Historia Dzisiaj 10:15 | Redaktor
Zginęli, bo byli Polakami. Koronowo upamiętni 12 ofiar niemieckiej zbrodni w Srebrnicy

fot. Facebook/Gmina Koronowo/archiwalne

26 października 1939 roku członkowie niemieckiego Selbstschutzu rozstrzelali w lesie pod Koronowem dwunastu mieszkańców miasta, wśród nich burmistrza, kupców i rzemieślników. W 87. rocznicę tej zbrodni, w poniedziałek 26 października, Koronowo odda hołd zamordowanym. W programie znalazły się wykłady historyczne, prezentacja wystawy Instytutu Pamięci Narodowej, apel pamięci oraz Msza święta.

Egzekucja w lesie

Zbrodnia w Srebrnicy była częścią niemieckiej akcji eksterminacyjnej wymierzonej w polską ludność Pomorza jesienią 1939 roku. Jej celem było między innymi zniszczenie polskich elit – osób, które przed wojną organizowały życie społeczne, gospodarcze i polityczne lokalnych wspólnot.

W Koronowie ofiarami niemieckiego terroru padli ludzie dobrze znani miejscowej społeczności. Zostali aresztowani, a następnie zamordowani 26 października 1939 roku w lesie dawnego majątku Iwickowo, w pobliżu Srebrnicy.

Wśród zamordowanych znalazł się burmistrz Koronowa Maksymilian Talaśka. Razem z nim Niemcy rozstrzelali jedenastu innych mieszkańców miasta, reprezentujących różne zawody i środowiska. Egzekucji dokonali członkowie Selbstschutzu – niemieckiej organizacji paramilitarnej, złożonej w znacznej mierze z miejscowych Niemców, która odegrała istotną rolę w prześladowaniach i mordowaniu polskiej ludności Pomorza.

Zbrodnia w Srebrnicy nie była odosobnionym wydarzeniem. Wpisywała się w szerszy plan niemieckiego terroru, znany dziś jako zbrodnia pomorska 1939 roku. Jej ofiarami padły tysiące Polaków, mordowanych między innymi w bydgoskiej Dolinie Śmierci, toruńskiej Barbarce, Piaśnicy i wielu innych miejscach.

Noc bez powrotu. Jak doszło do zbrodni w Srebrnicy?

Był 26 października 1939 roku. Koronowo od kilku tygodni znajdowało się pod niemiecką okupacją. Tego wieczoru członkowie miejscowego Selbstschutzu aresztowali dwunastu mieszkańców miasta. Wśród nich byli ludzie powszechnie znani, aktywni w życiu społecznym i gospodarczym Koronowa.

Burmistrz Maksymilian Talaśka był oddany sprawom miasta. Wiktor Gollnik, wywodzący się z zasłużonej koronowskiej rodziny, działał w Polskim Związku Zachodnim. Stefan Kortz, właściciel drogerii, był uczestnikiem powstania wielkopolskiego. Bernard Kaczorek prowadził zakład fryzjerski i kształcił młodych uczniów. Jan Hoppe był fotografem, a Stanisław Chyła cenionym krawcem.

Wśród aresztowanych znaleźli się również trzej piekarze: Piotr Ipczyński, Władysław Małkowski i Jan Pestka. Byli także Czesław Wyrzykowski, Józef Przybyła i Józef Krysiński.

 Łączyła ich polskość, a wielu także aktywność społeczna i patriotyczna.

Najpierw restauracja, potem las

Według przekazów  aresztowanych zgromadzono najpierw w restauracji należącej do niemieckiego piekarza. Stamtąd wywożono ich niewielkimi, dwu- lub trzyosobowymi grupami do lasu w Srebrnicy, położonego około dwóch kilometrów od Koronowa.

Tam dokonywano kolejnych egzekucji.

Samochód odjeżdżał w stronę lasu. Po pewnym czasie rozlegały się strzały. Potem wracał po następnych więźniów.

Wśród wskazywanych w relacjach świadków sprawców znaleźli się miejscowi Niemcy: Horst Bakarinow, Kurt Brunk, Willi Bigalke, Emil Dalüge, bracia Schützlerowie, Wilhelm Aswald i Herbert Belau. Należeli do koronowskiego Selbstschutzu, którym dowodził Hans Joachim Ott.

Szczególnie wstrząsające jest to, że oprawcy i ofiary nie byli sobie obcy. Przed wojną mieszkali w tym samym mieście, spotykali się na ulicach, znali swoje rodziny i zakłady pracy. 

Ślady zbrodni, ślady pamięci

Rodziny poszukujące bliskich odnajdywały w miejscu egzekucji przedmioty należące do zamordowanych: fragmenty odzieży, kapelusze, buty. 

Niemcy nie poprzestali na dokonaniu mordu. W 1944 roku, w ramach akcji zacierania śladów masowych egzekucji, wydobyli szczątki ofiar, przewieźli je na Dębową Górę i spalili.

Zbrodni nie udało się jednak wymazać z pamięci mieszkańców.

Dziś miejsce egzekucji w Srebrnicy upamiętniają dębowy krzyż i tablice z nazwiskami dwunastu zamordowanych.

Wystawa IPN i wykłady o niemieckich zbrodniach

Tegoroczne obchody rozpoczną się o godzinie 11.00 w Zespole Szkół Zawodowych im. gen. Stanisława Maczka w Koronowie.

Zaplanowano tam prezentację wystawy Instytutu Pamięci Narodowej zatytułowanej „Zbrodnia Pomorska 1939. Początek ludobójstwa niemieckiego w okupowanej Polsce”.

 Mirosław Sprenger z Referatu Edukacji Narodowej Delegatury IPN w Bydgoszczy wygłosi wykład poświęcony zbrodni pomorskiej.

Następnie, o godzinie 12.00, dr Dawid Kobiałka z Uniwersytetu Łódzkiego przedstawi wykład „Dębowa Góra 1944. Akcja 1005”, dotyczący niemieckich działań mających na celu usuwanie śladów masowych mordów.

Apel pamięci i modlitwa

Główna część uroczystości upamiętniających ofiary rozpocznie się jednak o godzinie 16.00. Uczestnicy zgromadzą się na placu Zwycięstwa w Koronowie, skąd wyruszą w przemarszu do Srebrnicy.

O godzinie 17.00 zaplanowano złożenie kwiatów oraz apel pamięci w miejscu zbrodni.

Obchody zakończy Msza święta w intencji pomordowanych, która zostanie odprawiona o godzinie 18.00 w bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Koronowie.

W przygotowanie obchodów zaangażowane są lokalne instytucje i organizacje, w tym Delegatura IPN w Bydgoszczy, Zespół Szkół Zawodowych im. gen. Stanisława Maczka oraz środowiska społeczne związane z Koronowem.

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->