Ołów w wodzie w gminie Osielsko. Sanepid: najnowsze próbki są w normie, ale postępowanie trwa
fot. pixabay/ilustracyjne
W próbce wody pochodzącej ze Stacji Uzdatniania Wody w Żołędowie wcześniej stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego poziomu ołowiu. Po zgłoszeniu od mieszkańca Sanepid wszczął postępowanie wyjaśniające, a ujęcie w Żołędowie zostało wyłączone. Najnowsze badania próbek pobranych wczoraj (7 lipca) wykazały, że zawartość ołowiu mieści się w normie. Mieszkańcy nadal pytają jednak, dlaczego o sprawie dowiedzieli się dopiero po wielu tygodniach.
Inne z kategorii
Nie żyje Ryszard Abramczyk. Współtworzył jedną z największych bydgoskich firm rodzinnych
Niepokojący wynik z maja
Sprawa dotyczy wody ze Stacji Uzdatniania Wody w Żołędowie. W jednej z próbek, badanej w ramach kontroli prowadzonej przez Gminny Zakład Komunalny w Żołędowie, wykryto 27 mikrogramów ołowiu na litr. Dopuszczalna norma wynosi 10 mikrogramów na litr.
Według informacji przekazywanych mieszkańcom badanie wykonano już w maju. Publiczne komunikaty gminy pojawiły się jednak dopiero na początku lipca. To właśnie ten czasowy rozdźwięk wywołał największe emocje.
Po ujawnieniu sprawy gmina poinformowała o pobraniu kolejnych próbek, wyłączeniu stacji w Żołędowie oraz rozpoczęciu płukania sieci wodociągowej.
Woda popłynęła z Niemcza
Dostawy dla mieszkańców Żołędowa, Maksymilianowa i Wilcza przełączono na Stację Uzdatniania Wody w Niemczu. Początkowo gmina zalecała, aby do czasu wyników badań kontrolnych ograniczyć używanie wody do celów spożywczych.
Uruchomiono też całodobowy punkt poboru wody przy stacji w Niemczu, przy al. Adama Mickiewicza 15. Osobom, które nie mogły tam dojechać, zaoferowano dostawę wody butelkowanej po wcześniejszym zgłoszeniu telefonicznym.
Wójt gminy Osielsko Janusz Jedliński informował później, że po zakończeniu płukania sieci i przełączeniu dostaw na Niemcz mieszkańcy mogą korzystać z wody bez ograniczeń.
Sanepid: najnowsze próbki są w normie
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Bydgoszczy podał, że 2 lipca wszczął postępowanie wyjaśniające. Stało się to po zgłoszeniu od mieszkańca gminy. Sprawa dotyczyła wyłączenia SUW Żołędowo oraz przełączenia dostaw na stację w Niemczu.
7 lipca pracownicy Sanepidu rozpoczęli kontrolę działań prowadzonych przez Gminny Zakład Komunalny w Żołędowie. Tego samego dnia pobrano próbki wody z trzech punktów monitoringowych.
Wyniki wykazały, że zawartość ołowiu mieści się w dopuszczalnej normie, czyli wynosi poniżej 10 mikrogramów na litr. Sanepid w komunikacie z 8 lipca podkreślił, że woda dostarczana mieszkańcom gminy Osielsko spełnia obecnie wymagania sanitarne i jest przydatna do spożycia.
Co z majowym badaniem?
Nowe wyniki nie kończą jednak sprawy. Jak wskazuje Łukasz Betański, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy, mogą one rodzić pytania o sposób pobrania i zbadania majowych próbek przez niezależne, akredytowane laboratorium, działające w ramach kontroli wewnętrznej Gminnego Zakładu Komunalnego w Żołędowie.
Sanepid nadal prowadzi postępowanie wyjaśniające oraz czynności kontrolne. Ich celem jest ustalenie, jak wyglądał nadzór nad jakością wody i jakie działania podjęto po otrzymaniu wcześniejszych wyników.
Inspekcja przypomina, że to producent wody, czyli Gminny Zakład Komunalny w Żołędowie, odpowiada za to, aby do kranów mieszkańców trafiała woda bezpieczna. Jeśli badania pokazują przekroczenie norm, zakład powinien niezwłocznie wdrożyć działania naprawcze.
Mieszkańcy chcą konkretów
Największe pytania dotyczą dziś nie aktualnych wyników, lecz tego, co wydarzyło się między majowym badaniem a lipcowymi komunikatami. Mieszkańcy pytają, kiedy dokładnie zakład komunalny poznał wynik, kto podjął decyzję o dalszych działaniach i dlaczego informacji nie przekazano wcześniej.
Pojawiają się też pytania o zdrowie. Mieszkańcy chcą wiedzieć, czy osoby z terenów objętych sprawą będą mogły wykonać bezpłatne badania poziomu ołowiu w organizmie. Szczególny niepokój dotyczy dzieci, kobiet w ciąży i osób przewlekle chorych.
Część mieszkańców domaga się również publikacji pełnej dokumentacji: wyników badań z maja, wyników po działaniach naprawczych, listy miejscowości i ulic, których dotyczyła sprawa, oraz dokładnej chronologii decyzji.
Zaufanie trzeba będzie odbudować
Choć obecnie Sanepid zapewnia, że woda spełnia normy, dla wielu mieszkańców to za mało. Problemem stało się nie tylko samo wykrycie ołowiu, ale przede wszystkim sposób komunikowania sprawy.
W komentarzach powtarza się zarzut, że mieszkańcy zostali poinformowani zbyt późno. Wielu z nich podkreśla, że w sprawach dotyczących zdrowia publicznego nie wystarczą uspokajające komunikaty. Potrzebne są jasne daty, dokumenty i odpowiedzi na pytanie, kto za co odpowiadał.
Czekamy na odpowiedź gminy
Z pytaniami w tej sprawie zwróciliśmy się do Urzędu Gminy Osielsko. Zapytaliśmy m.in. o przyczynę tak późnego poinformowania mieszkańców oraz możliwość sfinansowania badań dla mieszkańców.
Do tematu wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi.