Opinie Dzisiaj 17:45 | Michał Jędryka
[MIĘDZY WIERSZAMI] Bełza, którego nie znamy. Michał Jędryka przypomina wiersze warte rodzinnej lektury [WIDEO]

„Kto ty jesteś? – Polak mały”. Te słowa rozpoznajemy natychmiast. A inne wiersze Władysława Bełzy? W najnowszym materiale Tygodnika Bydgoskiego Michał Jędryka sięga po książkę „Dla dzieci” i zachęca do ponownego spotkania z poetą, który miał wiele do powiedzenia o rodzinie, wierze i wychowaniu.

Niektórym pisarzom jeden utwór zapewnia trwałe miejsce w pamięci czytelników, ale zarazem przesłania resztę dorobku. Tak stało się z Władysławem Bełzą. Autor słynnego patriotycznego katechizmu pozostawił również wiersze o codziennym życiu dzieci: ich zabawach, wzruszeniach, relacjach z rodzicami i pierwszych pytaniach o Boga.

Do odkrycia tej twórczości zachęca wydawnictwo Dębogóra, które opublikowało „Dla dzieci” — reprint lwowskiego wydania z 1897 roku. Książka, poza zmienioną okładką, zachowuje postać dawnej edycji. Stała się ona punktem wyjścia do filmowego omówienia przygotowanego przez Michała Jędrykę.

Wielkie sprawy zaczynają się od małych gestów

U Bełzy nauka dobroci często zaczyna się od bardzo zwyczajnej sytuacji. Mama czuwała przez noc przy chorym dziecku. Teraz dziewczynka czuje się lepiej i chciałaby się bawić, lecz matka wreszcie zasnęła. Pozwolić jej odpocząć — oto zadanie na tę chwilę.

W innym wierszu dzieci przygotowują życzenia imieninowe. Uczą się tekstu, czekają na przyjście mamy, a kiedy nadchodzi uroczysty moment, ze wzruszenia wszystko zapominają. Matka przytula je i nie domaga się udanej recytacji. Rozumie to, czego nie potrafiły wypowiedzieć.

W tych scenach łatwo rozpoznać doświadczenia dzisiejszych rodzin. Zmieniły się mieszkania, zabawki i obyczaje, ale dzieci nadal potrzebują czułości, a rodzice bywają zmęczeni. Nadal też trzeba uczyć się zauważać potrzeby drugiego człowieka.

Bełza prowadzi małego czytelnika również poza bezpieczny dom. Przypomina o osieroconym dziecku, któremu można ofiarować przyjaźń, i o staruszku potrzebującym chleba oraz wody. Dobroć przybiera postać czynu, na który stać nawet najmłodszych.

Ojczyźnie służy się także głową

W zbiorze nie brakuje wiary ani miłości do Polski. Warto jednak przypomnieć, jak szeroko Bełza rozumiał wychowanie patriotyczne. W wierszu otwierającym „Abecadlnik w wierszykach” pisał:

Że nie tylko wciąż bojowo,
Nie przy szabli, nie przy zbroi,
Ale sercem, ale głową,
Przyjdzie służyć ziemi swojej!

To słowa z książki wydanej pod zaborami. Obok pamięci o przeszłości i przywiązania do ojczyzny pojawia się tu wezwanie do nauki, pracy i rozwijania zdolności. Polska potrzebuje ludzi, którzy potrafią zrobić coś pożytecznego dla innych.

Podobnie wiara przenika codzienność bohaterów. Modlitwa za mamę, wdzięczność za jej troskę i pomoc potrzebującym należą do tego samego świata. Dziecięce pytania o niebo prowadzą do rozmowy o tym, jak żyć tutaj, na ziemi.

Zaproszenie do wspólnego czytania

Dawna książka wymaga niekiedy objaśnienia słów czy komentarza do surowszych pouczeń wychowawczych. Właśnie dlatego może stać się okazją do wspólnej lektury rodziców, dziadków i dzieci. Wystarczy jeden wiersz i chwila rozmowy o tym, co się w nim wydarzyło.

Michał Jędryka zachęca do ponownego zainteresowania się autorem, którego znamy zbyt wyrywkowo. Czy wiersze sprzed ponad stu lat mogą jeszcze poruszyć współczesnego czytelnika? Zapraszamy do obejrzenia filmu Tygodnika Bydgoskiego — i do własnego spotkania z mniej znanym Bełzą.

-->