Opinie Dzisiaj 17:47 | Redaktor
Teksas filarem amerykańskiej potęgi... i wyzwaniem dla Polski! O sentymentach i twardych interesach w artykule Waldemara Binieckiego

fot. public domain pictures

W artykule opublikowanym w magazynie "Wszystko co Najważniejsze" pt. "Teksas, czyli twarde jądro Pax Americana i lekcja dla Pax Polonica" , Waldemar Biniecki zwraca uwagę na potęgę gospodarczą stanu USA i różnicę w mentalności. Podkreśla, że w Ameryce szacunek zdobywa się skutecznością, a nie sentymentalizmem, który tak często towarzyszy nam, gdy myślimy o Polonii.

Potęga przemysłu i gospodarki

Jak zauważa autor artykułu, Teksas przez lata inwestował we własny przemysł. Ta tendencja stanowi zupełne przeciwieństwo polityki Europy, która uzależniła się od dostaw z innych stron świata.

Teksas to gospodarka o wartości ponad 2,4 biliona dolarów PKB – większa niż gospodarki większości państw europejskich. To największy producent ropy naftowej i gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych, odpowiadający za blisko 40 proc. krajowego wydobycia ropy. Jednocześnie stan ten jest jednym z głównych globalnych węzłów eksportu LNG. Port w Houston, największy port zagraniczny USA, po 2022 roku stał się jednym z filarów energetycznego bezpieczeństwa Europy. Gdyby Teksas był suwerennym państwem, jego gospodarka plasowałaby się na 8.–9. miejscu na świecie – przed Kanadą czy Włochami.Teksas jest także numerem jeden w amerykańskim eksporcie, wyprzedzając Kalifornię i Nowy Jork łącznie. To najszybciej rosnący duży stan USA, do którego co roku przeprowadzają się setki tysięcy Amerykanów – podkreśla Waldemar Biniecki.

Strategia Teksasu pokazuje, że potęga regionów wyrasta z gospodarki, demografii i dbania o własne interesy, a nie mglistych "baśniach" Zachodu o ekologii i "wartościach".  Zdaniem Waldemara Binieckiego, w Ameryce liczy się rzeczywistość, a nie deklaracje, obietnice i sentymenty. Sentymentalizm to zresztą, zdaniem autora, jeden z głównych grzechów Polski w podejściu do swojej mniejszości w USA. 

Melancholia emigranta niszczy potencjał

Polonia amerykańska, jak przypomina Waldemar Biniecki, liczy 18-21 milionów osób i jest jedną z największych diaspor świata zachodniego. Co więcej, ma olbrzymi potencjał intelektualny. Polskim pochodzeniem mogą poszczycić się inżynierowie, menedżerowie,  przedsiębiorcy i specjaliści sektora technologicznego. Społeczność ta posiada też szereg organizacji, które stanowią realną siłę polityczną i gospodarczą kraju. Państwo Polskie nie umie tego wykorzystać. W polskiej wyobraźni, jak podkreślił autor artykułu, Polonia to wspólnota sentymentalna, a nie realny instrument polityki zagranicznej. 

Polska jako państwo frontowe NATO i kluczowy odbiorca amerykańskiego LNG, ma obiektywne interesy zbieżne z Teksasem. Obie strony rozumieją suwerenność nie jako anachronizm, lecz jako warunek bezpieczeństwa. Pax Polonica – jeśli ma powstać – nie będzie imperium. Będzie siecią interesów opartą na produkcji, energii, technologii i demografii. Teksas pokazuje, że taka cywilizacja jest możliwa. Polonia może być naturalnym pomostem między Warszawą a amerykańskim zapleczem Pax Americana. Warunkiem jest jednak zmiana myślenia państwa polskiego: z symbolicznego na strategiczne, z reaktywnego na podmiotowe – pisze Waldemar Biniecki.

 

Lider na miarę czasów

Waldemar Biniecki zwraca również uwagę na rolę profesora Jima Mazurkiewicza – lidera Polonii, który rozumie interesy obu narodów i jest pomostem, pomiędzy Polską a USA, wspierając współpracę gospodarczą, edukacyjną i naukową obu państw. Ekspert w dziedzinie  edukacji rolniczej,  związany z Texas A&M University, od kilkudziesięciu lat zajmuje się kształceniem liderów sektora rolnego oraz projektowaniem i realizacją programów przywódczych w Stanach Zjednoczonych. Jes także zaangażowany w promowanie polskiej historii i kultury.

Działania i inicjatywy podejmowane przez prof. Jima Mazurkiewicza od 2012 roku miały istotny wpływ gospodarczy i strategiczny, prowadząc do nawiązania bezpośrednich kontaktów pomiędzy Biurem Gubernatora Teksasu a polskim Ministerstwem Energii. Efektem tych relacji było zawarcie w 2017 roku pierwszego kontraktu na dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) z USA do Polski z firmą Cheniere Energy z Teksasu.(...) W 2023 roku dostawy amerykańskiego LNG do terminalu w Świnoujściu wzrosły do ok. 4,66 mln ton metrycznych. W połowie lat 20. XXI wieku Polska ugruntowała swoją pozycję jako kluczowy hub energetyczny w Europie Środkowo-Wschodniej. Terminal w Świnoujściu odegrał zasadniczą rolę nie tylko w zabezpieczeniu krajowych potrzeb energetycznych, lecz także w umożliwieniu tranzytu gazu do państw regionu, w tym na Ukrainę – podkreśla autor artykułu, i dodaje: – Zamiast folkloru – kontrakty. Zamiast rocznic – relacje biznesowe. Zamiast nostalgii – interes państwowy i regionalny.

Waldemar Biniecki konkluduje, że Polonia, jeśli zyska odpowiedniego przywódcę, ma możliwości skutecznego działania na rzecz polskich interesów. Może to czynić z dala od politycznych podziałów i bez odgórnych instrukcji. Żeby tak się jednak stało, sama Polska musi  zrozumieć i wykorzytać jej potencjał. 

Cały artykuł można przeczytać TUTAJ

Redaktor

Redaktor Autor

Redaktor
-->