. Wskazywała między innymi na przekładanie gastroskopii i kolonoskopii oraz długie kolejki do specjalistów zajmujących się chorobami nowotworowymi.

– Najbardziej kontrowersyjna jest rażąca dysproporcja między zarobkami części lekarzy a sytuacją pacjentów, którzy miesiącami czekają na diagnostykę – przekonywała Hanna Gutowska.

Według niej szczególnie trudne jest położenie osób, u których istnieje podejrzenie choroby nowotworowej. Długi czas oczekiwania oznacza bowiem nie tylko ryzyko pogorszenia stanu zdrowia, ale również ogromne obciążenie psychiczne.

Gutowska poinformowała, że samodzielnie sprawdzała terminy w bydgoskich placówkach. Jak relacjonowała, w jednym ze szpitali na konsultację hematologiczną ze skierowaniem pilnym trzeba czekać ponad półtora roku. Na wizytę u pulmonologa w trybie pilnym termin miał wynosić około roku.

Polityk odniosła się również do zamknięcia z początkiem lipca oddziałów ginekologii, ginekologii onkologicznej oraz endokrynologii ginekologicznej w 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy. Placówka tłumaczyła tę decyzję problemami kadrowymi.

Zdaniem Gutowskiej należy wyjaśnić, dlaczego bydgoscy specjaliści nie chcą podejmować pracy w szpitalu wojskowym, podczas gdy w innych placówkach możliwe jest wypłacanie bardzo wysokich wynagrodzeń kontraktowych.

Przedstawicielka Ruchu Narodowego zaznaczyła przy tym, że jej krytyka nie jest wymierzona we wszystkich lekarzy. Jak mówiła, również lekarze podstawowej opieki zdrowotnej są zaskoczeni wysokością kontraktów uzyskiwanych przez niektórych specjalistów.

„Dzwony są częścią bydgoskiego krajobrazu”

Drugą część konferencji Bartosz Kołomański poświęcił sprawie dzwonów kościoła Świętej Trójcy w Bydgoszczy. Zaznaczył, że – wbrew części pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji – formalny zakaz używania dzwonów nie został wydany.

Kołomański ocenił jednak, że samo postępowanie dotyczące kościelnych dzwonów pokazuje niepokojącą tendencję. Jego zdaniem Kościół, który nie cieszy się już takim społecznym autorytetem jak kilkadziesiąt lat temu, staje się łatwym celem kolejnych skarg i ograniczeń.

– Dzwon jest częścią naszego naturalnego środowiska i symbolem kultury wyrastającej z chrześcijaństwa. Klub Konfederacji Bydgoszcz będzie bronił tej tradycji – powiedział.

Przedstawiciel Ruchu Narodowego zwrócił uwagę, że w kościele Świętej Trójcy używane są tradycyjne, odlewane dzwony, obecne w krajobrazie miasta od dziesięcioleci. Odróżnił je od elektronicznych nagrań odtwarzanych przez głośniki, które – jego zdaniem – mogą niekiedy rzeczywiście powodować uciążliwości.

Kołomański wskazał również, że parafia ograniczyła już godziny używania dzwonów. Obawia się jednak, że sprawa może zachęcić do składania kolejnych podobnych skarg.

W swoim wystąpieniu polityk zestawił podejście do kościelnych dzwonów z możliwą reakcją władz na wezwanie do modlitwy dochodzące w przyszłości z meczetu. Przekonywał, że instytucje publiczne mogłyby w takiej sytuacji działać znacznie ostrożniej z obawy przed zarzutami nietolerancji.

Jego zdaniem władze miasta i państwa powinny przede wszystkim chronić polską tradycję, podobnie jak chronione są inne utrwalone elementy miejskiego krajobrazu dźwiękowego, takie jak hejnały czy koncerty odbywające się w przestrzeni publicznej.

Apel, by nie ulegać internetowym prowokacjom

Ostatnim tematem konferencji były nagrania przedstawiające konflikty między Polakami a Ukraińcami. Bartosz Kołomański odniósł się między innymi do filmu, który miał zostać nagrany przy ulicy Gdańskiej w Bydgoszczy.

Według niego nagranie przedstawiało sprzeczkę starszego mężczyzny z Ukrainką, jednak nie pokazywało pełnego kontekstu wydarzenia. Kołomański ocenił, że autorce filmu mogło zależeć na sprowokowaniu rozmówcy do użycia obraźliwych sformułowań, które następnie można byłoby przedstawić jako przejaw nienawiści narodowościowej.

Przedstawiciel Ruchu Narodowego zaznaczył, że jego ugrupowanie sprzeciwia się zarówno nawoływaniu do przemocy, jak i wszelkim przejawom nienawiści wobec Ukraińców. Domagał się jednak równego traktowania obu stron podobnych konfliktów.

– Takie działania prowadzą do pogłębiania antagonizmów. Nie korzystają na nich ani Polacy, ani uczciwi Ukraińcy mieszkający w naszym mieście – mówił.

Kołomański zaapelował, by osoby nagrywane podczas konfliktów zachowywały spokój, nie odpowiadały na zaczepki i jednoznacznie informowały, że nie zgadzają się na publikowanie swojego wizerunku. Zalecił również, aby w miarę możliwości samodzielnie nagrywać całe zdarzenie, dzięki czemu możliwe będzie udokumentowanie jego pełnego przebiegu.

Wskazał także na możliwość dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Jego zdaniem publikowanie wyrwanych z kontekstu nagrań może prowadzić do poważnych konsekwencji zawodowych i społecznych dla przedstawionych na nich osób.

Bydgoscy działacze Ruchu Narodowego zapowiedzieli, że będą nadal zwracać uwagę zarówno na sytuację pacjentów w publicznym systemie ochrony zdrowia, jak i na kwestie dotyczące ochrony polskiej tradycji oraz równego stosowania prawa wobec mieszkańców kraju.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->