Historia Dzisiaj 09:13 | Redaktor
Nieoznaczone groby w lasach pod Bydgoszczą. IPN bada ślady niemieckich zbrodni

fot. nadesłane/IPN

Masowe mogiły, spalone szczątki i osobiste przedmioty ofiar – śledczy IPN w Gdańsku natrafili na kolejne dowody zbrodni z 1939 roku. Badania prowadzone w okolicach Bydgoszczy odsłaniają skalę działań mających zatrzeć ślady mordów dokonanych przez Niemców. Udało się zidentyfikować jedną z ofiar.

Ślady zbrodni i ich zacierania

Prokuratorzy pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku prowadzą badania dotyczące niemieckich zbrodni z jesieni 1939 roku na Pomorzu Gdańskim. W trakcie prac terenowych, realizowanych w marcu i kwietniu w kompleksach leśnych w pobliżu Bydgoszczy, odkryto nieoznaczone groby masowe oraz ślady działań prowadzonych w ramach tzw. Aktion 1005 – operacji mającej na celu zatarcie śladów popełnionych mordów.

Badania objęły miejsca egzekucji, w których w 1944 roku działały specjalne niemieckie oddziały odpowiedzialne za wydobywanie ciał z mogił, palenie zwłok oraz ukrywanie lub rozrzucanie szczątków. Jak wskazują wyniki śledztw i badań archeologicznych, działania te nie były w pełni skuteczne.

Nowoczesne metody i konkretne odkrycia

Prace prowadzono w ramach projektu „Archeologia Aktion 1005” pod kierunkiem dr Dawida Kobiałki. Wykorzystano m.in. archiwalne zdjęcia lotnicze, dane z lotniczego skanowania laserowego oraz szczegółowe kwerendy archiwalne. Analizy wskazywały na obecność nieznanych dotąd mogił, miejsc palenia zwłok oraz punktów, w których ukrywano pozostałości po zacieraniu śladów zbrodni.

W trakcie badań zabezpieczono liczne artefakty związane z egzekucjami, w tym łuski amunicji, a także przedmioty osobiste ofiar: obrączkę, zegarek, spinkę do mankietu, polski znak tożsamości, guziki i fragmenty odzieży.

Masowe groby w dawnych umocnieniach

W jednej z lokalizacji odnaleziono grób masowy z jesieni 1939 roku, który został zniszczony w lipcu 1944 roku przez Sonderkommando 1005. Miejscem pochówku były polowe umocnienia przygotowane przez Wojsko Polskie przed wybuchem wojny. Po zajęciu terenu Niemcy wykorzystali je jako miejsca egzekucji i ukrycia ciał zamordowanych.

Z relacji świadków wynika, że mogło tam zostać rozstrzelanych nawet do trzech tysięcy osób. Badania archeologiczne będą kontynuowane, aby odsłonić i przebadać cały odcinek okopów wykorzystanych jako mogiła.

Relacje świadków i kolejne miejsca kaźni

Podobne działania badawcze przeprowadzono w innej lokalizacji, gdzie – według relacji świadków – na początku wojny przywożono ofiary z łapanek ulicznych. Po egzekucjach ciała zasypywano w długiej mogile, którą później częściowo rozkopywały dzikie zwierzęta. W 1944 roku Niemcy ponownie ingerowali w to miejsce, starając się zatrzeć ślady zbrodni.

Archeolodzy zlokalizowali tam ponad 200-metrowy rów, którego fragmenty służyły jako miejsca pochówku. Odkryto również odcinek, w którym ukryto pozostałości po spaleniu zwłok – warstwa zawierająca spalone szczątki ludzkie i przedmioty osobiste ma ponad 12 metrów długości.

Zidentyfikowana ofiara

W trakcie badań natrafiono także na przypuszczalne miejsce palenia zwłok. Wśród odnalezionych szczątków i artefaktów znajdował się polski znak tożsamości, który pozwolił na identyfikację jednej z ofiar.

Był nią Paweł Nawrocki, urodzony w 1906 roku mieszkaniec powiatu świeckiego, żołnierz 64. Pomorskiego Pułku Strzelców Murmańskich. We wrześniu 1939 roku brał udział w walkach obronnych, a po zakończeniu działań wojennych wrócił do rodzinnej miejscowości. W październiku został aresztowany przez Niemców i zamordowany.

Instytut Pamięci Narodowej zwraca się do członków jego rodziny o kontakt z oddziałem w Gdańsku w celu uzupełnienia informacji o jego losach.

Śledztwo będzie kontynuowane

Badania archeologiczne oraz czynności śledcze będą prowadzone w kolejnych miesiącach i latach. Projekt „Archeologia Aktion 1005” opiera się na współpracy specjalistów z różnych dziedzin, a zastosowanie nowoczesnych metod archeologii sądowej stanowi istotny element działań prowadzonych przez prokuratorów IPN.

Celem jest nie tylko dokumentowanie zbrodni, ale także przywracanie pamięci o ich ofiarach i możliwie pełne odtworzenie przebiegu wydarzeń sprzed ponad 80 lat.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->