Opinie Dzisiaj 17:42 | Jolanta Fischer
[ZDROWIE Z TYGODNIKIEM] Kask na głowę, okulary na nos. Bydgoscy ratownicy przypominają o bezpiecznej jeździe

fot. nadesłane

Nawet krótka przejażdżka rowerem, hulajnogą czy na rolkach może zakończyć się groźnym upadkiem. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy apeluje, by przed wyruszeniem w drogę zadbać nie tylko o sprawny sprzęt, lecz także o właściwą ochronę głowy i oczu.

Lato sprzyja beztrosce

W wakacje chętniej wychodzimy z domu, a gorąca pogoda zachęca - nie tylko do spacerów, ale i do tego, by poczuć wiatr we włosach. Tymczasem przejażdżki hulajnogą i hulajnogą elektryczną mogą skończyć się groźnymi kontuzjami.  Bydgoscy ratownicy apelują, by przed rozpoczęciem jazdy sprawdzić stan sprzętu oraz założyć kask i okulary. Zwracają uwagę, że uraz może nastąpić nie tylko podczas sportowej wyprawy. Wystarczy nierówna nawierzchnia, kamień, krawężnik, nagłe hamowanie lub błąd innego uczestnika ruchu. 

Coraz więcej wypadków na hulajnogach

Z policyjnych danych wynika, że w 2025 roku użytkownicy hulajnóg elektrycznych uczestniczyli w Polsce w 1158 wypadkach. Zginęło 11 osób, a ponad tysiąc zostało rannych.

W porównaniu z poprzednim rokiem liczba wypadków wzrosła o ponad połowę. Szczególnie niepokojące są dane dotyczące dzieci. Osoby w wieku od 7 do 14 lat stanowiły około jednej trzeciej poszkodowanych użytkowników hulajnóg.

Jeszcze więcej wypadków dotyczyło rowerzystów. W 2025 roku uczestniczyli oni w ponad 3400 wypadkach. Zginęło 155 rowerzystów, a ponad 3 tysiące zostało rannych.

Statystyki policji nie obejmują przy tym wszystkich zdarzeń. Wiele samodzielnych upadków nie jest zgłaszanych, choć poszkodowani później korzystają z pomocy lekarza lub szpitala.

Najczęściej cierpią głowa, twarz i ręce

Podczas upadku człowiek zwykle próbuje podeprzeć się rękami. Dlatego częstymi obrażeniami są złamania nadgarstków, przedramion i łokci. Poszkodowani trafiają też do szpitali z ranami twarzy, wybitymi zębami oraz urazami głowy.

Badania dotyczące użytkowników hulajnóg pokazują, że obrażenia głowy i twarzy występują u około czterech na dziesięciu pacjentów przyjmowanych po wypadkach na oddziały ratunkowe. Podobnie często dochodzi do urazów rąk.

Nie każdy uraz głowy jest od razu widoczny. Po uderzeniu człowiek może początkowo czuć się dobrze, a dopiero później zacząć odczuwać ból głowy, nudności, senność albo problemy z pamięcią.

Kask naprawdę pomaga

Kask nie daje stuprocentowej ochrony, ale może znacznie zmniejszyć skutki uderzenia. Analiza kilkudziesięciu badań dotyczących rowerzystów wykazała, że używanie kasku wiązało się z około dwukrotnie mniejszym ryzykiem urazu głowy. Jeszcze wyraźniej ograniczało ryzyko ciężkich i śmiertelnych obrażeń.

Od 3 czerwca 2026 roku kaski są w Polsce obowiązkowe dla osób poniżej 16. roku życia poruszających się rowerem, rowerem elektrycznym, hulajnogą elektryczną lub innym urządzeniem transportu osobistego.

Dorośli nie mają takiego obowiązku, ale lekarze, ratownicy i policjanci zdecydowanie zachęcają do zakładania kasku niezależnie od wieku.

Kask nie może być tylko ozdobą

Samo założenie kasku nie wystarczy. Musi on być dobrze dopasowany i prawidłowo zapięty.

Kask powinien leżeć równo na głowie i osłaniać czoło. Nie może zsuwać się na oczy ani przesuwać na tył głowy. Paski po bokach powinny przebiegać wokół uszu, a pasek pod brodą musi być zapięty na tyle ciasno, by kask nie spadł podczas upadku.

Warto wybierać modele przeznaczone do konkretnej aktywności i spełniające europejskie normy bezpieczeństwa. Kask mocno uderzony podczas wypadku powinien zostać wymieniony, nawet gdy na pierwszy rzut oka nie widać pęknięcia.

Okulary nie tylko na słońce

Podczas jazdy oczy są narażone na wiatr, kurz, owady, piasek i drobne kamienie. Nagłe uderzenie owada może wywołać ból i odruchowe zamknięcie oczu. Przy większej prędkości nawet sekunda bez kontroli nad pojazdem może zakończyć się upadkiem.

Okulary sportowe powinny dobrze trzymać się głowy i nie zsuwać podczas ruchu. W słoneczne dni warto wybierać modele z filtrem chroniącym przed promieniowaniem UVA i UVB.

Zwykłe okulary przeciwsłoneczne nie zawsze są odporne na mocniejsze uderzenie. Do szybszej jazdy lepiej wybierać modele przeznaczone do sportu.

W upał łatwo przecenić swoje siły

Jazda w wysokiej temperaturze obciąża organizm. Wraz z potem tracimy wodę, dlatego mogą pojawić się osłabienie, zawroty głowy, ból głowy, nudności i skurcze mięśni.

Nie należy czekać z piciem do chwili, gdy pojawi się silne pragnienie. Podczas dłuższej trasy trzeba regularnie pić wodę i robić przerwy, najlepiej w cieniu. W najgorętszych godzinach dnia warto ograniczyć intensywny wysiłek.

Splątanie, problemy z mówieniem, drgawki lub utrata przytomności mogą oznaczać udar cieplny. W takiej sytuacji należy natychmiast wezwać pomoc pod numerem 112 lub 999 i rozpocząć chłodzenie poszkodowanego. Osobie nieprzytomnej nie wolno podawać niczego do picia.

Co zrobić po upadku?

Najpierw trzeba zadbać o bezpieczeństwo. Nie należy wbiegać na jezdnię ani stawać w miejscu, w którym sami możemy zostać potrąceni. Warto poprosić inne osoby o zabezpieczenie miejsca zdarzenia.

Poszkodowanego nie należy od razu podnosić. Trzeba sprawdzić, czy jest przytomny i czy normalnie oddycha.

Gdy osoba nie reaguje i nie oddycha prawidłowo, należy zadzwonić pod numer 112  i rozpocząć resuscytację. Wykonuje się 30 uciśnięć klatki piersiowej i dwa oddechy. Osoby, które nie potrafią lub nie chcą wykonywać oddechów, powinny przynajmniej uciskać klatkę piersiową w tempie od 100 do 120 razy na minutę.

Silnie krwawiącą ranę trzeba ucisnąć czystym materiałem lub opatrunkiem. Złamanej ręki albo nogi nie wolno prostować. Kończynę najlepiej pozostawić w pozycji, która powoduje najmniejszy ból.

Przy bólu szyi lub kręgosłupa poszkodowany powinien pozostać nieruchomo do czasu przyjazdu ratowników. Kask należy pozostawić na głowie, chyba że utrudnia sprawdzenie oddechu lub prowadzenie resuscytacji.

Po urazie głowy trzeba obserwować poszkodowanego

Utrata przytomności nie jest jedynym objawem wstrząśnienia mózgu. Niepokojące mogą być także narastający ból głowy, powtarzające się wymioty, senność, problemy z pamięcią, zaburzenia równowagi oraz nietypowe zachowanie.

Natychmiastowej pomocy wymagają drgawki, niewyraźna mowa, osłabienie ręki lub nogi, podwójne widzenie, nierówne źrenice albo trudności z obudzeniem poszkodowanego.

Po mocnym uderzeniu w głowę nie należy wracać na rower ani hulajnogę, nawet gdy początkowo wydaje się, że wszystko jest w porządku. 

Apel bydgoskiego pogotowia dotyczy nie tylko rowerzystów i użytkowników hulajnóg. O zabezpieczeniu głowy i oczu powinni pamiętać również osoby, które lubią przejażdżki na deskorolkach, rolkach i wrotkach. 

Jolanta Fischer

Jolanta Fischer Autor

Dziennikarz Tygodnika Bydgoskiego
-->