Opinie Dzisiaj 17:54 | Michał Jędryka
[MIĘDZY WIERSZAMI] Czy marksizm wrócił do szkoły? Wideofelieton o książce Dariusza Rozwadowskiego

fot. Facebook / Prohibita

Czy współczesna szkoła jest jeszcze miejscem przekazywania wiedzy i kultury, czy coraz częściej staje się narzędziem wychowywania „nowego człowieka”? To jedno z najważniejszych pytań, jakie stawia książka Dariusza Rozwadowskiego Marksizm w edukacji. W naszym wideofelietonie omawiamy jej główne tezy.

Marksizm zwykle kojarzy się z robotnikami, fabrykami, walką klas, rewolucją październikową i państwami komunistycznymi. Dariusz Rozwadowski przekonuje jednak, że byłoby błędem uważać go wyłącznie za ideologię minionej epoki. Według autora marksizm nie tyle zniknął, ile zmienił język, metody działania i główne pole walki.

Tym polem ma być dziś przede wszystkim kultura, a w jej centrum — szkoła. To właśnie edukacja, zdaniem Rozwadowskiego, staje się jednym z najważniejszych narzędzi przebudowy świadomości społecznej. Nie chodzi już wyłącznie o nauczanie matematyki, historii czy języka polskiego, lecz o odpowiedź na pytanie, kto naprawdę kształtuje młodego człowieka: rodzina, naród, religia i klasyczna kultura, czy nowoczesny system pedagogiczno-ideologiczny.

Od marksizmu klasycznego do neomarksizmu

W wideofelietonie omawiamy, jak Rozwadowski definiuje marksizm i czym różni się klasyczna wersja tej ideologii od jej współczesnych odmian. Klasyczny marksizm koncentrował się przede wszystkim na ekonomii, własności i walce klas. Neomarksizm, według autora, przesuwa ciężar z fabryki na kulturę: szkołę, uniwersytet, media, język, obyczaj i rodzinę.

W tym ujęciu rewolucja nie musi zaczynać się od szturmu na pałac. Może zaczynać się od podstawy programowej, podręcznika, szkolenia dla nauczycieli, nowego przedmiotu albo zmiany języka, którym opisuje się rodzinę, naród, religię, autorytet i tradycję.

Szkoła w krajach komunistycznych

Ważną częścią książki jest opis edukacji w państwach komunistycznych: od Rosji bolszewickiej, przez Związek Sowiecki, aż po kraje demokracji ludowej, w tym PRL. Rozwadowski pokazuje, że tam, gdzie marksizm zdobywał władzę polityczną, szkoła bardzo szybko stawała się narzędziem państwa.

Nie chodziło jedynie o przekazanie wiedzy. Chodziło o wychowanie człowieka podporządkowanego nowemu porządkowi. Szkoła miała odrywać dzieci od religii, tradycji rodzinnej i pamięci narodowej, a następnie kształtować je według zasad ideologii komunistycznej.

Emancypacja i ekologia

Szczególnie interesujące są wątki pedagogiki emancypacyjnej i ekologicznej. Pierwsza przedstawia szkołę jako miejsce wyzwalania z opresji. Druga, w wersji ideologicznej, może — według Rozwadowskiego — stać się narzędziem krytyki kapitalizmu, konsumpcjonizmu i cywilizacji zachodniej.

W wideofelietonie zwracamy uwagę na ważne rozróżnienie: sama troska o środowisko nie jest marksizmem. Dbałość o las, wodę, powietrze i ziemię może być zwykłą roztropnością gospodarza. Problem zaczyna się wtedy, gdy ekologia staje się programem totalnej przebudowy społeczeństwa, stylu życia, własności i tożsamości.

Reforma polskiej edukacji

Najbardziej aktualny jest rozdział poświęcony reformie polskiej edukacji. Rozwadowski widzi obecne zmiany nie jako zwykłą techniczną korektę programów, lecz jako element szerszego procesu. Wskazuje między innymi na ograniczanie historii, osłabianie kanonu lektur, redukcję religii, likwidację Historii i Teraźniejszości, wprowadzanie edukacji zdrowotnej i obywatelskiej oraz rosnące znaczenie Europejskiego Obszaru Edukacyjnego.

Autor stawia mocną tezę: szkoła, która przestaje przekazywać własną historię, literaturę, religię i narodową pamięć, zaczyna produkować człowieka wykorzenionego. Może on posiadać kompetencje, certyfikaty i cyfrowe profile, ale nie będzie wiedział, skąd przychodzi i do jakiej wspólnoty należy.

Książka, z którą warto się spierać

Marksizm w edukacji nie jest książką neutralną. To publikacja mocno polemiczna, pisana z pozycji konserwatywnej i cywilizacyjnej. Nie wszystkie tezy trzeba przyjmować bez zastrzeżeń. Warto jednak potraktować ją poważnie, ponieważ przypomina rzecz podstawową: edukacja nigdy nie jest całkowicie neutralna.

Każda szkoła opiera się na jakiejś wizji człowieka. Albo widzi go jako osobę zakorzenioną w rodzinie, kulturze, narodzie, religii i prawdzie, albo jako projekt społeczny, który można dowolnie kształtować według aktualnej ideologii.

Dlatego spór o szkołę nie jest tylko sporem o liczbę godzin, prace domowe czy listę lektur. To spór o człowieka. A więc jeden z najważniejszych sporów naszych czasów.

Zobacz cały wideofelieton:

Marksizm w edukacji. Czy szkoła wychowuje nowego człowieka?

-->