„Miałem aż dwa Anioły Stróże”. Niewidomy pielgrzym ruszył z Bydgoszczy na Jasną Górę
fot. Facebook/Grzegorz Dudziński
Czy osoba niewidoma może bezpiecznie uczestniczyć w pieszej pielgrzymce? Grzegorz Dudziński przekonuje, że tak — pod warunkiem odpowiedniego wsparcia. Na pierwszym etapie drogi z Bydgoszczy pomagali mu młodzi pielgrzymi, Zosia i Krzysztof. Spotkanie stało się także okazją do rozmowy o codzienności osób niewidomych i zasadach udzielania im pomocy.
Inne z kategorii
Z rowerem na najwyższy szczyt Afryki Północnej. Plan zatrzymała żandarmeria
Milion złotych dla organizacji społecznych. Pomoc trafi do seniorów, osób bezdomnych i rodzin
11 dni wędrowania i modlitwy
Grzegorz Dudziński, prezes bydgoskiej Światłowni, znalazł się wśród niemal 500 osób, które we wtorek, 21 lipca, wyruszyły z Bydgoszczy na Jasną Górę. Uczestnicy XXII Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bydgoskiej mają przed sobą jedenaście dni wędrówki. Do Częstochowy planują dotrzeć 31 lipca.
Pierwszego dnia pątnicy pokonywali około 30 kilometrów, idąc przez Piecki i Nową Wieś Wielką do Złotnik Kujawskich. Dla niewidomego uczestnika oznaczało to konieczność znalezienia osoby, która pomoże mu bezpiecznie poruszać się po zmieniającej się trasie.
Zosia szybko nauczyła się prowadzenia
Jeszcze przed wyjściem pielgrzymki Zosia i Krzysztof zadeklarowali, że będą towarzyszyć Grzegorzowi Dudzińskiemu. Jak opisał później w mediach społecznościowych, młoda kobieta szybko poznała najważniejsze zasady prowadzenia osoby niewidomej.
Ostrzegała go przed zmianami nawierzchni, opisywała otoczenie i pilnowała, by miał wodę oraz jedzenie. Dużo pytała również o życie bez wzroku i codzienność osoby korzystającej z pomocy psa przewodnika. Jednym z głównych bohaterów rozmów był Ramen — pies przewodnik Grzegorza Dudzińskiego.
Czy niewidomy może bezpiecznie uczestniczyć w pieszej pielgrzymce do Częstochowy? Oczywiście, że tak! Musi mieć jednak sprawnie działającego Anioła Stróża. Ja dzisiaj miałem aż dwa takie anioły – napisał.
Krzysztof przez cały czas pozostawał w pobliżu, gotowy w razie potrzeby przejąć pomoc.
Z pielgrzymki wyszedł nowy wolontariusz
Podczas jednego z postojów do Grzegorza Dudzińskiego dosiadł się kolejny młody uczestnik. Rozmowa zeszła na aplikację Be My Eyes, która łączy osoby niewidome z widzącymi wolontariuszami. Mogą oni przez połączenie wideo pomóc między innymi w odczytaniu napisu, rozpoznaniu przedmiotu lub odnalezieniu właściwego produktu.
Pielgrzym pobrał aplikację na telefon i od razu zgłosił się jako wolontariusz pomagający osobom niewidomym.
Dudziński miał również okazję opowiedzieć całej grupie o codziennych trudnościach osób niewidomych, współczesnych rozwiązaniach cyfrowych oraz działalności bydgoskiej Światłowni. Przedstawił także podstawowe zasady zachowania wobec człowieka, który nie widzi.
Jak pomagać osobie niewidomej?
Do osoby niewidomej najlepiej zwrócić się bezpośrednio i zapytać, czy potrzebuje pomocy. Nie należy chwytać jej bez uprzedzenia ani ciągnąć za rękę. Podczas prowadzenia można pozwolić jej ująć ramię przewodnika i spokojnie informować o schodach, krawężnikach, przeszkodach oraz zmianach nawierzchni.
Ważne jest również opisywanie sytuacji w sposób konkretny. Zamiast mówić „tam” lub „uważaj”, lepiej wskazać, gdzie dokładnie znajduje się przeszkoda i jak można ją ominąć.
Pierwszy etap pielgrzymki pokazał, że takich zasad można nauczyć się szybko, a najważniejsze są uważność i gotowość do rozmowy.
„Wystarczy zauważyć anioły wokół siebie”
Tegoroczna pielgrzymka odbywa się pod hasłem „Uczniowie – Misjonarze”. Wyruszającym z bydgoskiej katedry biskup Krzysztof Włodarczyk przypominał, że jest to nie tylko próba wytrzymałości, ale również droga do Boga, własnego wnętrza i drugiego człowieka.
Dla Grzegorza Dudzińskiego te słowa szybko znalazły praktyczne potwierdzenie.
To nieprawda, że mamy złą młodzież, że wśród ludzi panuje znieczulica. Wystarczy tylko zauważyć anioły wokół siebie – podsumował.