Wróciła z Wołynia. W bydgoskim IPN podziękowano jej za trudną misję
fot. Facebook/ IPN Bydgoszcz
Szczątki 55 osób, w tym 26 dzieci, ekshumowano podczas najnowszych prac Instytutu Pamięci Narodowej w dawnych wsiach Ostrówki i Wola Ostrowiecka na Wołyniu. W kilkunastoosobowym zespole kierowanym przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka pracowała również Karolina Pietrzak, archeolog z bydgoskiej Delegatury IPN.
Inne z kategorii
Bydgoszcz oddaje hołd Romanowi Dmowskiemu – ikonie niepodległości Polski
Czołgi, wojskowy sprzęt i grochówka. Święto Wojska Polskiego na Osowej Górze
Kilka tygodni prac na Ukrainie
Ekshumacje trwały od 13 lipca do 7 sierpnia. Badania prowadzono w trzech miejscach wskazanych podczas wcześniejszych, kwietniowych prac poszukiwawczych.
Były to dwa zbiorowe doły śmierci – jeden na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej, drugi w Ostrówkach w pobliżu dawnej szkoły – oraz pojedynczy grób znajdujący się w rejonie cmentarza w Ostrówkach.
W pracach brała udział Karolina Pietrzak z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Delegatury IPN w Bydgoszczy. Po jej powrocie kierownictwo oraz pracownicy delegatury podziękowali archeolog za udział w wymagającej misji.
55 ofiar, wśród nich 26 dzieci
W czasie tegorocznych ekshumacji wydobyto szczątki 55 osób. Niemal połowę z nich – 26 – stanowiły dzieci.
Każde szczątki zostały podjęte oddzielnie, a następnie poddane szczegółowym oględzinom prowadzonym przez specjalistów z Polski i Ukrainy. Jak wynika z ustaleń IPN, ofiary zostały pochowane bez trumien, w przypadkowych miejscach.
Zabezpieczono również materiał kostny, który ma zostać wykorzystany do badań genetycznych i prób identyfikacji ofiar.
Ślady obrażeń i przedmioty osobiste
Na większości odnalezionych szczątków, przede wszystkim na czaszkach, badacze stwierdzili ślady obrażeń. Według IPN odpowiadają one opisom sposobów zadawania śmierci podczas zbrodni z sierpnia 1943 roku oraz wynikom wcześniejszych badań sądowo-medycznych prowadzonych w tych miejscowościach.
Przy szczątkach znaleziono także dziesiątki przedmiotów osobistych, m.in. medaliki, krzyżyki i różańce. Archeolodzy zabezpieczyli również setki elementów cywilnej odzieży – guziki, klamry, sprzączki, paski i obuwie.
Poszukiwania będą musiały trwać dalej
Miejsca pochówku ponad 300 kolejnych osób pozostają nieznane. W związku z tym badacze prowadzili również prace na obszarze określanym jako „Trupie Pole”.
Tym razem nie natrafiono tam na kolejne szczątki.