Via Pomerania pod dywan? Jarosław Wenderlich: trzeba upominać się o tę drogę
Sprawniejszy dojazd z Inowrocławia do Bydgoszczy, lepsze połączenie z Pomorzem Środkowym i trasa ważna dla bezpieczeństwa kraju. Via Pomerania ma służyć wielu potrzebom, ale kiedy zapowiedzi zamienią się w budowę? O pieniądzach, politycznej woli i sporze w sejmiku Michał Jędryka rozmawia z Jarosławem Wenderlichem.
Inne z kategorii
Dla kierowców dojeżdżających do pracy droga jest przede wszystkim sprawą codzienną. Czas spędzony w korkach to czas zabrany rodzinie, odpoczynkowi i innym obowiązkom. W rozmowie z Tygodnikiem Bydgoskim Jarosław Wenderlich, radny sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego z Prawa i Sprawiedliwości, przywołuje relacje mieszkańców Inowrocławia, którym powrót z Bydgoszczy zajmuje nawet ponad dwie godziny.
Miasta leżą blisko siebie, lecz pod względem komunikacyjnym wciąż dzieli je zbyt wiele. Czy Via Pomerania mogłaby to zmienić?
Dwa pasy w każdą stronę
Rozważana trasa miałaby poprawić połączenie Inowrocławia i Bydgoszczy z rejonem Słupska i Ustki. W rozmowie pojawia się także perspektywa usprawnienia przejazdu na południe, w kierunku Konina i autostrady A2.
Jaki standard powinna mieć ta droga? Wenderlich przypomina, że początkowo mówiono o trasie ekspresowej, później zaś o drodze głównej ruchu przyspieszonego, z dwoma pasami w każdym kierunku. Jego zdaniem również to drugie rozwiązanie przyniosłoby mieszkańcom i przedsiębiorcom istotną poprawę.
Stawką jest też bezpieczeństwo. Rozmówca wskazuje na znaczenie trasy dla przemieszczania wojsk oraz połączenia miejsc, w których znajdują się jednostki i infrastruktura wojskowa.
Były apele. Co z dalszymi działaniami?
Jak przypomina radny, sejmik poparł już ideę Via Pomeranii, a następnie także budowę wschodniej obwodnicy Bydgoszczy jako części tego połączenia. Dlaczego więc potrzebne jest kolejne stanowisko?
Wenderlich przekonuje, że samorządy powinny stale upominać się o realizację inwestycji i domagać się informacji o jej finansowaniu.
— Jeżeli będziemy cicho, jak będziemy czekali (…) to ja myślę, że w interesie decydentów będzie, żeby ten temat zamieść (…) pod dywan — mówi.
Według jego relacji ostatnia próba wprowadzenia kolejnego stanowiska do porządku obrad sejmiku nie uzyskała poparcia większości. Radni PiS wystąpili o zajęcie się sprawą na najbliższej sesji. Wenderlich zapowiada, że w razie ponownej odmowy rozważą zabieganie o sesję nadzwyczajną.
Czy wojsko pomoże przyspieszyć budowę?
Gdzie szukać szansy na realizację trasy? Wenderlich wskazuje na możliwe finansowanie inwestycji związanych z mobilnością wojsk. Zastrzega jednak, że potrzebne są konkretne decyzje.
— Potrzeba moim zdaniem i woli politycznej, no i pieniędzy. I to są najważniejsze rzeczy — podkreśla.
Michał Jędryka pyta także o to, co kolejne apele mogą rzeczywiście zmienić i jak długa droga dzieli mieszkańców od symbolicznego wbicia pierwszej łopaty. W rozmowie wraca również temat protestu mieszkańców powiatu inowrocławskiego w Warszawie oraz oczekiwań wobec władz województwa i rządu.
Czy Via Pomerania ma realną szansę na budowę? Co może przełamać impas i dlaczego ta inwestycja jest ważna dla Bydgoszczy? Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy Michała Jędryki z Jarosławem Wenderlichem.