Czy można być zbawionym bez Chrystusa? Spór, który wraca
Czy istnieje więcej niż jedna droga zbawienia? W rozmowie z dr. Pawłem Milcarkiem wraca pytanie, które dla wielu brzmi niewygodnie, a dla innych – fundamentalnie: czy chrześcijaństwo dopuszcza możliwość zbawienia bez Chrystusa? Film ukazał się wczoraj na kanale Katolicka Bydgoszcz
Inne z kategorii
Nie polecam Habermasa. Polecam książkę, która go rozbraja [WIDEO]
Czytając Tolkiena – czyli jak zostać rasistą pośmiertnie [WIDEO, FELIETON]
Chrystus jako jedyny Zbawiciel
Punktem wyjścia rozmowy jest podstawowa prawda wiary chrześcijańskiej: Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem człowieka. To przekonanie nie jest marginalnym elementem doktryny, ale jej rdzeniem.
Jak przypomina dr Paweł Milcarek, Nowy Testament mówi o tym w sposób jednoznaczny i powtarzalny: nie ma innego imienia, w którym ludzie mogą być zbawieni.
A jednak – i tu zaczyna się napięcie – we współczesnych dyskusjach teologicznych coraz częściej pojawia się sugestia, że możliwe są inne drogi. Zwłaszcza w odniesieniu do judaizmu.
Czy istnieje „odrębna droga”?
Impulsem do rozmowy stał się list Konferencji Episkopatu Polski, który wywołał szeroką debatę. W niektórych interpretacjach pojawiła się teza, że Żydzi mogą pozostawać na „własnej drodze zbawienia”, niezależnej od Chrystusa.
Zdaniem rozmówcy taka interpretacja nie znajduje oparcia w tradycyjnej nauce Kościoła.
– Nie było, nie ma i nie będzie w doktrynie katolickiej miejsca na przekonanie, że istnieje odrębna, równoległa droga zbawienia – podkreśla dr Milcarek.
Jednocześnie zaznacza, że istnieją sytuacje, w których człowiek może być zbawiony bez wyraźnej, świadomej relacji do Chrystusa – ale nie oznacza to istnienia alternatywnej drogi, tylko raczej szczególne okoliczności ludzkiego życia.
Nostra aetate i jej granice
W rozmowie pojawia się także kwestia interpretacji dokumentów Soboru Watykańskiego II, zwłaszcza deklaracji Nostra aetate. To właśnie na nią często powołują się zwolennicy szerokiego dialogu międzyreligijnego.
Dr Milcarek zwraca uwagę, że dokument ten nie przedstawia pełnej doktryny Kościoła o innych religiach, lecz wskazuje raczej możliwe pola dialogu.
– To nie jest wykład całości nauczania Kościoła, ale dokument, który pokazuje punkty styczne, od których można rozpocząć rozmowę – zaznacza.
Dlatego – jego zdaniem – nie można na jego podstawie budować tezy o równorzędności dróg religijnych.
Napięcie, którego nie da się usunąć
W centrum rozmowy pozostaje napięcie, które towarzyszy chrześcijaństwu od początku: z jednej strony wierność Chrystusowi jako jedynemu Zbawicielowi, z drugiej – świadomość wspólnej historii i duchowego dziedzictwa łączącego chrześcijan i Żydów.
To napięcie nie daje się łatwo rozwiązać. I – jak wynika z rozmowy – nie powinno się go upraszczać ani w jedną, ani w drugą stronę.
Rozmowa, która prowokuje do myślenia
Dyskusja wokół listu biskupów pokazuje, że temat nie jest jedynie akademicki. Dotyka podstawowych pytań o sens wiary, tożsamość chrześcijaństwa i granice dialogu.
Cała rozmowa z dr. Pawłem Milcarkiem dostępna jest w materiale wideo powyżej.