Referendum przeciw Rafałowi Bruskiemu? Hanna Gutowska: Bydgoszcz może odetchnąć wcześniej
Hanna Gutowska z Ruchu Narodowego zapowiada poszukiwanie osób gotowych zaangażować się w organizację referendum w sprawie odwołania prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego. W rozmowie z Michałem Jędryką mówi również o migracji, planie ogólnym, zabudowie Górek Fordońskich i problemach Starego Fordonu.
Inne z kategorii
[OKIEM TYGODNIKA] Dwóch świadków to za mało
Schreiber broni Morawieckiego. Szekspir w tle coraz ostrzejszego sporu w PiS
Gościem studia Tygodnika Bydgoskiego była Hanna Gutowska, działaczka Ruchu Narodowego i radna Rady Osiedla Stary Fordon. Jednym z najważniejszych wątków rozmowy była przedstawiona przez nią możliwość podjęcia działań zmierzających do zorganizowania referendum w sprawie odwołania prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego.
Ogłosiłam możliwość zorganizowania referendum odwołującego Rafała Bruskiego. Na tę chwilę zbieram, można powiedzieć, chętnych, którzy by mi w tym pomogli
– powiedziała Hanna Gutowska.
Zastrzegła przy tym, że inicjatywa znajduje się obecnie na bardzo wczesnym etapie. Na razie poszukuje osób, które byłyby gotowe zaangażować się w jej przygotowanie.
„Nie wytrzymamy, bo zabetonujemy cały Fordon”
Zdaniem Hanny Gutowskiej nie należy biernie czekać do końca obecnej kadencji samorządu. Jak przekonywała, decyzje podejmowane w najbliższym czasie mogą trwale wpłynąć na sposób zagospodarowania Bydgoszczy, a szczególnie Fordonu.
Ludzie mi mówią: „Daj sobie, Hania, spokój, jeszcze tylko dwa lata, wytrzymamy”. Nie wytrzymamy, bo zabetonujemy cały Fordon i całą Bydgoszcz
– stwierdziła.
Gutowska krytycznie oceniła sposób zarządzania miastem przez Rafała Bruskiego. Jej zdaniem prezydent unika osobistego zaangażowania w kontrowersyjne sprawy i zbyt często tłumaczy podejmowane decyzje okolicznościami, na które – jak twierdzi rozmówczyni Tygodnika Bydgoskiego – w rzeczywistości może mieć wpływ.
Plan ogólny i Górki Fordońskie
Duża część rozmowy dotyczyła planu ogólnego Bydgoszczy. Dokument ma wyznaczyć ramy przyszłego zagospodarowania poszczególnych części miasta i od dłuższego czasu budzi sprzeciw części mieszkańców.
Hanna Gutowska uczestniczyła w konsultacjach społecznych poświęconych między innymi przyszłości Górek Fordońskich. Jak mówiła, mieszkańcy zdecydowanie sprzeciwiali się przeznaczaniu tych terenów pod intensywną zabudowę.
Jej zdaniem odpowiedzi udzielane podczas konsultacji przez przedstawicieli miasta i ekspertów były zbyt ogólne. Zwróciła również uwagę na nieobecność prezydenta podczas spotkania.
Działaczka Ruchu Narodowego podkreśliła, że Górki Fordońskie od dziesięcioleci pełnią funkcję rekreacyjną. Mieszkańcy spacerują tam, jeżdżą na rowerach, organizują pikniki i korzystają z naturalnego krajobrazu.
Gutowska obawia się również, że zwiększenie powierzchni zabudowanej może pogorszyć sytuację podczas intensywnych opadów. Jak zaznaczyła, tereny zielone zatrzymują część wody, która w przeciwnym razie mogłaby spływać do niżej położonych części Fordonu.
Migracja i bezpieczeństwo
Drugim zasadniczym tematem rozmowy była polityka migracyjna. Hanna Gutowska opowiedziała, że do zaangażowania się w działalność Ruchu Narodowego skłoniła ją śmierć sierżanta Mateusza Sitka, żołnierza zaatakowanego podczas służby na granicy polsko-białoruskiej.
Jak przyznała, wcześniej obserwowała politykę głównie jako komentatorka. Śmierć młodego żołnierza miała jednak sprawić, że uznała samo komentowanie wydarzeń za niewystarczające.
Gutowska krytycznie oceniła dotychczasową politykę migracyjną państw Europy Zachodniej oraz rozwiązania związane z unijnym paktem migracyjnym. Jej zdaniem Polska powinna przede wszystkim uszczelniać granice i odmawiać przyjmowania osób odsyłanych przez inne państwa Unii Europejskiej.
W rozmowie pojawiła się także sprawa nieprawomocnego wyroku dotyczącego Oliwii Olejniczak, która podczas zgromadzenia w Zamościu wygłosiła ostre przemówienie przeciwko migracji.
Hanna Gutowska zaznaczyła, że sama nie użyłaby części sformułowań, które pojawiły się w tym wystąpieniu. Jednocześnie skrytykowała sposób traktowania osób wyrażających obawy związane z migracją i bezpieczeństwem.
Ja bym takich mocnych słów nie użyła. Rozumiem jej nerwy, rozumiem to, że bardzo się boi o bezpieczeństwo Polaków
– powiedziała.
Stary Fordon traktowany po macoszemu
Hanna Gutowska mówiła również o problemach Starego Fordonu, który reprezentuje jako radna osiedlowa. Jej zdaniem ta część miasta jest od wielu lat traktowana przez bydgoski ratusz po macoszemu.
Jako jeden z najważniejszych obecnie problemów wskazała przyszłość terenów po dawnych Bydgoskich Fabrykach Mebli przy ulicy Bydgoskiej. Zakończenie produkcji i zwolnienie pracowników określiła jako definitywny koniec wieloletniej tradycji przemysłowej tej części miasta.
Obawia się, że w miejscu zakładów powstanie przede wszystkim zabudowa mieszkaniowa, która nie zapewni mieszkańcom nowych miejsc pracy ani potrzebnej infrastruktury.
Jej zdaniem Fordon nie powinien być wyłącznie sypialnią Bydgoszczy, lecz dzielnicą, w której mieszkańcy mogą pracować, wypoczywać i korzystać z usług publicznych.
Czy referendum rzeczywiście dojdzie do skutku?
Zapowiedź Hanny Gutowskiej nie oznacza jeszcze, że formalna procedura organizacji referendum została rozpoczęta. Na tym etapie jest to przede wszystkim deklaracja polityczna i próba znalezienia osób gotowych poprzeć inicjatywę.
Sama Gutowska przekonuje jednak, że odwołanie obecnego prezydenta mogłoby doprowadzić do zmiany polityki przestrzennej i sposobu zarządzania Bydgoszczą.
Jeżeli uda nam się odwołać Rafała Bruskiego, jeżeli damy Bydgoszczy dobrego prezydenta z bydgoskiej prawicy, najlepiej z Konfederacji, to myślę, że Bydgoszcz odżyje, odetchnie z ulgą
– powiedziała Hanna Gutowska.
Cała rozmowa Michała Jędryki z Hanną Gutowską, poświęcona migracji, bezpieczeństwu, planowi ogólnemu, przyszłości Fordonu i pomysłowi referendum, dostępna jest w materiale wideo zamieszczonym poniżej.