Opinie Dzisiaj 17:36 | Michał Jędryka
[ROZMOWA TYGODNI(K)A] „Proces toruński był wyreżyserowany”. Wyjątkowy wywiad o śmierci ks. Popiełuszki

Czy bł. ks. Jerzy Popiełuszko został zamordowany 19 października 1984 roku przez funkcjonariuszy SB skazanych w procesie toruńskim? W mediach społecznościowych nieustannie powracają hipotezy o bunkrach w Kazuniu, przekazaniu kapłana innej grupie oraz późniejszej dacie jego śmierci. W wyjątkowym, dłuższym niż zwykle wywiadzie Michał Jędryka rozmawia o tych wątpliwościach z Mateuszem Szłapką, historykiem bydgoskiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej.

Sprawa zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki należy do najbardziej znanych zbrodni popełnionych przez komunistyczny aparat represji. Chociaż od śmierci kapłana minęły już niemal 42 lata, wciąż pojawiają się pytania o rzeczywisty przebieg wydarzeń, tożsamość sprawców oraz wiarygodność ustaleń przedstawionych podczas procesu toruńskiego.

Część tych pytań ma swoje źródło w uzasadnionej nieufności wobec instytucji PRL. Proces zabójców kapłana był przecież kontrolowany przez komunistyczne władze i wykorzystywany propagandowo. Inne wątpliwości wyrastają jednak z relacji składanych po wielu latach, trudnych do zweryfikowania świadectw oraz hipotez, które zdobywają popularność w internecie, choć nie zawsze znajdują potwierdzenie w dokumentach.

Tygodnik Bydgoski publikuje wyjątkowy, blisko 50-minutowy wywiad poświęcony właśnie tym zagadnieniom. Dłuższa niż zwykle formuła pozwoliła nie tylko wymienić najważniejsze teorie, lecz także poddać je szczegółowej analizie.

Proces toruński był wyreżyserowany

Jedno z najmocniejszych zdań rozmowy pada już podczas omawiania procesu toruńskiego.

– Proces toruński był procesem wyreżyserowanym. On od początku do końca został zaplanowany, prawdopodobnie w Komitecie Centralnym – mówi Mateusz Szłapka.

Historyk nie kwestionuje przy tym odpowiedzialności Grzegorza Piotrowskiego, Leszka Pękali i Waldemara Chmielewskiego. Zwraca uwagę na różnicę między politycznym wykorzystaniem procesu a jego zasadniczymi ustaleniami dotyczącymi sprawców zbrodni.

Zdaniem rozmówcy celem władz nie było wykazanie, że funkcjonariusze SB są niewinni. Komunistyczna propaganda próbowała natomiast przedstawić zabójstwo jako tragiczny skutek rzekomo „konfrontacyjnej” działalności kapłana. Prokurator występujący formalnie jako oskarżyciel funkcjonariuszy stawał się w pewnych momentach niemal ich obrońcą, a część odpowiedzialności próbował przerzucić na ofiarę.

Proces był więc reżyserowany, ale – jak podkreśla Szłapka – powód tej reżyserii był inny, niż przyjmują zwolennicy alternatywnych teorii.

Kazuń, druga grupa i późniejsza data śmierci

W przestrzeni publicznej od lat funkcjonuje hipoteza, według której ks. Jerzy Popiełuszko po porwaniu został przewieziony do wojskowych bunkrów w Kazuniu. Miał być tam przetrzymywany i torturowany, a następnie zamordowany dopiero kilka dni później przez inną grupę funkcjonariuszy.

Mateusz Szłapka przyznaje, że w dokumentach pojawiają się informacje o bunkrze oraz aktywności Wojskowej Służby Wewnętrznej. Nie ma jednak źródłowego potwierdzenia, że przewieziono tam ks. Jerzego. Historyk zwraca również uwagę na problem logiczny: kapłan został porwany w Górsku, następnie miałby zostać przewieziony ponad 200 kilometrów do Kazunia, a później ponownie w okolice Włocławka.

– Przepraszam, ale coś tutaj nie do końca się zgrywa – zauważa rozmówca Tygodnika Bydgoskiego.

W wywiadzie omówiona zostaje również relacja Piotra Laudańskiego ps. „Baleron”, który twierdzi, że jako milicyjny płetwonurek miał wydobyć ciało kapłana z Wisły już 26 października. Według jednej z wersji zwłoki miały następnie zostać ponownie zatopione.

Szłapka odpowiada, że takiego wydarzenia nie potwierdzają znane dokumenty. Stawia również proste pytanie: w jakim celu funkcjonariusze mieliby wyławiać ciało, ponownie wrzucać je do rzeki, a kilka dni później jeszcze raz oficjalnie wydobywać?

Film z sekcji zwłok i nowe ustalenia lekarza

Szczególne znaczenie w sporze o datę śmierci ks. Popiełuszki ma analiza przeprowadzona przez dr. hab. Tomasza Konopkę, specjalistę medycyny sądowej. Ekspert zbadał dokumentację, fotografie oraz wielogodzinny film wykonany podczas sekcji zwłok kapłana.

Wnioski z tej analizy wskazują, że przyczyną śmierci było uduszenie przez kneblowanie, obrażenia powstały krótko przed zgonem, a stan ciała odpowiada dłuższemu przebywaniu w wodzie. Nie znaleziono natomiast śladów wskazujących na wielodniowe przetrzymywanie i długotrwałe tortury.

Mateusz Szłapka uznaje badania dr. Konopki za jeden z najmocniejszych argumentów przemawiających za śmiercią kapłana 19 października 1984 roku. Ustalenia medyczne są w tym punkcie zgodne z zasadniczą rekonstrukcją wydarzeń przyjętą przez większość historyków.

Gdzie kończą się dokumenty, a zaczyna publicystyka?

Rozmowa dotyczy nie tylko samej zbrodni, ale również warsztatu historyka. Szłapka wielokrotnie podkreśla, że badacz musi odróżniać źródło od przypuszczenia, a autentyczność dokumentu od jego wiarygodności. Dokument może pochodzić z badanego okresu, a mimo to zawierać informacje fałszywe. Relacja złożona po wielu latach może być szczera, ale niekoniecznie dokładna.

Z tego powodu wszystkie źródła należy ze sobą konfrontować. Popularność danej opowieści w internecie nie zastępuje dowodów, podobnie jak wystąpienia medialne nie stanowią jeszcze materiału pozwalającego zmienić ustalenia historyczne lub prawomocny wyrok.

Historyk nie twierdzi przy tym, że obecna wiedza jest niepodważalnym dogmatem. Mogą pojawić się nowe dokumenty, świadectwa i dowody, które zmienią rekonstrukcję wydarzeń. W tej chwili jednak znane źródła oraz analizy medyczne potwierdzają, że ks. Jerzy Popiełuszko został zamordowany 19 października przez funkcjonariuszy SB skazanych w procesie toruńskim.

Rozmowa dla widzów poszukujących czegoś więcej niż sensacji

Wywiad jest dłuższy niż materiały, które zwykle publikujemy. Trudno jednak omawiać tak skomplikowaną sprawę za pomocą kilku efektownych zdań. Każda z hipotez wymaga przedstawienia źródeł, skonfrontowania relacji i wyjaśnienia historycznego kontekstu.

To rozmowa dla widzów, którzy nie chcą przyjmować bezkrytycznie ani oficjalnych ustaleń, ani sensacyjnych teorii rozpowszechnianych w mediach społecznościowych. Zamiast łatwych odpowiedzi proponujemy głęboką analizę tego, co rzeczywiście wiemy, czego nadal nie możemy rozstrzygnąć i jakie dowody byłyby konieczne, aby zmienić obecny obraz wydarzeń.

Cały wywiad z Mateuszem Szłapką publikujemy poniżej.

-->